Oprócz wywłaszczenia Rosnieft Deutschland jako większościowego właściciela brandenburskiej rafinerii PCK rząd federalny rozważa także inne rozwiązania. Jak wynika z doniesienia dziennika „Handelsblatt”, w rządzie i Federalnym Ministerstwie Finansów istnieją obawy dotyczące takich wywłaszczeń. Powodem są obawy przed rosyjskim odwetem w postaci wywłaszczeń niemieckich firm w Rosji i żądaniami wysokich odszkodowań – pisze gazeta powołując się na anonimowych przedstawicieli rząd. Podobne informacje podała także agencja informacyjna dpa pisząc o spotkaniach przedstawicieli rządu federalnego ze stroną rosyjską.

Czytaj więcej

Premier Brandenburgii apeluje o nacjonalizację rafinerii w Schwedt

Berlin negocjuje z Rosnieftem przyszłość PCK w Szwedt

„Handelsblatt” podał, że kilka dni temu w Stambule odbyło się spotkanie z szefem Rosnieft Igorem Sieczinem. Z informacji dpa wynika, że na spotkaniu dyskutowano o tym, aby pod pewnymi warunkami nie dążyć na razie do nacjonalizacji rafinerii w Schwedt. Zamiast tego strona rosyjska powinna powstrzymać się od pozwów przeciwko dalszemu przedłużaniu dotychczasowej administracji trustu przez rząd federalny. Dałoby to Rosjanom czas na znalezienie kupca dla Rosnieft w Niemczech, informuje „Handelsblatt”.

Rzeczniczka Federalnego Ministerstwa Gospodarki nie chciała komentować tej informacji.

Czytaj więcej

Koniec Rosnieftu w Niemczech. Berlin przejmie majątek Rosjan

Obecnie trwa postępowanie w sprawie ewentualnego wywłaszczenia, które następnie zostanie poddane ocenie rządu. Rosnieft posiada nie tylko 54 proc. udziałów PCK w Schwedt, ale także 24 proc. Udziałów w rafinerii Miro w Karlsruhe i około 28,6 proc. udziałów w Bayernoil z siedzibą w Neustadt an der Donau.

Federalne Ministerstwo Gospodarki od kilku tygodni bada czy należy wywłaszczyć Rosnieft w trzech rafineriach. We wrześniu 2022 roku rząd federalny objął spółki zależne Rosnieft zarządem powierniczym i tym samym przejął nad nimi kontrolę. Celem było zabezpieczenie dostaw paliwa pomimo rezygnacji z rosyjskiej ropy ze względu na wojnę na Ukrainie. Po kilkukrotnym przedłużeniu powiernictwo wygaśnie 10 marca. Rząd w Berlinie będzie musiał zdecydować co dalej z udziałami rosyjskiego koncernu.

Zamknięcie PCK w Schwedt będzie ogromnym problemem dla niemieckiego rządu

Federalne Ministerstwo Gospodarki uważa, że w sporze o PCK stawką jest zaopatrzenie milionów konsumentów we wschodnich i południowych Niemczech. W przypadku upadku rafinerii w Schwedt, w aglomeracji Berlina i Brandenburgii powstałby miesięczny niedobór 300 000 ton oleju napędowego i oleju opałowego, wynika z raportu ministerstwa dla Komisji ds. Energii w Bundestagu. W przypadku spadków udziałów Rosnieft Germany w rafineriach Miro i Bayernoil zabrakłoby kolejnych 210 tys. ton oleju napędowego i opałowego miesięcznie. Zakup i transport tych braków w krótkim czasie nie byłby możliwy. W rezultacie istniałoby wysokie ryzyko wystąpienia wąskich gardeł w dostawach na wschodzie i południu Niemiec. Z drugiej strony, gdyby PCK było kontrolowane przez rosyjski koncern to dostawcy, klienci, usługodawcy i banki wycofaliby się, co mogłoby doprowadzić do zaprzestania działalności zakładu.

Czytaj więcej

Unimot chce udziałów w rafinerii za Odrą

Najbardziej prawdopodobnym rozwiązanie, według niemieckich mediów, jest przedłużenie powiernictwa. Konieczne jest jednak rozwiązanie długoterminowe – wyjaśnia ministerstwo. Wszczęto zatem rozprawę. Minister gospodarki Brandenburgii Jörg Steinbach uważa, że poza wywłaszczeniem możliwe są także inne rozwiązania. Nie można wykluczyć, że Rosnieft będzie zainteresowany sprzedażą swoich akcji.