Jak tłumaczył, będzie to węgiel energetyczny, z którego ok. 25 proc. z będzie dostępne dla gospodarstw domowych. Przyznał jednak, że ograniczeniem jest przepustowość polskich portów.

Te wynoszą w skali roku ok. 8 mln tonów, jednak ministerstwo infrastruktury informował, że porty pracują nad wygospodarowaniem placów, które pozwolą na odbiór kolejnych 4,5 mln ton.

Czytaj więcej

Polski system energetyczny uniknął „czarnego piątku”. Zaledwie 4 proc. rezerwy

Przypomniał także, że, ok. 600 tys. ton przesianego węgla miała też sprowadzić Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych – Na razie nie udało się tego zadania zrealizować, ale wierzę, że również ten węgiel trafi do Polski –mówił Sasin.

Zakomunikował on także, że rusza sprzedaż węgla importowanego przez spółki skarbu państwa. – Możemy dostarczać węgiel do spółek komunalnych po znacznie niższej cenie niż oferowana jest na składach węglowych, gdzie węgiel kosztuje 3,5 tys. zł za tonę, a nawet więcej – powiedział Jacek Sasin.

Węgiel będzie można kupić od samorządów, na współpracę z którymi liczy Sasin. Cena takiego węgla ma wynieść ok. 2,5 tys. zł z VAT, czyli 2-2,1 tys. zł plus VAT. O takiej cenie mówił też na konferencji wynikowej prezes PGE Wojciech Dąbrowski. Jednak już Węglokoks w wypowiedzi dla PAP przekazał, że cena detaliczna węgla premium z importu nie przekroczy 2900 zł brutto.

Czytaj więcej

Buzek o bezpieczeństwie energetycznym Polski: Czy leci z nami pilot?

– Jeśli samorządy chciałyby uczestniczyć, to PGE Paliwa i Węglokoks będą w stanie ten węgiel dostarczać. W tej chwili są rozsyłane oferty do wszystkich samorządów, od jutra będzie uruchomiona infolinia – zapowiedział.

Dodał także, że sprzedaż węgla z polskich kopalń jest limitowana do poziomu 2 ton dla gospodarstwa domowego w pierwszym rzucie, a następnie będzie możliwość dokupienia kolejnych ilości surowca.