Niemcy odchodzą od węgla, poprzez... powrót do niego

W latach 30. Niemcy chcą odejść od spalania węgla przy produkcji energii elektrycznej. Na razie jednak zamiast ograniczać jego konsumpcję, zwiększają ją. Zamknięcie trzech ostatnich elektrowni jądrowych nie zmieni tej tendencji. Wręcz przeciwnie, przysporzy kłopotów.

Publikacja: 18.04.2023 12:50

Niemcy deklarują się jako najwięksi zwolennicy ochrony klimatu, a tymczasem Niemcy zużywają najwięce

Niemcy deklarują się jako najwięksi zwolennicy ochrony klimatu, a tymczasem Niemcy zużywają najwięcej węgla do produkcji energii spośród wszystkich krajów UE.

Foto: Bloomberg

Z powodu kryzysu energetycznego zwiększyło się uzależnienie Niemiec od węgla przy produkcji energii elektrycznej w 2022 r. Udział węgla brunatnego, który nadal wydobywany jest w Niemczech, wzrośnie w kolejnych miesiącach za sprawą wyłączenia z eksploatacji 15 kwietnia trzech ostatnich elektrowni jądrowych, które jeszcze działały u naszego zachodniego sąsiada. Co gorsza może zabraknąć mocy do produkcji prądu w Niemczech. 

Węgiel dominuje

Jak wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego za 2022 r., węgiel kamienny i brunatny był najważniejszym surowcem do produkcji energii elektrycznej w Niemczech. Dokładnie jedna trzecia (33,3 proc.) energii elektrycznej wytwarzanej w Niemczech i wprowadzanej do sieci pochodziła z elektrowni węglowych. Jeszcze w 2021 r. udział te wynosił 30,2 proc.

Czytaj więcej

Trwa uzgadnianie szczegółów transakcji węglowej agencji

Drugim źródłem energii w ubiegłym roku była energetyka wiatrowa. Jej udział w wytwarzaniu prądu wzrósł do niemal jednej czwartej (24,1 proc.). W 2021 r. ten wynosił 21,6 proc. (był stosunkowo niski poziom wietrzności). Produkcja prądu z fotowoltaiki w ub.r. także wzrosła o prawie jedną piątą i osiągnęła udział 10,6 proc. W 2021 r. było to 8,7 proc.

Ogółem 53,7 proc. energii elektrycznej wprowadzonej do sieci w ubiegłym roku pochodziło z konwencjonalnych źródeł, takich jak węgiel, gaz ziemny i energetyka jądrowa. Ze względu na niższą produkcję w elektrowniach gazowych i jądrowych udział ten spadł jednak o 8,7 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Dla porównania, w 2018 r. 62,8 proc. energii elektrycznej wprowadzanej do sieci pochodziło z konwencjonalnych źródeł energii. Natomiast udział energii odnawialnej, takiej jak wiatrowa, fotowoltaika i biogaz, wzrósł o 7,3 proc. do 46,3 proc.

W 2022 r. energia elektryczna z elektrowni węglowych odnotowała nie tylko najwyższy wzrost spośród konwencjonalnych źródeł energii. Pomogło to również zrównoważyć duże spadki w produkcji energii elektrowni gazowych i jądrowych. Te ostatnie były już przygotowywane do wyłączenia. Produkcja energii elektrycznej z gazu ziemnego spadła o 11,3 proc., co wynikało z kolei z rekordowych cen "błękitnego paliwa".

Emisje rosną

Decyzja o wyłączeniu 15 kwietnia ostatnich trzech elektrowni jądrowych pracujących w podstawie systemu energetycznego i nieemitujących CO2 przełożyła się już następnego dnia, a więc 16 kwietnia, na wzrost importu energii elektrycznej ze Skandynawii i z Polski, a emisyjność niemieckiej energetyki urosła. W niedzielę 16 kwietnia emisja CO2 w Niemczech również wzrosła z około 271 gramów na kWh do 484 gramów. W tym przypadku jednak należy poczekać na długoterminowy wskaźnik emisji, który jest lepszym materiałem porównawczym.

Niemcy chcieli odejść od spalania węgla brunatnego i kamiennego do 2038 r. Termin ten ma ulec przyspieszeniu. Na razie jednak rozszerzają działalność niektórych odkrywek węgla brunatnego. Przykładem jest RWE, które eksploatuje kopalnię odkrywkową Garzweiler II. Główny plan operacyjny na lata 2023-2025 został zatwierdzony na początku grudnia ub.r. i dotyczy poszerzenia obszaru odkrywki.

Czytaj więcej

Soboń: Koszt pomocy dla rolników będzie bliższy 5 mld zł niż 10 mld zł

Nie będzie atomu, zabraknie prądu?

Branża energetyczna naszego zachodniego sąsiada domaga się przyspieszenia budowy nowych elektrowni gazowych. „Aby móc zagwarantować bezpieczeństwo dostaw w perspektywie długoterminowej, potrzebujemy elektrowni gazowych (mniej emisyjnych od węgla kamiennego o ok. 1/3 - red.) zdolnych do spalania wodoru, które jako partner energii odnawialnej zapewniają bezpieczną, kontrolowaną produkcję” – powiedziała Kerstin Andreae, dyrektor generalny Federalnego Stowarzyszenia Przemysłu Energetycznego i Wodnego, cytowana przez agencję informacyjną dpa.

Jeśli nie zostaną one uruchomione na czas, przełożyłoby się to na zwiększenie emisji CO2, ponieważ elektrownie węglowe musiałyby pracować dłużej. Andreae dodaje, że obecne warunki inwestycyjne nie gwarantują terminowej budowy elektrowni.

Stowarzyszenie branżowe Zukunft Gas widzi to podobnie. Członek zarządu Timm Kehler podkreśla, że obecnie brakuje zachęt inwestycyjnych do budowy nowych elektrowni gazowych zdolnych do spalania wodoru, którego produkcja pochodziłaby z nadwyżek OZE. „Rezygnacja z energii jądrowej została już wprowadzona w życie, a proces odchodzenia od węgla ma zostać przyspieszony i zakończyć się do 2030 r. Oznacza to, że wychodzimy z ważnych filarów bezpiecznej produkcji energii elektrycznej, tj. elektrowni, które produkują, kiedy wiatr i słońce nie dostarczają nam energii” – mówi Kehler.

„Nawet przy optymistycznych założeniach zakładamy, że w 2031 r. na niemieckim rynku energii elektrycznej zabraknie co najmniej 15 GW mocy do produkcji prądu” – mówi dalej Kehler. Aby uniknąć tej luki, na rynku energii elektrycznej należałoby zbudować nowe. „Obejmuje to również budowę nowych elektrowni gazowych zdolnych do spalania wodoru (pochodziłby z nadwyżek energii z OZE - red.), które musiałyby zostać zbudowane i oddane do użytku w ciągu najbliższych ośmiu lat, abyśmy mogli bezpiecznie wycofać się z węgla i osiągnąć nasze cele klimatyczne” – kończy Kehler cytowany przez Tagesschau.

Węgiel
Porządki kadrowe w Bogdance. Nowa rada nadzorcza odwołała zarząd
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Węgiel
Pożary dławią wydobycie JSW. Spółka podała dane produkcyjne
Węgiel
Minister przemysłu Marzena Czarnecka o planie rządu na górnictwo
Węgiel
Do węglowej spółki PGE wraca jej dawny prezes
Węgiel
Państwowe spółki z zakazem importu węgla. Normy zapasów przekraczają 200 proc.