Źródło agencji Reutera podało, że rozważane są wszystkie możliwe opcje. Według źródła, audyt zarządzony przez rząd Pétera Magyara w Paks powinien określić prawne, techniczne i finansowe konsekwencje zmiany dostawcy. Ma on na celu ocenę wpływu decyzji o zmianie wykonawcy na harmonogram realizacji projektu i ustalenie, czy będzie on wykonalny finansowo.
Kto mógłby zastąpić Rosatom w Paks?
Drugie źródło bliskie rządowi potwierdziło, że władze węgierskie „są skłonne uznać rozbudowę elektrowni jądrowej w Paks za konieczną”, ale bez udziału rosyjskiego koncernu Rosatom. Źródła nie podały, kto zastąpiłby Rosjan. Jedno z nich wskazało, że współpraca z europejską firmą uprościłaby kontekst polityki zagranicznej i kwestie związane z sankcjami.
„Rzeczpospolita” przypomina, że w Europie rywalem Rosatomu są koncerny francuskie Orano i EDF (Électricité de France). Przy czym ten drugi to państwowy gigant zarządzający 56 reaktorami i mający własną technologię ich budowy. Obie starają się zmniejszyć zależność Europy od rosyjskich technologii jądrowych, wzbogacania uranu i dostaw paliwa, choć do niedawna sam EDF także kupował wzbogacony uran w Rosji. Według Światowego Stowarzyszenia Energii Jądrowej, w 2025 roku Rosja odpowiadała za około 23 proc. usług wzbogacania uranu świadczonych dla UE i 16 proc. dostaw uranu naturalnego.
Ile Węgry stracą, jeśli zerwą umowę z Rosatomem?
Jak podkreśla Reuters, jeśli po audycie rząd węgierski zdecyduje się pożegnać Rosatom, może stracić ponad 2 mld euro już zapłacone rosyjskiej firmie, a także zapłacić grzywnę za naruszenie umowy. Nie jest to jednak pewne, bo sam Rosatom z umowy się nie wywiązuje. Budowa kolejnego bloku jest opóźniona, jest wiele uwag do tempa i rozliczania robót.
Czytaj więcej
Tak jak zapowiadał w kampanii wyborczej Peter Magyar, Węgry przeanalizują zasadność rozbudowy elektrowni jądrowej w Paks oraz tajną umowę z rosyjsk...
Upały i susze grożą elektrowni Paks
Dlaczego rozbudowa Paks budzi wątpliwości? Nie chodzi tu tylko o sposób, w jaki Rosatom dostał kontrakt. W 2014 r Viktor Orbán przyznał go Rosjanom bez przetargu. To czyni inwestycję politycznie drażliwą, szczególnie wobec agresji Putina na Ukrainę. Pierwotna umowa z Rosatomem była pięciokrotnie zmieniana, a szósty aneks został już przygotowany, ale nie został podpisany.
Po drugie rozbudowa Paks jest niezwykle kosztowna. Początkowo miała kosztować około 12,5 mld euro. Do momentu wylania pierwszego betonu w lutym tego roku, Węgry zapłaciły już Rosjanom ponad 2 mld euro. Coraz więcej jest głosów o zawyżaniu kosztów i niedotrzymywaniu terminów.
Dodatkową niepewność, co do sensu wykładania ogromnych pieniędzy na kolejny reaktor, wywołała sytuacja z sierpnia. W wyniku upałów i długotrwałej suszy, Dunaj, który chłodzi reaktory Paks omal nie wyparował. Sytuacja groziła wyłączeniem istniejących wszystkich czterech reaktorów. Kolejnym ciosem dla projektu był wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2025 roku, który uchylił decyzję Komisji Europejskiej o zatwierdzeniu pomocy państwa na jego realizację.
Czytaj więcej
Dziś 2 sierpnia zdarzyła się na Węgrzech rzecz nie mająca miejsca od 44 lat. To całkowite wyłączenie jedynej siłowni jądrowej kraju. Dostarcza ona...
Licencje dla starych reaktorów. Kiedy decyzja w sprawie Paks II?
Według Reuters, pomimo wysokich kosztów i złożoności projektów jądrowych, rząd Węgier popiera energię z atomu. Kraj potrzebuje jej, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na prąd i zrównoważyć niestabilną produkcję energii odnawialnej. Dlatego do czasu zakończenia rozbudowy elektrowni jądrowej w Paks, Budapeszt rozważa ubieganie się o 20-letnie przedłużenie licencji eksploatacyjnych dla czterech istniejących reaktorów rosyjskiej konstrukcji w tej elektrowni. Licencje te wygasają między 2032 a 2037 rokiem.
Oczekuje się, że rząd premiera Pétera Magyara podejmie ostateczną decyzję co do rozbudowy elektrowni jądrowej Paks jeszcze w tym lub na początku przyszłego roku.