USA wyprodukowały pierwszy wzbogacony uran. Nerwowo na Kremlu

Prezydent Joe Biden ogłosił, że Stany Zjednoczone wyprodukowały pierwsze 90 kilogramów wzbogaconego uranu. Do końca roku będą go mieć już tonę. Ma to zakończyć import z Rosji.

Publikacja: 20.04.2024 18:09

Prezydent USA Joe Biden

Prezydent USA Joe Biden

Foto: PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL

– Dziś mogę ogłosić, że fabryka w południowym Ohio wyprodukowała już pierwsze 200 funtów (90,7 kg) wzbogaconego uranu o dużej mocy, pierwszego wyprodukowanego w Ameryce. Do końca roku fabryka wyprodukuje blisko tonę – zapowiedział w sobotę, 20 kwietnia, amerykański prezydent.

Biden wyjaśnił, że ilość wzbogaconego uranu „wystarcza do zasilenia stu tysięcy domów w tym kraju”. Według niego niezależne wzbogacanie uranu pomoże Waszyngtonowi zmniejszyć zależność od importu uranu z Rosji.

90 reaktorów na rosyjskim paliwie

W styczniu 2024 roku Catherine Huff, szefowa działu energii jądrowej USA w departamencie energii, poinformowała, że ​​Waszyngton planuje wraz ze swoimi sojusznikami produkować niskowzbogacony uran, wykorzystywany jako paliwo w elektrowniach jądrowych. Ma to „zakończyć swoją zależność od dostaw z Rosji”. Urzędniczka wyjaśniła, że aby osiągnąć ten cel, Waszyngton utworzy międzynarodowy łańcuch dostaw we współpracy z Japonią, Wielką Brytanią, Francją i Kanadą.

Czytaj więcej

Ceny ropy podskoczyły tylko na chwilę. Maleją obawy o wojnę Izraela z Iranem

Obecnie udział energii jądrowej w krajowym rynku amerykańskim wynosi 20 proc., co jest najwyższym wskaźnikiem na świecie. Dostawy wzbogaconego uranu rosyjskiego zaspokajają jedną piątą potrzeb na paliwo w siłowniach USA. Według danych departamentu energii Stanów Zjednoczonych obecnie Rosatom dostarcza wzbogacony uran, który służy jako surowiec paliwowy, do ponad 90 reaktorów komercyjnych w Stanach Zjednoczonych, co czyni Rosję największym eksporterem wzbogaconego uranu na rynek amerykański.

Zakaz importu rosyjskiego uranu uchwalony

W grudniu ubiegłego roku Izba Reprezentantów USA zatwierdziła projekt ustawy zakazującej importu rosyjskiego nisko wzbogaconego uranu do kraju. Zakaz ma obowiązywać co najmniej do 2040 r. Dokument przewiduje ograniczenia w imporcie niskowzbogaconego uranu, który został wyprodukowany w Rosji lub przez jedno z przedsiębiorstw zarejestrowanych w Rosji.

Inicjatywa upoważnia szefa departamentu energii USA, w porozumieniu z sekretarzem stanu i szefem departamentu handlu, do zniesienia zakazu w przypadku braku dostępności innych źródeł dostaw paliwa lub importu paliwa z Rosji będzie zgodny z interesami narodowymi USA.

Plany Białego Domu już wzbudziły duży niepokój rosyjskiego reżimu. Utrata zysków z amerykańskiego i innych zachodnich rynków eksportu rosyjskiego uranu, w sytuacji, kiedy jest on jednym z nielicznych surowców nie objętych sankcjami, to poważny cios w wojskowe finanse Kremla. Dlatego Rosjanie swoim zwyczajem, już zaczęli straszyć. 

Bez Rosatomu USA sobie nie poradzą?

- Polityczny sygnał z Waszyngtonu o możliwości rezygnacji z rosyjskiego uranu stoi w sprzeczności z praktycznymi potrzebami Stanów Zjednoczonych – stwierdził Aleksiej Lichaczow, dyrektor generalny państwowej korporacji Rosatom dla telewizji Russia Today.

„Ograniczenia dla Rosatomu, narzucane przez nieprzyjazne kraje, są przede wszystkim poważnym ciosem w koszty ich własnych projektów nuklearnych” – dodał.

„Ale to w nas nie uderzy, bo rynki zaprzyjaźnionych krajów są dla nas wygodne i rosną” – podkreślił dyrektor generalny Rosatomu. Które rynki miał na myśli? Nie wiadomo.

Lichaczow przypomniał, że ceny uranu na światowym rynku gwałtownie wzrosły po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone zamiaru zaprzestania importu z Rosji.

„Rynek jako całość stracił (…) tylko dlatego, że ktoś w Waszyngtonie chciał jak najszybciej ogłosić przyszłe embargo wobec Rosji” – dodał Rosjanin.

Cała ta retoryka świadczy o strachu rosyjskiego reżimu przed tym, co już się za oceanem dzieje. Kierownictwo Rosatomu, podobnie jak trzy lata temu Gazpromu, nie dopuszcza do siebie myśli, że długoletni klienci poradzą sobie bez rosyjskiego paliwa.

W Gazpromie już się boleśnie przekonali, jak kosztowna jest taka pewność siebie.

– Dziś mogę ogłosić, że fabryka w południowym Ohio wyprodukowała już pierwsze 200 funtów (90,7 kg) wzbogaconego uranu o dużej mocy, pierwszego wyprodukowanego w Ameryce. Do końca roku fabryka wyprodukuje blisko tonę – zapowiedział w sobotę, 20 kwietnia, amerykański prezydent.

Biden wyjaśnił, że ilość wzbogaconego uranu „wystarcza do zasilenia stu tysięcy domów w tym kraju”. Według niego niezależne wzbogacanie uranu pomoże Waszyngtonowi zmniejszyć zależność od importu uranu z Rosji.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Surowce i Paliwa
Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję. Orlen też do nich dołączy
Surowce i Paliwa
Putin kopie pod Wielką Brytanią w Antarktyce. Do czego się dokopał?
Surowce i Paliwa
Amerykańscy nafciarze za Bidena prosperują. Ale przyszłość widzą w Trumpie
Surowce i Paliwa
Wielka Brytania rzuca wyzwanie Kremlowi. Chce wyprzeć rosyjski uran z Europy
Surowce i Paliwa
Rosyjski eksport paliw jak w pandemii. Coraz więcej uszkodzonych rafinerii
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy