Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki rezerwy węgla kamiennego znajdują się w Stanach Zjednoczonych
  • Na czym polega zwrot w amerykańskiej polityce i jakie działania mają wesprzeć przemysł węglowy
  • Jak zwolennicy węgla argumentują wsparcie dla sektora węglowego
  • Jakie działania w tym zakresie podejmuje otoczenie prezydenta
  • Co sądzą o polityce energetycznej Donalda Trumpa organizacje ekologiczne

Na terenach federalnych znajdują się 34 kopalnie. Najwięcej, bo aż 14, działa w stanie Wyoming. Sześć jest zlokalizowanych w Kolorado, po cztery w Dakocie Północnej i Utah, a po trzy w Alabamie i Montanie. Spośród tych kopalń 29 produkuje węgiel energetyczny, wykorzystywany do wytwarzania energii elektrycznej. Trzy kopalnie w Alabamie dostarczają węgiel metalurgiczny do produkcji stali, jedna kopalnia w Kolorado wydobywa węgiel wykorzystywany w produkcji cementu, a jedna kopalnia w Utah jest obecnie nieczynna. W 2024 r. kopalnie te wyprodukowały 261,7 mln ton amerykańskich, czyli ponad 237 mln ton metrycznych węgla.

Czytaj więcej

Niemieckie zasoby naturalne na 2026 rok wyczerpane

– Amerykańska dominacja energetyczna jest ważniejsza niż kiedykolwiek, podobnie jak rola czystego węgla w produkcji energii elektrycznej niezbędnej do zasilania naszego przyszłego dobrobytu – poinformował sekretarz zasobów wewnętrznych Doug Burgum. – Dzięki rzetelnej i niezależnej ocenie przeprowadzonej przez USGS jesteśmy lepiej przygotowani do odpowiedzialnego zarządzania rozległymi terenami publicznymi Ameryki, jednocześnie wspierając bezpieczeństwo energetyczne i rozwój gospodarczy – dodał.

Biznes przede wszystkim

W 2025 r. prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie mające wesprzeć amerykański przemysł węglowy. Głównym celem dokumentu była zmiana polityki ekologicznej poprzednich administracji oraz zwiększenie wydobycia i wykorzystania węgla. Rozporządzenie miało m.in. zobowiązać amerykańską administrację do uznania węgla za minerał krytyczny i ułatwić procedury środowiskowe.

Czytaj więcej

67 proc. Amerykanów chciałoby natychmiastowego zakończenia wojny z Iranem

Podejście Trumpa i jego politycznego zaplecza stoi w sprzeczności ze stanowiskiem klimatologów i organizacji prośrodowiskowych, które przekonują, że ograniczenie zużycia węgla, ropy i gazu jest warunkiem powstrzymania globalnego ocieplenia i uniknięcia poważnych skutków zmian klimatycznych. Prezydent USA tłumaczy tymczasem, że węgiel jest niezawodny, trwały i zapewnia bezpieczeństwo. „Jest tani, niesamowicie wydajny (…) i prawie niezniszczalny” – podkreślał. Wielokrotnie mówił też o węglu jako surowcu „czystym i pięknym”.

Produkcja węgla w Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach spadała. Wpływ na to miały nie tylko kwestie środowiskowe, lecz także trendy rynkowe. Bardziej opłacalna stała się produkcja energii z tańszego gazu ziemnego, a znaczenie miało również rosnące wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. W 2024 r. węgiel miał ok. 15 proc. udziału w amerykańskim miksie energetycznym, gaz odpowiadał za 43 proc., a resztę zapewniały energetyka jądrowa i OZE.

Węglowe inwestycje Donalda Trumpa

Na początku czerwca tego roku amerykański prezydent ogłosił inwestycje w węgiel o wartości 700 mln dol. Deklaracja zbiegła się z kolejną falą podwyżek cen energii, będących efektem wojny z Iranem. Aby sfinansować program węglowy, Trump powołał się na ustawę o produkcji obronnej, która przyznaje prezydentowi szerokie uprawnienia w zakresie wspierania sektorów kluczowych dla bezpieczeństwa narodowego.

Czytaj więcej

Świat zużywa coraz więcej prądu mimo wysokich cen energii

Amerykański prezydent zapowiedział, że dzięki programowi możliwa będzie modernizacja istniejących elektrowni, budowa nowych bloków, wsparcie kopalń oraz budowa dużego terminala eksportowego w Kalifornii. Tłumaczył, że działania te pozwolą zaoszczędzić 50 mld dol. na kosztach wytwarzania energii, chroniąc tym samym rachunki obywateli. Wśród argumentów za programem Trump wskazuje m.in. rosnący popyt na energię elektryczną ze strony centrów danych i sektora AI. Prezydent przekonuje, że inwestycje w węgiel mają pomóc w utrzymaniu stabilności systemu elektroenergetycznego.

Ekolodzy kontra górnicy

Organizacje ekologiczne mówią o przekreślaniu dotychczasowych wysiłków na rzecz ograniczania emisji. Zwracają uwagę, że obecne władze hamują rozwój OZE, zamrażając pozwolenia na morskie projekty wiatrowe, ograniczając ulgi na czystą energię oraz blokując rozwój projektów wiatrowych i słonecznych na terenach federalnych.

– Wydawanie 700 mln dol. na ratowanie przemysłu węglowego to jak rzucenie liny ratunkowej statkowi, który już zatonął – mówiła Lena Moffitt, dyrektor wykonawcza Evergreen Action. Wtórowała jej Kit Kennedy, dyrektorka zarządzająca ds. energii w Natural Resources Defense Council, która zwracała uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska i związane z nim ryzyko dla lokalnych społeczności. – Najlepsze dla powietrza, klimatu i rachunków za energię byłoby umożliwienie elektrowniom węglowym spokojnego przejścia na emeryturę – zaznaczała Kennedy.

Czytaj więcej

Górnictwo nakręca polski przemysł. Tak dobre wyniki zaskoczyły ekonomistów

Część organizacji walczy z decyzjami prezydenckiego otoczenia. Spór dotyczy m.in. elektrowni węglowej na Florydzie, która w wyniku zmiany podejścia władz centralnych nie zostanie wycofana z eksploatacji, choć pierwotnie taki scenariusz planowano. Organizacje zwróciły się do Departamentu Energii o ponowne rozpatrzenie sprawy, argumentując, że nie ma obecnie sytuacji kryzysowej, która uzasadniałaby wprowadzenie w życie rozporządzenia węglowego. Wskazują też, że działania podejmowane przez władze naruszają ustawę o polityce środowiskowej. Zwolennicy polityki Trumpa, w tym przedstawiciele Krajowego Stowarzyszenia Górniczego, przekonują, że produkcja energii z węgla ochroni konsumentów przed gwałtownymi skokami rachunków i pozwoli odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie na prąd ze strony centrów danych. Dodają, że eksport surowca pomoże również zaspokoić potrzeby energetyczne innych krajów.