Wenezuela: zdewastowany sektor naftowy

Demonstrators wave Venezuelan flags while listening to Juan Guaido, president of the National Assembly, not pictured, during a pro-opposition rally in Caracas, Venezuela, /Bloomberg

Na przywrócenie pełnej wydajności wenezuelskiego sektora naftowego potrzeba astronomicznych nakładów ocenianych na  200-250 mld dol.

Takie dane zawiera raport „Narodowy przemysł naftowy: strategia i perspektywy” przygotowany przez Jona Goikoechea opozycyjnego deputowanego Zgromadzenia Narodowego.
„Trzeba włożyć 200-250 mld dol., aby znów wyjść na poziom wydobycia ropy 3 mln baryłek na dobę” – napisał deputowany na Twitterze. Według danych OPEC w styczniu Wenezuela pompowała 1,106 mln baryłek na dobę. To najgorszy wynik od dziesięcioleci.
Dwanaście lat temu Wenezuela produkowała 3,24 mln baryłek ropy na dobę (dane raportu BP). Od tego momentu, jeszcze podczas rządów Hugo Chaveza nastąpiła nacjonalizacja sektora naftowego i exodus zachodnich koncernów, skutkujący procesami o rekompensatę poniesionych strat i degradacją branży.
Wydobycie spadało z roku na rok. Miało to fatalne skutki dla gospodarki i finansów państwa, gdyż eksport ropy dostarczał ponad 80 proc. wpływów do budżetu kraju. Kryzys przyśpieszył za następcy Chaveza- Nicolasa Maduro. W 2017 r kraj pompował 2,1 mln baryłek na dobę – o 11 proc. mniej niż w 2016 r. Rok później było to już o 50 proc. mniej!
PDVSA nie miał z czego płacić nafciarzom, którzy przez lata przyzwyczaili się do wysokich zarobków i darmowych paliw w kraju. W 2018 r nafciarze masowo porzucali pracę, a jako rekompensatę za zarobki, które spadły do zera przy panującej hiperinflacji, zabierali co się da – środki transportu, miedziane kable, pompy, wyposażenie biur. W rejonie El Tigre, gdzie pracowały także zagraniczne koncerny: Rosneft, CNPC, Chevron i Repsol wydobycie zostało sparaliżowane przez braki w urządzeniach wydobywczych, częściach zamiennych a nawet z braku wody dla robotników.
Ekonomista Jose Hardi ocenia, że państwowy koncern naftowy PDVSA jest zadłużony na 35 mld dol. Do tego trzeba dodać, że z powodu dramatycznego kryzysu gospodarczego, korupcji w koncernie i nieudolnego zarządzania i nacjonalizacji branży,  z Wenezueli wycofały się zagraniczne koncerny działające w sektorze naftowym. Pozostał rosyjski Rosneft, ale także nie inwestuje ani w nowe projekty, ani w zwiększenie wydobycia.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ruszył terminal naftowy w Gdańsku

Zbudowany przez PERN największy paliwowy terminal morski w naszej części Europy rozpoczyna działalność W ...

Tauron Ciepło szykuje inwestycje służące ograniczeniu niskiej emisji

Spółka Tauron Ciepło przygotowuje się do inwestycji, służących ograniczeniu tzw. niskiej emisji – jednego ...

Adamczyk: Nie wrócimy do pomysłu opłaty paliwowej

Nie będzie powrotu do pomysłu wprowadzenia opłaty paliwowej, a rząd zaprezentuje niebawem inne rozwiązanie, ...

PSE: Kolejny dzień, kolejny rekord poboru mocy

Padł kolejny rekord zapotrzebowania na moc. W czwartek odnotowano 23 683 MW w szczycie ...

Łotwa liczy na polski prąd

Bez drugiego mostu energetycznego Polska-Litwa, republikom nadbałtyckim trudno będzie uniezależnić się od prądu z ...

Cisza w sprawie tranzytu gazu

Gazprom wykorzystuje negocjacje w sprawie tranzytu gazu przez Polskę do forsowania Nord Stream 2, ...