RWE – w ślad za E.ON?

Bernhard Guenther, dyrektor finansowy niemieckiego koncernu energetycznego RWE sygnalizuje możliwość podziału biznesu.

Publikacja: 22.01.2015 11:31

Bernhard Guenther, dyrektor finansowy niemieckiego koncernu energetycznego RWE sygnalizuje możliwość

Bernhard Guenther, dyrektor finansowy niemieckiego koncernu energetycznego RWE sygnalizuje możliwość podziału biznesu.

Foto: Bloomberg

- Na razie nie podjęto żadnej decyzji. Jednak firma musi zredukować swój dług. W związku z tym oddzielenie działu produkcji energii i biznesu, który zaopatruje klientów w energię, jest możliwe – powiedział Guenther w wywiadzie dla Bloomberga . Dodał jednak, że powody przemawiające za tym, żeby tego nie robić, mogą wkrótce się zmienić.

Dział zajmujący się w grupie RWE produkcją energii od 2013 r. funkcjonuje jako osobna spółka, co może ułatwić podział.

Taki obrót spraw oznaczałby, że RWE idzie śladem także niemieckiego koncernu E.ON. Pod koniec ubiegłego roku spółka ta poinformowała o planach podziału swoich aktywów, co uzasadniła potrzebą dostosowania swojego biznesu do efektów niemieckiej transformacji energetycznej.

E.ON zamierza wydzielić swoje działy, które zajmują się wytwarzaniem energii w tradycyjnych elektrowniach, poszukiwaniami i wydobyciem paliw kopalnych. Nowa spółka ma wejść na giełdę w 2016 r. Koncern chce zaś skupić na źródłach odnawialnych, dystrybucji i oferowaniu produktów dla odbiorców końcowych.

Także RWE w efekcie niemieckiej transformacji energetycznej i rosnącego udziału OZE w niemieckim miksie energetycznym oraz dużych spadków cen energii traci miliardy euro na wytwarzaniu w konwencjonalnych elektrowniach, które dominują w jego wytwórczym portfolio.

Udział odnawialnych źródeł w wytwarzaniu RWE w ubiegłym roku wynosił zaledwie niecałe 5 proc., podczas gdy udział zielonej energii w miksie energetycznym E.ON w ubiegłym roku był bliski 13 proc.

Przypomnijmy, że koncerny niemieckie do 2022 r. są zmuszone wygasić wszystkie elektrownie jądrowe na terenie tego kraju.

W Polsce RWE skupia się na wytwarzaniu na farmach wiatrowych, a także dystrybucji i sprzedaży gazu.

- Na razie nie podjęto żadnej decyzji. Jednak firma musi zredukować swój dług. W związku z tym oddzielenie działu produkcji energii i biznesu, który zaopatruje klientów w energię, jest możliwe – powiedział Guenther w wywiadzie dla Bloomberga . Dodał jednak, że powody przemawiające za tym, żeby tego nie robić, mogą wkrótce się zmienić.

Dział zajmujący się w grupie RWE produkcją energii od 2013 r. funkcjonuje jako osobna spółka, co może ułatwić podział.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie