Statek widmo czyli układacz rur Gazpromu

Akademik Czerskij, fot. biznesalert.pl

Układacz rury, który miał dokończyć budowę gazociąg Nord Stream-2 znów zmienił kurs i płynie do Egiptu. Jednostka błąka się po morzach od początku lutego.


W niedzielę „Akademik Czerski” – statek do układania rur Gazpromu, po raz kolejny zmienił kurs i tym razem płynie do egipskiego Port Saud, poinformowało radio Sputnik. I ten port nie przybliża statku do celu, którym są duńskie wody na Bałtyku. To tam do ułożenia pozostaje ostatnie 160 km dwóch nowych nitek gazociągu północnego.

Pipeline/Bloomberg


„Trudno powiedzieć, czy zmiana kursu ma związek z tym, że „Akademik Czerski” zostanie wykorzystany do jakiś innych robót lub potrzebna jest modernizacja. Ale może to znaczyć, że praca przy gazociągu zostanie przesunięta w czasie” – zwraca uwagę Dmitrij Marczenko dyrektor grupy surowcowej Fitch.


Ekspert podkreśla, że główne zadanie Gazpromu w latach 2020 r i 2021 r nie będzie związane z ukończeniem budowy Nord Stream-2. Teraz koncern martwi się spadkiem cen gazu na świecie.
„Przeniesieniu uruchomienia gazociągu na późniejszy termin, omal nie wpłynie na finansowe rezultaty koncernu. Zakontraktowanych mocy przesyłowych przez Ukrainę jest więcej niż potrzeba Gazpromowi do wykonania zobowiązań z kontraktów eksportowych” – dodaje Marczenko.

Szwajcarska firma Allseas posiadaj najnowocześniejszy statek do układania rur dużych średnic – Pioneering Spirit.


W grudniu 2019 r w wyniku amerykańskich sankcji, z układania gazociągu cofał się najlepszy na świecie specjalista w tej dziedzinie – szwajcarski Allseas. Szwajcarzy posiadają najnowocześniejszy statek do układania rur dużych średnic – Pioneering Spirit. A takie rury są w wypadku dwóch nowych nitek gazociągu północnego. Allseas zapowiedział wtedy, że na Bałtyk nie wróci, co zatrzymało inwestycję 160 km przed jej ukończeniem. W końcu grudnia 2019 r Aleksandr Nowak minister energetyki Rosji mówił, że „Akademik Czerski” jest jedną z możliwości dobudowy gazociągu, ale będzie potrzebny dodatkowy czas, na przygotowanie statku do pracy.


10 lutego 2020 r statek opuścił rosyjski port w Nachodce na Morzu Japońskim. Dzień później przedstawiciele Gazpromu zapowiedzieli podczas Dnia Inwestora w Londynie skończenie budowy Nord Stream-2 do końca 2020 r. Nic wtedy nie przewidział, jak szybko te plany staną się nierealne. I to nie dlatego, że jak stwierdził Aleksiej Rachmanow kierujący rosyjskim Zjednoczeniem Budowy Statków, Rosja nie ma jednostek, które są w stanie dokończyć Nord Stream-2. Wyjaśnił, że takie statki są budowane pod konkretne projekty. Projektowanie trwa dwa lata, a budowa 2-3 lata. Na drodze do sukcesu Gazpromu stanął koronawirus. Akademik zaczął więc kluczyć po portach świata. Najpierw płynął do Singapuru, potem zmienił kurs na Mozambik, by stamtąd, według portali śledzących ruchy statków Marine Traffic i Myshiptracking, skierować się do RPA. Do Capetown rosyjski statek dotarł w końcu marca. Teraz płynie do Egiptu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Petrolinvest ma więcej czasu

Kazachskie ministerstwo energetyki przedłużyło okres, w którym mogą być prowadzone prace poszukiwawcze na obszarze ...

Daleko od czystego powietrza

Sezon grzewczy rusza pełną parą, a w zasadzie w kłębach dymu. Sztandarowy program rządu, ...

KE chce neutralności klimatycznej przemysłu

Polska na tle Unii Europejskiej pozostaje państwem bardzo zindustrializowanym. Dlatego wiele firm takich jak ...

„Największa inwestycja energetyczna po 1989 roku” ukończona

„PGE zakończyła największą w Polsce megainwestycję energetyczną po 1989 roku” – poinformował koncern w ...

Wolniej przybywa chętnych do zmiany dostawcy prądu

Firmy dystrybucyjne nie walczą o nowych klientów, bo obrót detaliczny jest mało atrakcyjny. Wolą ...

Polska i Ukraina są skazane na energetyczną współpracę 

Oba kraje: Ukraina i Polska, stoją przed ogromnymi wyzwaniami dla sektora energetycznego i gazowego. ...