Świat utonie w ropie. Naftowe giganty czeka powolny koniec

Już w tej dekadzie światowe rynki ropy naftowej czeka nadpodaż. Szczyt podaży przypadnie za pięć lat a potem ropa będzie tylko tracić na znaczeniu. To efekt rosnącej produkcji OZE i spadającego popytu na kopaliny, ze względu na politykę niskoemisyjną.

Publikacja: 12.06.2024 18:40

Świat utonie w ropie. Naftowe giganty czeka powolny koniec

Foto: Reuters

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w swoim średnioterminowym raporcie dotyczącym rynku ropy naftowej prognozuje, że ​​tak zwane wolne moce produkcyjne – czyli ilość mocy niewykorzystanych ze względu na wystarczającą podaż – mogą wzrosnąć w nadchodzących latach do poziomu obserwowanego podczas pandemii Covid-19. A to oznacza kłopoty dla koncernów wydobywczych.

Ropy jest za dużo na świecie

Zdaniem ekspertów IEA wzrost popytu na ropę osiągnie szczyt w 2029 r. a już w następnym roku zacznie spadać, osiągając 105,4 mln baryłek dziennie w 2030 r. wraz z przyspieszeniem wdrażania technologii czystej energii. Jednocześnie moce wydobywcze ropy wzrosną do prawie 113,8 mln baryłek dziennie za sprawą producentom ze Stanów Zjednoczonych oraz Kanady i Ameryki Płd.

„Tak ogromne rezerwy wydobycia ropy naftowej mogą doprowadzić do obniżenia jej cen, co stworzy poważne problemy dla amerykańskich producentów ropy z łupków i bloku OPEC+” – czytamy w raporcie, cytowanym przez „The Wall Street Journal”.

Motorem wzrostu będzie wysoki popyt ze strony krajów azjatyckich, w szczególności Indii i Chin. Jednak rosnąca sprzedaż pojazdów elektrycznych, poprawa efektywności paliwowej i wykorzystanie odnawialnych źródeł energii do wytwarzania prądu, zrównoważą ten wzrost.

Czytaj więcej

OPEC+ dalej tnie wydobycie ropy; nie chce spadku cen

Tak niski popyt na ropę był 33 lata temu

W gospodarkach rozwiniętych popyt spadnie z około 45,7 mln baryłek dziennie w 2023 r. do 42,7 mln baryłek dziennie w 2030 r. Według IEA, poza pandemią, ostatni raz tak niski popyt na ropę był 33 lata temu.

Wzrost światowych mocy produkcyjnych będzie pochodził od producentów spoza OPEC+, przy czym trzy czwarte oczekiwanego wzrostu do 2030 r. przypadać ma na Stany Zjednoczone, Brazylię, Kanadę, Argentynę i Gujanę. Bloomberg napisał, że produkcja ropy w Kanadzie wzrośnie do 2030 r. o około pół miliona baryłek dziennie, czyli więcej niż wcześniej przewidywano. Rosnące ceny ropy zachęcają firmy do rozbudowy istniejących projektów.

Moce produkcyjne porozumienia eksporterów OPEC+ wzrosną o 1,4 mln baryłek dziennie w latach 2023–2030, za sprawą Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Iraku. Już w tym roku udział grupy w rynku ropy naftowej zmniejszy się do 48,5 proc. – najniższego poziomu od 2016 roku – ze względu na dobrowolne ograniczenia produkcji.

Czy OPEC zniknie?

W przyszłym roku globalny wzrost popytu na ropę wyniesie 1 milion baryłek dziennie, w porównaniu z poprzednimi szacunkami wynoszącymi 1,2 miliona baryłek dziennie. Wynika to ze słabnącego wzrostu gospodarczego i rosnącego wykorzystania pojazdów elektrycznych. Całkowity popyt wyniesie średnio 103,2 mln baryłek dziennie w 2024 r. i 104,2 mln baryłek dziennie w 2025 r.

Prognozy agencji pozostają znacznie poniżej prognoz kartelu eksporterów OPEC. Wydobycie OPEC+ spadnie w tym roku o 740 tys. baryłek dziennie, jeśli grupa utrzyma dobrowolne cięcia produkcji, i w przyszłym roku osiągnie wzrost o 320 tys. baryłek dziennie.

Eksport rosyjskiej ropy w maju zwiększył się o 100 tys. baryłek dziennie do 7,7 mln baryłek dziennie, podczas gdy przychody z eksportu spadły o 0,6 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem do 16,8 miliarda dolarów. To dane szacunkowe, bo tak naprawdę Kreml utajnił wielkość eksportu i dochodów z tego tytułu

IEA oczekuje się, że wydobycie ropy w Rosji spadnie w tym roku o 260 tys. baryłek dziennie do 10,7 mln baryłek dziennie w związku z wprowadzeniem przez kraj większych cięć w produkcji. Podaż pozostanie zasadniczo stabilna do 2030 r. dzięki projektowi Vostok Oil w Arktyce.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w swoim średnioterminowym raporcie dotyczącym rynku ropy naftowej prognozuje, że ​​tak zwane wolne moce produkcyjne – czyli ilość mocy niewykorzystanych ze względu na wystarczającą podaż – mogą wzrosnąć w nadchodzących latach do poziomu obserwowanego podczas pandemii Covid-19. A to oznacza kłopoty dla koncernów wydobywczych.

Ropy jest za dużo na świecie

Pozostało 90% artykułu
Ropa
Nowy chętny na krwawą rosyjską ropę kupi ją pod jednym warunkiem
Ropa
Ukraińcy się postawili Rosjanom. Węgrom grozi kryzys energetyczny
Ropa
Ukraińcy mają dość. Wstrzymali tranzyt rosyjskiej ropy na Węgry
Ropa
Rosja powoli traci możliwości eksportu ropy. Flota cieni uwięziona w portach
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Ropa
Huragan Beryl okazał się mniej groźny. Ropa tanieje też z innego powodu