Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są prognozy dla wydobycia ropy i gazu na Norweskim Szelfie Kontynentalnym
- Ile wyniosą inwestycje w sektorze w kolejnych latach
- Jakie jest znacznie Norwegii dla bezpieczeństwa energetycznego Europy
- Jakie są plany Orlenu dotyczące wydobycia gazu w Norwegii
W ciągu 2025 r. na Norweskim Szelfie Kontynentalnym wywiercono ponad 10 km odwiertów i wydobywano około 4,1 mln baryłek ekwiwalentu ropy dziennie (boed - łączna wartość energii z ropy, kondensatów i gazu przeliczona na baryłki ropy). Produkcja rozłożona jest mniej więcej równomiernie między ropę i gaz.
Dzięki nowym, ulepszonym technologiom, wydobycie z konkretnych złóż może trwać dłużej i jest bardziej wydajne. Ale to na dłuższą metę nie wystarczy. W tej chwili kończy się część dużych projektów, w związku z czym – jak wskazują szacunki Norweskiego Dyrektoriatu Offshore (NOD) – inwestycje w najbliższych latach będą maleć. Już w bieżącym roku mają zmniejszyć się o 6,5 proc., do około 25,6 mld dol. Trend spadkowy może utrzymać się do końca dekady. Dyrektoriat spodziewa się, że w 2030 r. inwestycje będą niższe o 24 proc. niż w 2025 r. Jak podaje NOD, konieczne będą dalsze nakłady na poszukiwania i rozwój nowych złóż, by zrównoważyć zakładany spadek produkcji w kolejnych latach.
W tym roku wydobycie ma wynieść również około 4,1 mln boed, tymczasem w 2030 r., zgodnie z prognozami, będzie to już poniżej 3,5 mln boed. Dlatego ważne jest uruchamianie nowych projektów, brak inwestycji doprowadzi do rozmontowania przemysłu naftowego w tej części świata.
„Pod koniec lat 20. XXI wieku Dyrektoriat przewiduje spadek całkowitej produkcji. Potrzebne będą nowe decyzje dotyczące rozwoju pól, aby spowolnić ten przewidywany spadek. Ważne będzie również utrzymanie wysokiej aktywności eksploracyjnej” – zaznacza NOD w komunikacie.