Deklaracje do przeglądu

Kreml zobowiązał koncern do przedstawiania deklaracji o dochodach nie tylko władz spółki, ale i ich rodzin.

Publikacja: 13.05.2014 12:50

Deklaracje do przeglądu

Foto: Bloomberg

Swoje deklaracje złożyło już na Kremlu 16 członków władz Rosneft z prezesem Igorem Sieczinem. Firma podała, że ma to związek z wykonaniem poleceń prezydenta i rządu Rosji oraz podnoszeniem standardów przejrzystości i przeciwdziałaniem korupcji.

Koncern informuje, że w informacji o dochodach, składający mają obowiązek podawania danych nie tylko o zarobkach, ale i majątku, posiadanych akcjach i innych papierach wartościowych oraz oszczędnościach tak swoich jak i małżonków i dzieci (w tym małotelnich - w Rosji przepisywanie majątku na niemowlaki to popularny sposób ukrywania dochodów).

Na liście jest prezes, jego zastępcy, główny księgowy, szefowie departamentów i ich zastępcy, naczelnicy oddziałów z zastępcami, dyrektorzy spółek zależnych i ich zastępcy. Informacja o posiadanych przez menadżerów akcjach jest ogólnie dostępna i jest umieszczana na stronie koncernu.

Oceną przedstawionych deklaracji zajmuje się rada dyrektorów koncernu, w skład której wchodzi prezes BP Robert Dudley, prezes Nord Stream (i były oficer Stasi) Matthias Warnig oraz starszy doradca KKR&Co.L.P. John Mak i były wiceprezydent ExxonMobil Donald Hamphrey. Rada, której członkowie (oprócz Dudleya) zainkasowali ostatnio od 580 tys. dol. do 630 tys. dol. bonusów na ubiegły rok, ma ocenić deklaracje pod kątem zapobiegania korupcji, konfliktu interesów oraz wykorzystywania stanowisk do celów prywatnych.

Rosneft przypomina, że w momencie wprowadzania nowych zasada rozwiązała umowy z wieloma pracownikami, którzy dopuścili się „poważnych naruszeń standardów korporacyjnych". Ich sprawy zostały przekazane do organów ścigania. Koncern zapewnia, że stosuje szereg rozwiązań mających obniżyć straty i poprawić przejrzystość działania. Na bieżąco współpracuje z organami kontrolnymi, m.in. izbą obrachunkową, nadzorem finansowym i bankiem centralnym.

Koncern nie wyjaśnia, kto (i czy w ogóle) sprawdza deklaracje majątkowe rady dyrektorów i ich rodzin.

Swoje deklaracje złożyło już na Kremlu 16 członków władz Rosneft z prezesem Igorem Sieczinem. Firma podała, że ma to związek z wykonaniem poleceń prezydenta i rządu Rosji oraz podnoszeniem standardów przejrzystości i przeciwdziałaniem korupcji.

Koncern informuje, że w informacji o dochodach, składający mają obowiązek podawania danych nie tylko o zarobkach, ale i majątku, posiadanych akcjach i innych papierach wartościowych oraz oszczędnościach tak swoich jak i małżonków i dzieci (w tym małotelnich - w Rosji przepisywanie majątku na niemowlaki to popularny sposób ukrywania dochodów).

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie