UE szykuje zmiany dla łupków

Bruksela potwierdziła, że w 2013 r. może zaproponować zmiany w przepisach o gazie łupkowym.

Publikacja: 06.09.2013 01:40

UE szykuje zmiany dla łupków

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman

Korespondencja z Brukseli

– Pracujemy w Komisji nad stworzenie ram dla gazu łupkowego w Europie – powiedziała wczoraj Carina Vopel z Dyrekcji ds. Środowiska w Komisji Europejskiej. Vopel występowała na konferencji o gazie łupkowym zorganizowanej przez grupę Zielonych.

W odpowiedzi na krytykę ze strony organizacji ekologicznych ekspertka przyznała, że w obecnie obowiązującym prawie jest wiele luk i niejasności, które powinny być wyjaśnione, również dla stabilności działania samej branży gazowej. – Potrzebna jest jasność i przewidywalność. Powinny pojawić się rekomendacje i kodeks dobrych praktyk, ale istnieje też potrzeba przepisów prawnych. Optymalny pakiet powinien być kombinacją tych dwóch elementów – stwierdziła Carina Vopel.

Vopel przyznała jednak, że w KE ciągle trwają dyskusje na ten temat i nie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt propozycji. Ma być ona gotowa do końca roku.

Luki w prawie do zatkania

Już teraz Komisja proponuje natomiast nowelizację dyrektywy o ocenie oddziaływania na środowisko (OOŚ). Punkt ten został wpisany do porządku obrad i głosowania na sesji Parlamentu Europejskiego w przyszłym tygodniu. Zawiera on m.in. obowiązek przeprowadzania takiej analizy nie tylko na etapie produkcji, ale także poszukiwań. To utrudni wstępną fazę procesu, bo analiza wymaga czasu, pieniędzy i konsultacji społecznych. Choć, zdaniem krytyków łupków, branża gazowa wie, jak obchodzić ten wymóg. Wyznacza np. działki wydobywcze o powierzchni 0,9 ha, bo dopiero od 1 ha obowiązuje OOŚ. To jeden z postulatów, który Zieloni zgłaszają KE, jako konieczny do uwzględnienia w pracach nad zmianami prawa.

Inne  luki w istniejącym prawie, które nie uwzględniają specyfiki niekonwencjonalnego wydobycia gazu, zauważyła sama Komisja. Na przykład nie jest jasne, czy dyrektywa o odpadach górniczych obejmuje substancje, które zostają pod ziemią po zakończeniu procesu szczelinowania hydraulicznego. Obecne prawodawstwo nie zawiera też obowiązku ujawniania substancji chemicznych stosowanych w szczelinowaniu hydraulicznym, a jest ich – średnio na jedną studnię – 451.

Głos z Żurawlowa

Zorganizowane przez Zielonych spotkanie było okazją do wysłuchania tych, którzy chcą zakazu wydobycia gazu z łupków. Można było posłuchać argumentów naukowców i organizacji pozarządowych z krajów, gdzie do odwiertów dochodzi na skale komercyjną (USA), gdzie proces się dopiero rozpoczyna (Wielka Brytania) i gdzie do tej pory był skutecznie blokowany (Holandia). Wszyscy oni skarżyli się na niechęć władz do wysłuchiwania ich argumentów.

O ile jednak np. w Holandii władze lokalne stają często po stronie zaniepokojonych mieszkańców i ogłaszają lokalne zakazy szczelinowania hydraulicznego, to już w Polsce takich przypadków nie ma. W Brukseli byli mieszkańcy okolic Żurawlowa w województwie lubelskim, którzy od trzech miesięcy blokują próby odwiertów, na które koncesje dostał Chevron.

– Ślemy petycje wszędzie, ale nikt nas nie słucha. Można mówić, że w Polsce 80 procent ludzi jest za łupkami. Ale to dlatego, że media przedstawiają tylko łupkowe eldorado – skarżył się Andrzej Bąk, przedstawiciel lokalnej społeczności. Według niego poszukiwania i ewentualne wydobycie gazu łupkowego byłoby dla tego regionu bardzo niebezpieczne, ze względu na ogromne podziemne zasoby wody pitnej oraz bardzo dobrej jakości ziemie uprawne.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.slojewska@rp.pl

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie