Ponad pół biliona złotych potrzeba na transformację ciepłownictwa

Bloomberg

„Czas na ciepłownictwo” – wzywają autorzy zatytułowanego tak raportu, eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego i Forum Energii. Transformacja tego sektora jest zadaniem równie pilnym, jak transformacja branży energetycznej. I równie kosztownym: w raporcie określono kwotę 558 mld zł w perspektywie 2030 roku.

 

Kluczowy argument na rzecz pilnych zmian w ciepłownictwie to rozmiar zużycia węgla w tym sektorze. Tylko polskie gospodarstwa domowe spalają rocznie 26 mln ton węgla, czyli niewiele mniej – zaledwie o 5 mln ton – niż przemysłowa energetyka. To przekłada się dodatkowo na smog, którego koszty sięgają 30 mld euro rocznie (22 proc. wszystkich polskich emisji CO2).

 

Na dodatek wykorzystywany w Polsce surowiec  to 87 proc. puli węgla, jaki wykorzystują gospodarstwa domowe w całej Europie w ciągu roku. Innymi słowy – jeżeli poważnie traktujemy odejście do węgla i proces transformacji energetycznej – ciepłownictwo ma niewiele mniejszą „wagę” w tej transformacji niż energetyka. A jednocześnie wymaga szybko i daleko idących zmian, które autorzy raportu oszacowali na 558 mld zł w ciągu najbliższej dekady.

 

Elektrociepłownia Zabrze. Fot./materiały prasowe

 

– Wprawdzie na dekarbonizację sektora potrzeba 120 mld euro w ciągu najbliższej dekady, ale utrzymywanie status quo będzie droższe – przekonuje dyrektor ds. strategii ciepłownictwa w Forum Energii, Andrzej Rubczyński. – Wpłyną na to chociażby utracone zyski krajowego przemysłu, który może być dostawcą urządzeń grzewczych i usług budowlanych oraz konieczność dokładania pieniędzy do systemu ochrony zdrowia – dodaje.

 

W raporcie znajdziemy zarówno krytykę bieżącego stanu rzeczy – sprowadzającego się do braku strategii władz wobec sektora ciepłowniczego – jak i rekomendacje na przyszłość. Dotyczą one zwłaszcza pieniędzy z funduszy unijnych, których w nadchodzących latach będzie wyjątkowo dużo. 40 proc. środków z Funduszu Spójności, 35 proc. budżetu Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz 30 proc. wydatków Europejskiego Funduszu Społecznego i 30 proc. z II Filaru Wspólnej Polityki Rolnej – to wszystko środki na cele klimatyczne, które mogłyby „oliwić” również transformację ciepłownictwa.

 

„W negocjacjach budżetu z Komisją Europejską należy przedstawić ambitny program modernizacji sektora, którego istotnym elementem będzie odejście od węgla w gospodarstwach domowych do 2030 r., a w systemach ciepłowniczych – do 2035 r.” – czytamy w raporcie. „Spójność programu ze strategiami Unii Europejskiej bez wątpienia wzmocni pozycję kraju w dyskusjach na temat ram finansowych UE”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gerhard Schroder: nie chce, ale musi

Były niemiecki kanclerz, a dziś szef rady dyrektorów Rosneft, miał zrezygnować z sutego wynagrodzenia ...

Idą zmiany w Gazpromie

Ceny gazu już nie te, co przed laty. A i rosyjska polityka też nie ...

Gazprom patrzy na nas z kosmosu

Rosyjski koncern zaczął kontrolować swoje obiekty z kosmosu. Wykorzystuje także drony. – Zaczęliśmy stosować ...

Gazprom potrzebuje coraz więcej

Po półtora roku gazowy gigant z Rosji wraca na międzynarodowy rynek kapitałowy. Chce pożyczyć ...

Finowie wchodzą do Potoku

Fiński koncern energetyczny Fortum został głównym akcjonariuszem niemieckiego uczestnika projektu Nord Stream 2. I ...

Energa: kolejne sprawy o zabezpieczenie roszczeń wygrane

Energa nie będzie musiała realizować zakupu tzw. zielonych certyfikatów od farm wiatrowych należących Wind ...