Lotos zmienia prognozy

Spółka przewiduje, że w przyszłym roku kurs ropy może spaść do 30 dolarów za baryłkę.

Aktualizacja: 11.12.2015 06:00 Publikacja: 10.12.2015 20:00

Foto: Rzeczpospolita

Dotychczas zarząd Grupy Lotos szacował, że w 2016 r. cena ropy wzrośnie, co m.in. przełoży się na zwyżkę zysków z wydobycia. Dziś założenia są już inne.

– Po ostatniej decyzji państw zrzeszonych w OPEC myślę, że cena ropy może spaść nawet do 30 dolarów za baryłkę. Nastąpi oczywiście odbicie, ale dopiero wtedy, gdy cele globalnych liderów zostaną osiągnięte – mówi Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu.

Dodaje, że niski kurs ropy ma pozytywny wpływ na marże rafineryjne spółki, które ostatnio są jednymi z najwyższych w historii. Nie przekładają się one jednak na adekwatnie wysokie zyski, gdyż firma ma wysokie zadłużenie w dolarach i osiąga słabsze wpływy z wydobycia.

Wydobycie na Bałtyku

Zarząd przekonuje, że mimo spadających cen surowców cały czas zyskowny jest jeden z flagowych projektów grupy dotyczący zagospodarowania bałtyckiego złoża B8.

– Na złożu prowadzone jest obecnie testowe wydobycie. Do produkcji podłączamy właśnie szósty i ostatni odwiert wydobywczy – twierdzi Olechnowicz. Podtrzymuje plan uruchomienia produkcji przemysłowej na B8 w drugiej połowie przyszłego roku. Wtedy na złożu ma być zainstalowana platforma wydobywcza, która to umożliwi.

Informuje, że inwestycje na B8 zamkną się niższą kwotą, niż pierwotnie planowano. To efekt dotychczasowych oszczędności, m.in. ograniczenia wydatków na platformę wydobywczą.

Początkowo wydobycie na B8 wynosiło 1,5 tys. baryłek ropy dziennie. Do końca tego roku poziom produkcji powinien wzrosnąć do 3 tys. baryłek. Z kolei docelowo, czyli za rok, ma wynieść około 5 tys. baryłek.

Pod koniec listopada koncern podał, że na zagospodarowanie B8 wydał około 440 mln zł. Drugie tyle zamierzał jeszcze zainwestować. Wydobywalne zasoby B8 określono na około 4 mln ton ropy oraz 484 mln m sześc. gazu.

Saudyjskie dostawy

Grupa Lotos prowadzi zaawansowane rozmowy na temat zakupu ropy do gdańskiej rafinerii na przyszły rok. Wśród kontrahentów są dostawcy z Arabii Saudyjskiej i innych krajów Bliskiego Wschodu. W przyszłym roku ropa saudyjska może stanowić około 10 proc. wszystkich dostaw. Czy dojdzie do podpisania kontraktu, może się okazać jeszcze w tym roku.

Olechnowicz zauważa, że obecnie na rynku są stosunkowo duże ilości surowca, który można od razu kupić. Trzeba tylko wybrać dostawcę, który zapewni jak najlepsze warunki, zwłaszcza cenę.

Konsultacje z resortem

Grupa Lotos później, niż pierwotnie planowała, ogłosi strategię na lata 2016–2020. Powodem są konsultacje, które przeprowadza z nowymi władzami resortu skarbu. To powoduje, że nowa strategia zostanie prawdopodobnie ogłoszona dopiero w pierwszym kwartale 2016 r. W tym terminie powinny być też upublicznione kierunki rozwoju grupy do 2030 r.

Jednym z nich będą inwestycje związane ze zwiększeniem przychodów z działalności stacji paliw w Polsce. Spółka ma około 10-proc. udział w sprzedaży detalicznej paliw i obecnie skupia się na zwiększeniu efektywności tych obiektów.

Dotychczas zarząd Grupy Lotos szacował, że w 2016 r. cena ropy wzrośnie, co m.in. przełoży się na zwyżkę zysków z wydobycia. Dziś założenia są już inne.

– Po ostatniej decyzji państw zrzeszonych w OPEC myślę, że cena ropy może spaść nawet do 30 dolarów za baryłkę. Nastąpi oczywiście odbicie, ale dopiero wtedy, gdy cele globalnych liderów zostaną osiągnięte – mówi Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie