Według ministra energetyki Denisa Szmyhala, system ciepłowniczy Kijowa został częściowo ustabilizowany. W czwartek 3261 budynków w stolicy pozostaje wciąż bez ogrzewania.
Życie w Kijowie w namiotach i przy generatorach
„Jasnym celem jest zapewnienie do piątku ogrzewania jak największej liczbie mieszkań. Służby użyteczności publicznej robią wszystko, co możliwe, aby to zapewnić. 160 ekip pracowało przez cały dzień, aby przywrócić zasilanie i ogrzewanie. 52 ekipy zostaną wysłane na noc. Musimy być przygotowani na każdy scenariusz. W newralgicznych punktach miasta rozmieszczono 124 generatory o różnej mocy. W 68 lokalizacjach zainstalowane zostało 91 punktów pomocy Państwowej Służby Ratowniczej (to namioty z leżankami, ciepłym jedzeniem i napojami, kocami, ubraniami – red.). Prace nad przywróceniem ogrzewania trwają” – podsumował minister energetyki.
Mer Kijowa Witalij Kliczko już w środę zapowiedział, że w nocy na czwartek do kijowskich domów zostanie masowo dostarczone ogrzewanie. „Obecnie jest 3260 takich budynków. Mieszkańcy Kijowa będą potrzebować około dwóch dni, aby ciepło do nich dotarło” – napisał Kliczko na portalu społecznościowym. Według mera wszyscy mieszkańcy stolicy powinni już mieć dostęp do wody.
Czytaj więcej
Ataki Rosji na obiekty energetyczne ukraińskiej stolicy w środku mroźnej zimy pozbawiły mieszkańców Kijowa ogrzewania, prądu, a nawet wody. Najwięk...
Jak donosiła agencja Unian, we wtorek rano, po kolejnym rosyjskim ataku na Kijów, 5635 wielopiętrowych budynków pozostało bez ogrzewania. Według mera blisko 80 proc. tych budynków było już bez ogrzewania po poprzednim rosyjskim ataku z 9 stycznia.
W Kijowie prąd mają szkoły, szpitale, instytucje
Jeżeli chodzi o prąd, to w Kijowie energetycy przywrócili zasilanie do wszystkich krytycznych obiektów infrastruktury. Jednak we wtorek około 44 tysięcy domów pozostawało bez prądu, informował koncern DTEK – operator kijowskich elektrociepłowni.
„Ze względu na zniszczenie przez wroga stołecznych elektrowni, sytuacja pozostaje najbardziej krytyczna w częściach rejonów dnieprowskiego i desniańskiego (lewobrzeżny Kijów – red.)” – cytuje komunikat koncernu agencja Unian. Prace naprawcze w związku ze skutkami ostrzału trwają nieprzerwanie.
„Sieć energetyczna miasta (Kijowa – red.) działa w trybie głębokiego kryzysu, a dostępna energia elektryczna jest znacznie niższa niż zapotrzebowanie Kijowa zimą” – czytamy w oświadczeniu DTEK.
Czytaj więcej
Wilno nie ustaje w pomaganiu walczącej z rosyjską agresją Ukrainie. Pierwsza partia amerykańskiego gazu skroplonego dla Ukrainy dotarła do terminal...
Według firmy, zasilanie dla odbiorców indywidualnych jest obecnie włączane i wyłączane ręcznie, w zależności od aktualnego stanu systemu. Z tego powodu przerwy w dostawie prądu mogą być długie i nierównomierne.
W czwartek, 22 stycznia, we wszystkich regionach Ukrainy zostaną wprowadzone godzinowe harmonogramy przerw w dostawie prądu oraz ograniczenia dostaw prądu dla przemysłu, informuje operator Ukrenergo.
19 godzin w ciemnościach
Firma zaznaczyła, że jest zmuszona do naprzemiennego wyłączania prądu w domach i ograniczania zużycia energii elektrycznej przez przemysł z powodu „skutków rosyjskich ataków rakietowych i dronów na obiekty energetyczne”. Najpoważniejsze przerwy w dostawie prądu, poza Kijowem i okolicami, występują w obwodach charkowskim i sumskim. Tam ludzie nie mają prądu przez 10 godzin w ciągu doby. A w przypadku jednego obszaru w regionie dniepropietrowskim jest to aż 19 godzin w ciemnościach.
Stanisław Ignatiew, ekspert ds. energii w Ukraińskim Instytucie Przyszłości, zauważył, że bloki na lewym brzegu Dniepru, pozbawione prądu w wyniku ostrzału rosyjskiego, mogą zostać przywrócone do końca tygodnia. Niektóre budynki mogą czekać na powrót ciepła nawet kilka tygodni, bowiem w wyniku silnych mrozów i długiego okresu bez ogrzewania, popękały tam rury.