Rosyjski minister energii Aleksander Nowak potwierdził informacje agencji AFP.
OPEC zaprosił na spotkanie w sobotę w Wiedniu 14 producentów ropy, m.in. z Meksyku, Kazachstanu, Omanu, Bahrajnu, Kolumbii, Egiptu, Trynidadu i Tobago, Turkmenistanu, Azerbejdżanu i Brunei. Kartel chce omówienia sprawy szerszej współpracy państw producentów ropy naftowej w zmniejszeniu dostaw na rynki paliw.
30 listopada państwa zrzeszone w OPEC porozumiały się w sprawie ograniczenia wydobycia surowca przez kraje kartelu do 32,5 mln baryłek dziennie. Umowa ma zacząć obowiązywać od początku 2017 r.
Rosja zadeklarowała zmniejszenie dostaw swojej ropy o 300 tys. baryłek dziennie.
Firmy w USA pompują więcej
Tymczasem w USA liczba czynnych odwiertów rośnie już od 5 tygodni i jest obecnie najwyższa od stycznia 2016 r. – wynika z danych firmy Baker Hughes Inc. – wynosi 477 odwiertów. Od końca maja liczba odwiertów w USA wzrosła o 161.
– Teraz rynki będą patrzeć jednak na aktywność amerykańskich producentów ropy z łupków w ciągu najbliższych tygodni i to może stanowić opór dla znaczących wzrostów cen surowca – ocenia David Lennox, analityk rynku surowców w Fat Prophets w Sydney.
– OPEC pokonał pierwszą przeszkodę uzgadniając zmniejszenie dostaw ropy z kartelu. Druga przeszkoda – to czy kraje kartelu będą się do tego stosować. Przestrzeganie porozumienia o zmniejszeniu produkcji ropy to podstawowa sprawa – dodaje.
Ceny nie spadną za mocno
– Biorąc pod uwagę zawarte porozumienie przez kraje OPEC jakiekolwiek zmiany cen ropy w dół z obecnych poziomów będą raczej małe – ocenia Ric Spooner, analityk rynku w CMC Markets w Sydney.
– Na rynkach są jednak obawy, że producenci ropy z łupków bardzo szybko znajdą się na rynku w sytuacji tak dużego wzrostu cen surowca – dodaje.