ZEA to jeden z kluczowych producentów ropy na świecie (średnio 3,3 baryłek dziennie w lutym 2026). Więcej pompują: USA, Arabia Saudyjska, Rosja, Kanada, Iran, Irak i Chiny. Emiraty od początku były też najważniejszym, obok Arabii Saudyjskiej, członkiem kartelu Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC). We wtorek poinformowały, że od 1 maja wycofują się tak z OPEC, jak i z porozumienia OPEC+.

Czytaj więcej

Ropa po 111 dolarów za baryłkę. Obawy przed niedoborem rosną

Cios dla OPEC, wolność dla ZEA

Jak podkreśla agencja Reuters, „jest to poważny cios dla kartelu w momencie, gdy wojna USA i Izraela z Iranem wywołała kryzys dostaw energii i zdestabilizowała światową gospodarkę”. Eksperci oceniają, że strata ZEA, wieloletniego członka OPEC, grozi jeszcze większym chaosem na globalnym rynku. Cechą OPEC była bowiem prezentacja na zewnątrz wspólnego stanowiska w sprawach rynku ropy, pomimo wewnętrznych sporów w różnych kwestiach, od geopolityki po limity produkcyjne.

Teraz producenci z OPEC w Zatoce Perskiej borykają się z problemem eksportu przez Cieśninę Ormuz. Dlaczego ZEA zdecydowały się opuścić organizację eksporterów w sytuacji, gdy wspólny front wydaje się najbardziej pożądany? Zdaniem Reutersa wyjście ZEA z OPEC stanowi duże zwycięstwo Donalda Trumpa, który oskarżył kartel o „oszukiwanie reszty świata” poprzez zawyżanie cen ropy.

Decyzja zapadła po tym, jak ZEA, regionalne centrum biznesowe i jeden z najważniejszych sojuszników Waszyngtonu, skrytykowały inne państwa arabskie za brak wystarczających działań w celu ochrony przed licznymi atakami ze strony Iranu.

Czytaj więcej

Minister odpowiada, kiedy koniec regulowanych cen paliw

ZEA krytykuje brak skutecznej obrony przed Iranem

Już 27 kwietnia, w czasie poniedziałkowej sesji Rady Współpracy Zatoki Perskiej (Gulf Influencers Forum) – pierwszego osobistego spotkania przywódców państw Zatoki Perskiej od czasu, gdy ich kraje stały się celem ataków Iranu, Anwar Gargash, doradca dyplomatyczny prezydenta ZEA, skrytykował reakcję państw arabskich i Zatoki Perskiej na ataki irańskie.

„Kraje Rady Współpracy Zatoki Perskiej wspierały się wzajemnie logistycznie, ale politycznie i militarnie uważam, że ich pozycja była najsłabsza w historii” – powiedział Gargash. – „Spodziewałem się tej słabej postawy ze strony Ligi Państw Arabskich i nie jestem tym zaskoczony, ale nie spodziewałem się jej ze strony Rady Współpracy (Zatoki Perskiej) i tym jestem zaskoczony” – powiedział doradca.

Z dzisiejszej perspektywy widać, że było to przygotowanie gruntu pod komunikat o wyjściu z OPEC. Minister energii ZEA Suhail Mohammed al-Mazrouei powiedział Reutersowi, że decyzja o wystąpieniu została podjęta po gruntownym przeglądzie strategii energetycznej kraju.

Cena ropy faluje

Minister dodał, że ZEA nie konsultowały się z Arabią Saudyjską. Wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat ZEA ścierały się z Arabią na temat polityki w OPEC i OPEC+. W tym drugim kilka razy wymusiły zgodę na zwiększenie limitu wydobycia ropy, wbrew wcześniejszym ustaleniom i stanowisku Arabii Saudyjskiej.

Rynek zareagował sporą (o prawie 2,5 proc.) obniżką ceny ropy marki Brent, do 110 dol. za baryłkę. Przed tą wiadomością ceny ropy rosły, osiągając szczyt na poziomie 112,66 dol. za baryłkę (+4 proc.). Jednak spadek trwał krótko, a surowiec znów zaczął drożeć.

Eksperci spodziewają się jednak, że wyjście ZEA pomoże rynkowi obniżyć ceny, bo ZEA bez kagańca OPEC, będą mogły swobodnie zwiększać wydobycie, tak jak od lat robią USA czy Katar, który też kilka lat temu opuścił kartel eksporterów.