Minister aktywów, Wojciech Balczun na antenie radia RMF zdradził, że podjęto "kluczowe decyzje dotyczące zmiany modelu" finansowania JSW. Spółki z grupy JSW, które miały zostać sprzedane do ARP za miliard złotych miałyby jednak pozostać w grupie. Przypomnijmy, że na początku sierpnia Jastrzębska Spółka Węglowa podpisała umowę z Agencją Rozwoju Przemysłu dotyczącą udzielenia przez ARP pożyczki w ramach znowelizowanej ustawy o systemie instytucji rozwoju. Wartość finansowania wynosi 824 mln zł, a środki będą przekazywane w transzach. Zgodnie z ustaleniami, etapowe uruchamianie finansowania pozwala na stopniowe przekazywanie środków przy jednoczesnej kontroli ich wykorzystania. Drugą formą wsparcia miała być sprzedaż części aktywów JSW.
Zmiana modelu pomocy na same pożyczki?
W RMF minister zasugerował, że sprzedaży dwóch spółek celowych z grupy JSW do ARP w ramach drugiego etapu pomocy jednak nie będzie. – Właśnie zamknęliśmy kolejne finansowanie i podjęliśmy kluczowe decyzje dotyczące zmiany jego modelu. Obligacje przekazane do Agencji Rozwoju Przemysłu były zamieniane na gotówkę z przeznaczeniem na zakup dwóch spółek z grupy JSW, zostaną przekształcone w czystą pożyczkę. Dzięki temu spółki pozostają w grupie, natomiast my wywieramy dużą presję na przeprowadzenie głębokiej restrukturyzacji. Jesteśmy w codziennym dialogu z zarządem – plan restrukturyzacji oceniam pozytywnie, ale uważam, że tempo zmian powinno być zdecydowanie bardziej dynamiczne i takiej determinacji oczekujemy – zdradził szef MAP. Czy to oznacza, że sprzedaży tych spółek jednak nie będzie? Słowa ministra mogą sugerować, że poza pożyczką ponad 824 mln zł przelana na konto JSW zaliczka rzędu 400 mln zł za wciąż niezamkniętą transakcję sprzedaży dwóch spółek będzie traktowana jako pożyczka.
Przypomnijmy, aby poprawić kondycję finansową, w marcu JSW zawarła umowę przedwstępną o sprzedaży udziałów w Przedsiębiorstwie Budowy Szybów („PBSz”) oraz udziałów w Jastrzębskich Zakładach Remontowych („JZR”) na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu. Miało to przynieść ponad 1 mld zł na wsparcie restrukturyzacji. JSW otrzymała już 400 mln zł zaliczki. Jednak podpisanie finalnej umowy przedłużyło się. Po jej zawarciu JSW miała otrzymać pozostałe 600 mln zł. Finalizację transakcji przesuwano z końca czerwca na koniec lipca i dalej na koniec października. W świetle słów ministra może do niej w ogóle nie dojść.
Jednak raportu giełdowego w tej sprawie nie ma. Dlaczego? Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że MAP chce podejść do tego wariantowo, zdając sobie sprawę, jak ważne są to spółki dla grupy JSW. Optymistyczny scenariusz zakłada zamianę sprzedaży na kolejną pożyczkę, ale w razie niepowodzenia strony chcą zostawić sobie alternatywę w postaci powrotu do sprzedaży. Zapytaliśmy o stanowiska MAP i JSW. Mimo słów ministra, oficjalnie jednak JSW podtrzymuje, że umowa przedwstępna zbycia udziałów dwóch spółek zależnych z ARP z marca 2026 r. została przedłużona do końca października 2026 r. MAP odpowiedziało na nasze pytania w ten sam sposób.
Kluczowe jest tu ostatnie zdanie z odpowiedzi JSW na nasze pytania. – JSW nieustannie analizuje różne warianty i rozwiązania zmierzające do poprawy sytuacji płynnościowej – wskazuje spółka, co może świadczyć o planach zmiany modelu ratowania firmy. MAP dodaje, że sprawując nadzór właścicielski, jest w stałym kontakcie z władzami JSW i wspiera spółkę w realizacji planu naprawczego.
Zarząd JSW zdaje sobie sprawę, że otrzymane finansowanie z ARP nie oznacza końca wyzwań, z którymi mierzy się spółka. – Jest to jednak istotne wsparcie w obecnej sytuacji, które wzmacnia płynność finansową spółki, dając jej dodatkową przestrzeń do realizacji działań restrukturyzacyjnych. Równolegle JSW konsekwentnie pracuje nad dalszym zabezpieczeniem finansowania oraz podejmuje działania ukierunkowane na poprawę sytuacji finansowej i operacyjnej – zapewnia nas biuro prasowe JSW, które wskazuje, że uzyskanie finansowania jest ściśle związane z procesem restrukturyzacji i oznacza konieczność realizacji określonych działań. Spółka wskazuje , że nie może ujawniać szczegółów tych uzgodnień, wskazując na zasady poufności.
Dobra informacja, nierozwiązująca problemów JSW
Z deklaracji ministra wynika, że zmieni się sposób finansowania planowanej transakcji dotyczącej dwóch spółek z grupy JSW. Zamiast ich sprzedaży środki mają ostatecznie trafić do JSW w formie pożyczki, a PBSz i JZR pozostać w grupie. Nie wiadomo jeszcze, jak pod względem prawnym zostanie rozliczona wpłacona już zaliczka w wysokości 400 mln zł. Mimo deklaracji Balczuna JSW nie opublikowała dotąd raportu giełdowego, który potwierdzałby formalne odstąpienie od sprzedaży.
Analitycy wskazują, że JSW stoi w obliczu głębokiego kryzysu. – Z informacji przekazanych przez ministra aktywów wynika, że pierwotny plan ratunkowy, oparty na sprzedaży części aktywów JSW do ARP, został zmieniony. Zamiast bezzwrotnych środków, pomoc będzie miała formę pożyczek, które trzeba będzie zwrócić. Oznacza to, że miliard złotych uzyskany ze sprzedaży dwóch spółek nie jest już "darmowym pieniądzem", a jedynie kolejnym długiem. Oznacza to, że spółka nie pozbywa się długu, a jedynie zyskuje chwilowy oddech, jednocześnie zachowując aktywa z górniczego zaplecza – mówi Jakub Szkopek, analityk Erste Group, jak dodaje, skala pomocy dla JSW będzie mniejsza albo przyjmie formę kolejnego zadłużenia. Szkopek dodaje także, że 400 mln zł z pierwszej transzy, które wpłynęły w pierwszym kwartale, zostało już prawdopodobnie w całości skonsumowane na pokrycie bieżących strat. Analityk wskazuje, że w wynikach za II kw. wciąż zobaczymy rosnące zadłużenie JSW.
Z kolei Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ wskazuje, że jeśli faktycznie środki przeznaczone na zakup dwóch spółek zależnych JSW zostaną przekształcone w "czystą pożyczkę", to jest to bardzo pozytywna informacja. – Sprzedaż tych kluczowych, mocno zintegrowanych z podstawową działalnością podmiotów, byłaby złym pomysłem, ponieważ w dłuższej perspektywie doprowadziłaby do wzrostu kosztów operacyjnych i pogłębiłaby problem generowania ujemnych przepływów pieniężnych ("palenia gotówki" red.) – mówi analityk. Podkreśla, że pożyczki nie rozwiązują fundamentalnego problemu przepływów pieniężnych JSW. – Mimo że pożyczka jest lepszym rozwiązaniem strukturalnym niż sprzedaż aktywów, nie zmienia to faktu, że spółka wciąż jest daleka od osiągania dodatnich przepływów pieniężnych i nadal "pali gotówkę". Z perspektywy wyceny, pożyczka to dług, który trzeba będzie spłacić, co obciąża bilans – mówi i wskazuje, że JSW wciąż mierzy się z negatywnym otoczeniem rynkowym. – Sytuacja rynkowa pozostaje niekorzystna. W ostatnich miesiącach ceny węgla na rynkach światowych raczej spadały niż rosły, osiągając poziomy zbliżone do tych sprzed roku. To dodatkowo utrudnia spółce poprawę rentowności – dodaje.
Podobnego zdania co do zadłużenia jest Łukasz Piasecki, niezależny analityk giełdowy. – Finansowanie pożyczkowe poprawi płynność spółki, ale równocześnie zwiększy jej zadłużenie. Na obecnym etapie nie oznacza podwyższenia kapitału własnego ani rozwodnienia akcjonariuszy. Emisja nowych akcji lub instrumentów zamiennych na akcje mogłaby zostać rozważona w przyszłości, gdyby niekorzystne otoczenie rynkowe utrzymywało się, a problemy płynnościowe JSW nie zostały rozwiązane – mówi Łukasz Piasecki. Jak wskazuje, pozostawienie PBSz i JZR w grupie może mieć uzasadnienie operacyjne. Warto przypomnieć, że PBSz wykonuje specjalistyczne roboty górnicze, w tym budowę i modernizację szybów oraz wyrobisk podziemnych, natomiast JZR zajmują się remontami, modernizacją i produkcją maszyn oraz urządzeń górniczych. Obie spółki odpowiadają więc za wysoce wyspecjalizowane usługi bezpośrednio związane z funkcjonowaniem kopalń JSW. – Ich sprzedaż obniżyłaby koszty pracownicze wykazywane przez grupę, ale część tych wydatków zostałaby zastąpiona kosztami usług zewnętrznych. Utrzymanie PBSz i JZR daje większą kontrolę nad cenami i dostępnością specjalistycznych usług, choć ostateczny efekt będzie zależał od efektywności obu spółek, wykorzystania ich zasobów oraz przebiegu restrukturyzacji – mówi Łukasz Piasecki.
Nasi rozmówcy wskazują na jeszcze dwa niepokojące ryzyka. Po pierwsze, wsparcie dla JSW może zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną przez KE. Stosowane rozwiązania finansowe, takie jak pożyczki od państwowej ARP, balansują bowiem na granicy przepisów o pomocy publicznej. Po drugie, jest wysoce prawdopodobne, że spółka finansuje bieżącą działalność poprzez odwlekanie płacenia kontrahentom oraz potencjalnie pobierając przedpłaty od państwowych grup energetycznych.
JSW czeka także na kredyty komercyjne
Minister Balczun wskazał także, że zarząd powinien zrobić wszystko, aby poza tymi pożyczkami, pozyskać finansowanie komercyjne. – Takie możliwości istnieją, a procedura wyboru agenta, który ma je zorganizować, już trwa. To ważny krok w kierunku uniezależnienia się od sytuacji zewnętrznej. Skoro widzimy realne zainteresowanie rynkowe, to znaczy, że potencjał grupy JSW wciąż jest obecny – powiedział, dodając , że spółka poniosła konsekwencje wielu nieodpowiedzialnych decyzji z przeszłości. – Mowa o dziesięcioletnich gwarancjach pracy i płacy czy kosztownych inwestycji w koksownię w JSW Koks, gdzie baterie nie działają zgodnie z założeniami i wymagają kolejnych nakładów. W efekcie przepalono ogromne środki, dlatego dziś każde działanie musi być wyjątkowo racjonalne i ukierunkowane na odbudowę stabilności – zakończył szef MAP.
Piasecki, pytany o wspominane przez ministra zainteresowanie rynkowe udzieleniem pożyczki, wskazał, że jeżeli po kilku miesiącach od określenia JSW jako spółki "praktycznie niebankowalnej" rzeczywiście pojawiło się zainteresowanie finansowaniem komercyjnym, byłaby to znacząca zmiana. – Pytanie , czy banki są gotowe samodzielnie ponieść ryzyko kredytowe JSW, czy finansowanie zostanie wsparte gwarancją Skarbu Państwa lub BGK. Taka gwarancja ograniczyłaby ryzyko banków i mogłaby ułatwić udzielenie kredytu, choć nie zwalniałaby JSW z obowiązku jego spłaty. Na razie nie ma informacji, aby taki mechanizm był przygotowywany. Dopiero przedstawienie warunków finansowania pozwoli ocenić, czy mamy do czynienia z rzeczywistą zmianą podejścia banków, czy z kolejną formą wsparcia państwa – ocenia analityk.