Ile będziemy mieć dodatków grzewczych od października? Jeden czy kilka?

Aby sprostać wyzwaniom, powołaliśmy międzyresortowy zespół ds. ciepła, gazu i energii, który działa już od dwóch miesięcy. Tarcza antyinflacyjna, a więc obniżenie podatku VAT i akcyzy, będzie wydłużana. Indywidualni konsumenci węgla będą mogli ubiegać się o dodatek węglowy. Poza tegoroczną obniżką taryfy na gaz ziemny, a przypomnę, że na ten cel w tym roku z budżetu państwa przeznaczyliśmy 10 mld zł, mamy dodatek osłonowy, o który można ubiegać się także przed najbliższym okresem grzewczym. W ostatnich dniach Sejm przyjął ustawę, która wydłuża obowiązek przedłożenia cen gazu do zatwierdzenia przez organ regulacji energetyki do 2027 r. Przygotowaliśmy też kompleksowe rozwiązanie, które będzie pomocą dla tych wszystkich, którzy wsparcia, jeżeli chodzi o ciepło, potrzebują. Tych, którzy mogliby doświadczyć podwyżek w wyniku wzrostu cen surowca, m.in. węgla, pelletu, gazu LPG i pozostałych surowców. Ale także to wsparcie dla wszystkich, którzy mają ciepło ze zbiorczych systemów, np. z ciepłowni.

Czytaj więcej

Dodatek węglowy dla wszystkich? Senat chce rozszerzyć zakres wsparcia

Priorytetem był węgiel, a jak będzie wyglądało wsparcie dla używających innych paliw, takich jak drewno czy pellet?

Jako najpilniejszą potrzebę zdiagnozowaliśmy konieczność wsparcia zakupu węgla, aby wypełnić lukę po surowcu rosyjskim. Chodzi nie tylko o odbiorców indywidualnych, ale także ciepłownie – te podmioty muszą zakupić węgiel już teraz. Zapytaliśmy wszystkie ciepłowni o stojące przed nimi wyzwania. Większość odpowiedziało, że taką potrzebą są gwarancje na zakup surowca. Zależy nam na nich, ponieważ ciepłownie muszą już teraz fizycznie zakupić węgiel przed sezonem grzewczym. W ustawie przyjętej przez Sejm w piątek takie rozwiązanie zapewniliśmy. Wejdzie ona w życie zaraz po podpisaniu przez prezydenta. Koszt gwarancji udziału Banku Gospodarstwa Krajowego to maksymalnie 2 mld zł, co daje ok. 20 mln zł na ciepłownię. Ustawa o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw będzie z kolei wsparciem dla gospodarstw domowych, w których źródłem ciepła są pellet lub inny rodzaj biomasy, drewno kawałkowe, skroplony gaz LPG, olej opałowy. Dla każdego z tych surowców będzie inna kwota.

Dlaczego nie będzie kryterium dochodowego?

Węgiel jako główne źródło ogrzewania wykorzystywany jest przez gospodarstwa w większości o niższych dochodach. Potwierdzają to dane dotyczące dodatku osłonowego za I kwartał br. Około 45 proc. gospodarstw domowych, które do tej pory skorzystały z tego wsparcia, to te, które wystąpiły o podwyższoną kwotę dodatku, która przysługiwała odbiorcom z głównym źródłem ogrzewania zasilanym węglem lub paliwami węglopochodnymi. Dlatego jestem przekonana, że pomoc trafi przede wszystkim do najbardziej potrzebujących, mniej zamożnych rodzin.

Dodatkowo wypłata dodatku węglowego musi odbyć się szybko ze względu na konieczność zaopatrzenia się obywateli w surowiec jeszcze przed sezonem grzewczym. Dlatego przyjęcie kryterium dochodowego do weryfikacji przez gminy stałoby się nadmiernym obciążeniem administracyjnym dla jednostek samorządu terytorialnego, a koszty obsługi administracyjnej byłyby niewspółmiernie wysokie w stosunku do potrzeby zapewnienia pilnej pomocy obywatelom.

Termin na składanie wniosków o wypłatę dodatku węglowego upływa 30 listopada 2022 r., a gmina ma miesiąc na wypłatę świadczenia. Wszystko to dla realizacji najważniejszego celu ustawy – zapewnienia środków na zakup węgla obywatelom jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.

Co z ciepłowniami, które produkują ciepło z gazu czy biomasy?

Gwarancje są potrzebne przy zakupie węgla. W przypadku gazu nie ma konieczności zakupu fizycznie surowca na cały sezon grzewczy, jest on dostarczany sukcesywnie i w ten sposób opłacany. Tymczasem w przypadku węgla mamy często sytuację w której przedsiębiorstwo musi na surowiec wydać więcej niż wynosił jego obrót w poprzednim roku, a to jest nieakceptowalne dla instytucji finansowych, stąd interwencja. Dodatkowy instrument wspiera wszystkich odbiorców ciepła z systemów zbiorczych i mrozi podwyżki wszędzie, gdzie przekraczają około 40 proc.

Rozwiązania, o których pani mówi, dotyczą wsparcia ciepłowni przy zakupie paliwa. A co z odbiorcami ciepła, którzy już po przyjęciu taryf zapłacą rachunki kilkadziesiąt procent większe?

Kwestie te są obecnie procedowane i zostaną rozstrzygnięte w kolejnych dniach. Ceny węgla i gazu rosną, ale i na tym etapie mamy możliwości wsparcia. Rząd chce wziąć na siebie część obciążenia związanego ze wzrostem cen ciepła wynikającego z rosnących cen surowca. Proponujemy rozwiązanie, w którym powyżej określonego poziomu wzrostu średniej ceny ciepła rząd dopłacałby odbiorcom. Sytuacja z ciepłownictwem jest jednak bardzo skomplikowana. Ciepłownie wykorzystują różne paliwa, często kilka rodzajów, a ich ceny rosną w różnym tempie. Mechanizm wsparcia musi uwzględniać takie przypadki. Tu nie da się zastosować prostego mechanizmu, bo byłby niesprawiedliwy. Dodatkowo odbiorcami ciepła nie są lokatorzy w budynkach, tylko wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. To sprawia że mechanizm wsparcia tu jest najtrudniejszy do wprowadzenia, ale przygotowaliśmy skuteczne rozwiązanie.

Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Klimatu i Środowiska w tym roku Polska sprowadzi około 13 mln ton węgla, z czego 6 mln ton już przypłynęło, a kolejne ponad 6 mln ton jest zakontraktowane. Będzie jednak brakować 4 mln ton, bo tyle wynosiły zapasy w ub.r. Czy dostaw będzie więcej?

Już wcześniej energetyka importowała węgiel z odległych państw. Teraz zwiększa te zamówienia, a po procesie przesiewu 20–40 proc. trafia na rynek dla odbiorów indywidualnych. Proces kontraktacji spółek Skarbu Państwa (PGE Paliwa i Węglokoks) dotyczy węgla dla energetyki, ciepłownictwa i odbiorców indywidualnych. To węgiel, który zastąpi surowiec rosyjski, który trafiał m.in. do gospodarstw domowych i lokalnych ciepłowni i był sprowadzany wyłącznie przez sektor prywatny. PGE Paliwa i Węglokoks intensywnie pracuje nad kontraktowaniem kolejnych dostaw węgla do Polski. To ogromne wyzwanie dla portów, ponieważ zmiany logistyczne na bardzo dużą skalę muszą być dokonane w stosunkowo krótkim czasie.

Czyli import wyniesie więcej niż 13 mln ton?

Zdecydowanie tak. Szacujemy, że import w tym roku może wynieść do 17 mln ton, przy założeniu cięższej zimy. Proces kontraktowania cały czas trwa.

Możliwości przeładunkowe polskich portów są jednak dużo mniejsze niż 13 mln ton.

Polskie porty morskie są w stanie wykonać to zadanie; podejmują aktualni działania, aby zmaksymalizować swój potencjał przeładunkowy. Nawiązaliśmy też współpracę z podmiotami sektora transportu w innych państwach, w tym z Europy Zachodniej oraz państw bałtyckich, aby zmaksymalizować zdolności logistyczne. Analizowane są wszelkie rozwiązania, które mogą przyczynić się do zapewnienia wszystkim zainteresowanym odpowiednich dostaw. Działania rządu koncentrują się na tym, aby wszystkie podmioty, w tym odbiorcy indywidualni, miały zapewnione niezbędne dostawy węgla. Pracują nad tym spółki Skarbu Państwa, porty i kolej.

Węgla miała dokupić także Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych, na co miała łącznie 3,4 mld zł. Czy do zakupów już doszło?

Pierwsze zakupy zostały już poczynione. Chodzi o 600 tys. ton. Agencja ma ustawowo zapewnione 3 mld zł na zakup węgla. Może z tych środków korzystać i do pierwszych zakupów już doszło. Polecenie premiera dotyczące stworzenia rezerwy na kwotę 400 mln zł zostało już wykonane. Kolejne 3 mld zł jest do wykorzystania. Agencja może dokonywać dalszych zakupów, jeśli zostanie to uznane za konieczne.

A kto uznaje, czy takie zakupy dodatkowe są potrzebne? Samaa gencja czy Kancelaria Premiera?

Decyzję o utworzeniu rezerwy strategicznej podejmuje prezes Rady Ministrów, natomiast agencja tę decyzję wykonuje.

Kopalnie zdołają wydobyć więcej niż w ubiegłym roku?

Szacujemy konserwatywnie, że będzie to minimum 500 tys. ton węgla.

Czy czeka nas mrożenie cen energii elektrycznej jak w roku 2019?

W pakiecie rozwiązań, o których mówiłam, taki mechanizm jest również rozważany. Bierzemy pod uwagę także inny sposób przeliczania taryfy. Zależy nam, aby wszystkie propozycje legislacyjne, które przedstawimy na wrześniowym posiedzeniu Sejmu, miały już aprobatę rządu .

Czy byłoby to wsparcie dla odbiorców końcowych czy spółek obrotu?

Bezpośrednie wsparcie zawsze będzie dotyczyć pomocy gospodarstwom domowym. To im chcemy pomóc poprzez obniżkę cen nośników energii.

Ile ten mechanizm będzie kosztował i jakie będzie źródło finansowania?

Łączny koszt dla budżetu państwa wsparcia dla ciepłownictwa systemowego i indywidualnego wyniesie 9 mld zł. Około 7 mld zł otrzymają klienci ciepłowni, a 2 mld zł – gospodarstwa domowe. Dodatek węglowy to dodatkowe 11 mld zł. Jesteśmy także w bezpośrednim kontakcie z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki. Odpowiada on za rozpatrywanie wniosków taryfowych dotyczących energii elektrycznej dla odbiorców w gospodarstwach domowych i zatwierdzanie cen energii. Finansowanie mechanizmów osłonowych może mieć kilka źródeł – od ponadnormatywnych marż rynkowych wytwórców energii poprzez budżet państwa. Analizujemy różne warianty i możliwości najbardziej efektywnego systemu w tej ekstraordynaryjnej sytuacji. Przypomnę ponownie, że już w tym roku rząd przeznaczył 10 mld zł na obniżenie cen gazu ziemnego dla gospodarstw domowych, a 4,5 mld zł na dodatki osłonowe.

Czy spółki energetyczne podzielą się z państwem wysokimi marżami, które pojawią się w 2023 r.?

Nie chcemy, aby spółki straciły źródła finansowania i możliwości dalszego inwestowania, ale pewien mechanizm solidarnościowy zakładamy. Jest on opracowany w tym dużym pakiecie ciepła, energii i gazu.

Anna Moskwa

Jest ministrem klimatu i środowiska od 26 października 2021 r. Od 2017 do 2020 r. była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Następnie w latach 2020–2021 pełniła funkcję prezesa Baltic Power, spółki odpowiedzialnej za budowę morskich farm wiatrowych w PKN Orlen. Od 2021 r. pełniła funkcję dyrektora biura ds. morskich farm wiatrowych w Orlenie.