Paliwa stanieją, ale na chwilę

Bloomberg

Na szczycie G20 w Osace Rosjanie i Saudyjczycy przedłużyli cięcie wydobycia ropy o sześć–dziewięć miesięcy. A prezydenci USA i Chin, choć nie zakopali topora wojennego, to postanowili rozmawiać.

Ograniczenie wydobycia ropy obowiązywało do niedzieli 30 czerwca. Przedłużenie umowy o mniejszej podaży surowca na rynki światowe i szansa na opanowanie negatywnych skutków wojny handlowej USA–Chiny oznacza, że musimy się liczyć z rosnącymi cenami ropy. A od nich zależy nie tylko, ile zapłacimy za paliwo tankowane do baków podczas tych wakacji, ale także ile te wakacje będą nas kosztować.

CZYTAJ TAKŻE: Brudna ropa z Rosji uszkodziła rafinerie na długie miesiące

W ostatni piątek, 28 czerwca GUS podał wysokość majowej inflacji, która wyniosła 2,6 proc., licząc rok do roku. Najbardziej drożeje żywność (bo susza), ale także z powodu coraz wyższych kosztów transportu. Susza doskwiera przede wszystkim w północnej Polsce, drogie paliwa to już kłopot w całym kraju. W najbliższych dniach benzyna i olej napędowy będą tanieć. – Obniżka cen nie będzie jednak miała dużej dynamiki – ostrzega Jakub Bogucki, analityk łódzkiego e-petrolu.

E-petrol na najbliższe dni prognozuje spadek cen paliw. Pb95 ma kosztować 5,10–5,21 zł za litr, a ON 5,03–5,14 zł. Za autogaz trzeba będzie zapłacić średnio 2,07–2,15 zł.

Rynek nie jest zaskoczony decyzją o przedłużeniu cięć wydobycia, która oznacza, że OPEC dostarczać będzie przez przynajmniej kolejne pół roku po 9,7 mln baryłek dziennie (a nie 10,3 mln), a Rosjanie – 11,25 mln. W obecną cenę ropy 66 dol. za baryłkę jest już wliczone utrzymanie limitów. Po raz drugi następca tronu Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman i Władimir Putin nie czekali na konferencję ministerialną OPEC w Wiedniu zaplanowaną na 1–2 lipca, tylko podjęli decyzję i ogłosili ją światu. Konferencja w Wiedniu została przesunięta z 26 czerwca, żeby Saudyjczyk i Putin wcześniej mogli się spotkać. Tak samo było rok temu, kiedy podczas szczytu G20 w Buenos Aires również podjęli decyzję sami, a potem ministrowie ds. ropy już tylko formalnie ją zaakceptowali.

– Dla nas ceny ropy w granicach 60–65 dol. za baryłkę są jak najbardziej do przyjęcia – mówił w Osace Władimir Putin. Ta decyzja jest szczególnie ważna dla rosyjskich koncernów naftowych, które ostatnio miały kłopoty z dostawami (zwłaszcza rurociągiem Przyjaźń). Gdyby limity zostały podniesione, a Rosjanie nie mogliby skorzystać z możliwości zwiększenia dostaw, spadłby ich udział w rynku światowym. – Najważniejsze jest, że tzw. OPEC+ ustabilizował rynek ropy naftowej – uważa Kirił Dimitriew z rosyjskiego Direct Investment Fund specjalizującego się w inwestycjach na rynku naftowym.

CZYTAJ TAKŻE: Atak na tankowce zaniepokoił rynek naftowy

Pozostaje już tylko wątpliwość, czy pozostałe kraje OPEC będą chciały zwiększyć wydobycie, aby zastąpić ubytek spowodowany sankcjami nałożonymi przez USA na Iran i Wenezuelę. Wiadomo, że z obawy przed retorsjami ze strony Amerykanów gwałtownie spadł popyt na import ropy z tego kraju. W maju Irańczycy wydobywali po 190 tys. baryłek dziennie, czyli 10-krotnie mniej niż rok temu, kiedy sankcje nie obowiązywały. A napięcie w okolicach kluczowej dla transportu bliskowschodniej ropy cieśniny Ormuz spowodowało wzrost cen tego surowca o 11 proc. W przypadku Wenezueli spadek wydobycia jest jeszcze większy. Średnia z 2018 r. to ponad 1,3 mln baryłek dziennie, podczas gdy w 2019 jest to zaledwie 800 tys. baryłek.

– Rozmowy i porozumienia z Osaki będą miały ogromny wpływ na ceny ropy nie tylko w najbliższych tygodniach, ale i miesiącach – podkreśla Jakub Bogucki.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zuzanna Borowska: Polska młodzież chce zmieniać świat

Zmiany klimatyczne będą dotyczyły naszego pokolenia. Młodzież walczy o swoją przyszłość – mówi Zuzanna ...

PGNiG chce wydobywać metan

Spółka dzięki tzw. zabiegom szczelinowania hydraulicznego chce w sposób przemysłowy pozyskiwać na Górnym Śląsku ...

Mosty energetyczne zwiększą konkurencyjność przemysłu

Dzięki zwiększeniu importu energii w gospodarce zostałoby przynajmniej 5,6 mld zł. To tyle, ile ...

Czeka nas nowy podatek w paliwie?

Kontrolowane przez państwo Orlen i Lotos zgodnym chórem obiecują, że nie będą przerzucać na ...

CEZ z gorszymi wynikami i niższą prognozą

Czeski koncern energetyczny zanotował 5-proc. spadek przychodów po trzech kwartałach 2016 r., a także ...

Stałe wydobycie, ceny ropy w dół

Arabia Saudyjska, Rosja, Katar i Wenezuela zamrożą wydobycie ropy naftowej. Na bardzo wysokim poziomie. ...