Pozew do Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze (Permanent Court of Arbitration, PCA) Ukraińcy wnieśli w końcu czerwca, informuje dziś agencja Unian. Naftogaz prosi, by sąd zobowiązał Rosję do wypłaty 5,2 mld dol. za zajęte w wyniku aneksji aktywa. To kolejna odsłona walki o rekompensatę bezprawnie zagarniętego majątku Ukrainy.

CZYTAJ TAKŻE: Elektrownie na Krymie nie działają

W 2016 r pozew do sądu w Hadze przeciwko Rosji złożyło 18 ukraiński firm i jedna osoba fizyczna. Chodzi o aktywa samego Naftogazu jak i jego spółek: „Czornomornaftogaz” „Ukrtransgas” „Liqui” „Ukrhazvydobuvannia” „Ukrtransneft” oraz ”Gaz Ukraina”. Ukraińcy podkreślali, że mieli na Krymie ważne i cenne aktywa energetyczne, których zawłaszczenie przez stronę rosyjską stanowi złamanie dwustronnej umowy inwestycyjnej.

""

Władmir Putin, prezydent Rosji/Bloomberg

energia.rp.pl

Największa strata to Czornomornaftagaz – spółka, która wydobywała z dna Morza Czarnego 2 mld m3 gazu rocznie. Rosjanie zajęli 18 złóż, na których pracowała firma; 4 instalacje wiertnicze, 24 jednostki pływające a także rurociągi o długości 1196 km, w tym 286 km podwodnych. Sąd rozdzielił postępowanie na dwie części. W połowie 2018 r zapadł pierwszy wyrok z sprawie: „Rosja jest odpowiedzialna za złamanie praw inwestorów ukraińskich, poczynając od 21 marca 2014 r (dzień podpisania przez Putina dekretu o aneksji Krymu-red)” – podkreślił sąd.

CZYTAJ TAKŻE:Ukraińscy gazownicy wystawiają Rosji rachunek za aneksję Krymu

Moskwa nie zgodziła się z tym częściowym wyrokiem, twierdząc, że haski trybunał „nie posiada jurysdykcji na rozpatrzenie pozwu Naftogazu i innych w Federacji Rosyjskiej”.
Sprawa rekompensaty za straty znalazł się w drugiej części procesowej. Stąd obecny pozew Naftogazu. Wyrok oczekiwany jest w 2020 r.