Z tego artykułu dowiesz się:
- Co z polskim programem obniżania cen paliw - czy planowane jest jego wygaszenie?
- Co skłania rządy do interwencji na rynkach paliw i energii?
- Jakie strategie wsparcia i regulacji cen paliw stosują inne kraje?
- Jakie są finansowe konsekwencje programów osłonowych?
Nawet w Stanach Zjednoczonych Donald Trump zaczął uginać się pod presją na obniżenie cen paliw, które wystrzeliły w ślad za cenami ropy po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Właśnie zapowiedział zniesienie w najbliższym czasie podatku paliwowego.
Czytaj więcej
Ministerstwo energii ustaliło nowe maksymalne ceny paliw na środę, 13 maja. Będą one nieco niższe od wtorkowych. Kierowcy za benzynę Pb95 zapłacą n...
W Polsce pakiet Ceny Paliw Niżej obowiązuje od końca marca, ale jest niezwykle kosztowny dla budżetu – to 1,6 mld zł miesięcznie (oszczędności kierowców, według oficjalnych wyliczeń to 3 mld zł miesięcznie). Nic dziwnego, że pojawiają się pytania o jego wygaszenie. Tym bardziej, że nie skłania on do oszczędzania paliw, mimo ogarniającego świat kryzysu energetycznego wywołanego blokadą cieśniny Ormuz.
Wygaszanie w dwóch etapach
Minister energii Miłosz Motyka uważa, że „wygaszanie” CPN powinno się przeprowadzić w dwóch etapach. – Mamy akcyzę, mamy VAT. VAT jest bezpośrednio powiązany z ceną maksymalną, więc myślę, że w takich krokach powinno się wygaszać ten program – mówił w TVN24.
– Natomiast dziś, moim zdaniem, sytuacja nie jest jeszcze na tyle optymistyczna, by można było ten program wygasić, choć oczywiście mamy nadzieję, że w kolejnych tygodniach presja, także gospodarcza, będzie tak duża, że dojdzie do uspokojenia sytuacji w rejonie Bliskiego Wschodu – mówił minister energii.
We wtorek, 12 maja, za baryłkę ropy gatunku Brent w Londynie trzeba było zapłacić 104 dol.
Czytaj więcej
Rosnące koszty transportu publicznego coraz mocniej obciążają budżety miast. Samorządy dopłacają do komunikacji miejskiej miliardy złotych, bo wpły...
„Wygaszanie” może być ułatwione przez sytuację na polskim rynku hurtowym.
– Bieżąca sytuacja w hurcie sugeruje, że pojawia się duża szansa na obniżki cen paliw na stacjach. Zgodnie z najnowszą analizą e-petrol.pl, w tym tygodniu średnia cena Pb98 może mieścić się w przedziale 6,78–6,88 zł/l, Pb95 w granicach 6,27–6,36 zł/l, oleju napędowego 6,99–7,11 zł/l, a autogazu 3,68–3,77 zł/l. Najbardziej prawdopodobny scenariusz, który będzie aktualny do połowy maja, to dalsze lekkie obniżki cen benzyn i diesla oraz utrzymanie tendencji spadkowej na rynku autogazu, która w przypadku gazu płynnego będzie skutkiem obniżek kosztu dostaw tego paliwa do stacji – uważa Jakub Bogucki, analityk e-petrolu.
Darmowy transport miejski, praca online, zawieszenie podatków
Wysokie ceny energii, jako pochodna sytuacji na Bliskim Wschodzie, zmobilizowały prawie wszystkie rządy do interwencji.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) rekomenduje regulowanie popytu na energię. Wśród zaleceń są dotacje do transportu publicznego i praca online w miejsce podróży do biura.
Ale w tej chwili najczęściej są stosowane środki fiskalne, bo działają najszybciej i najskuteczniej.
W Europie najbardziej dramatyczna sytuacja była w Irlandii, bo gwałtowny wzrost cen paliw nastąpił w momencie rozpoczęcia siewów przez rolników. Pod naciskiem tego silnego lobby, do którego przyłączyli się transportowcy, tamtejszy rząd wprowadził pakiet pomocowy wart 505 mln euro. To z kolei zaowocowało 10-centową obniżką cen benzyny E95 i diesla na stacjach benzynowych. Ten program obowiązuje w Irlandii do końca czerwca. Dodatkowo rząd w Dublinie zapowiedział wprowadzenie dotacji dla rolników, rybaków i transportowców.
W Europie najbardziej rozbudowany program wsparcia wprowadzili Hiszpanie. Jego wartość to 5 mld euro, korzysta z niego 20 mln gospodarstw domowych i 3 mln firm. VAT na paliwa został obniżony z 21 do 10 proc., podobnie jest w przypadku gazu i energii elektrycznej. W parlamencie wprawdzie nie przeszedł pomysł wprowadzenia subsydiów do energii i wstrzymania dostaw wody bądź energii do gospodarstw domowych, ale rząd chce ten środek oszczędnościowy wprowadzić w inny sposób.
Na Węgrzech jeszcze rząd Viktora Orbana wprowadził ceny maksymalne paliw. Cena, która obowiązuje do końca maja, to 595 forintów (1,53 euro) za litr E95 i 615 forintów za litr diesla. Po tych stawkach mogą tankować tylko pojazdy z węgierską rejestracją.
We Włoszech wprowadzono obniżkę cen o 25 centów na litrze benzyny bądź diesla. Było to możliwe dzięki obniżeniu podatków, co uszczupliło wpływy do budżetu o 608 mln euro. Natomiast bardziej oszczędni są Francuzi, którzy na maj zaplanowali wydanie 130 mln euro. Z tego 70 mln euro popłynie do rolników, rybaków i branży transportowej, zaś 60 mln euro zostanie wypłacone w formie voucherów najbiedniejszym gospodarstwom domowym. Pieniądze wydane na ten cel mają pochodzić z opodatkowania „nadzwyczajnych” zysków branży paliwowej.
W Niemczech i Austrii po obniżce cen paliw o 10 centów na litrze rządy ograniczają częstotliwość podwyżek na stacjach. Jeśli natomiast dystrybutorzy chcieliby ceny obniżać, mogą to robić tak często, jak chcą.
Tradycyjnie oszczędni są Holendrzy. Rząd w Hadze oświadczył, że sytuacja na giełdach jest tak nieprzewidywalna, że wprowadzanie w tej chwili jakiegokolwiek programu osłonowego mija się z celem. Premier Rob Jetten nie ukrywa jednak, że rząd jest przygotowany na wszystkie możliwe scenariusze, w tym na osłony dla gospodarstw domowych i firm, gdyby okazało się to konieczne.
Dość oszczędni są w tym względzie także Brytyjczycy. Rząd zamierza wydać 53 mln funtów na dopłaty do ogrzewania najbiedniejszych gospodarstw domowych, a dodatkowo jeszcze emeryci mogą liczyć w listopadzie i grudniu 2026 na 100–300 funtów dopłaty.
Azja pod wielką presją
Jako pierwsze na gwałtowny wzrost notowań ropy naftowej, które natychmiast przełożyły się na ceny paliw, zareagowały kraje azjatyckie. W najlepszej sytuacji są tutaj Chiny, które nadal mają zapas ropy 900 mln baryłek wystarczający na trzy miesiące. Na wszelki wypadek jednak rząd w Pekinie zakazał rafineriom eksportu paliw.
Również w dość komfortowej sytuacji są Indie, korzystające z zawieszenia sankcji na kupowanie rosyjskiej ropy, ale i tak połowa importu do tego kraju pochodziła z Bliskiego Wschodu. Indyjskie Ministerstwo Energii, w obawie przed masowym wykupem paliw na stacjach i gromadzeniem zapasów w domach przekonuje że ma dostęp do ogromnych zasobów na rynkach międzynarodowych, co jest w stanie rekompensować jakiekolwiek przerwy w dostawach. Wsparciem dla konsumentów ma być zmniejszenie akcyzy na paliwa z 13 rupii do 3. premier Indii Narendra Modi w ostatni poniedziałek zaapelował o oszczędne tankowanie.
W Tajlandii władze zaleciły noszenie lżejszych ubrań w biurach i podniesienie temperatury w pomieszczeniach instytucji państwowych do 25–26 stopni, by zaoszczędzić na klimatyzacji. Japończycy wydają od marca na subsydia do paliw 180 mld jenów miesięcznie. Cena gwarantowana benzyny to 170 jenów za litr.
Na oszczędności postawił Egipt, który chce chronić nie konsumentów, ale finanse publiczne. Do końca kwietnia sklepy restauracje i kawiarnie musiały zamykać się o godz. 21. Z tego ograniczenia zostały wyłączone hotele. Tam, gdzie to możliwe, rząd zaleca pracę zdalną przynajmniej przez jeden dzień w tygodniu. Wzrosły ceny paliw, a także koszty korzystania z transportu publicznego. Rząd w Kairze wstrzymał również wszystkie projekty państwowe i ograniczył dopłaty do korzystania z aut służbowych przez pracowników administracji.