Od marca 2022 r. do Wielkiej Brytanii napłynęła ropa o wartości 778 mln funtów. Według Sunday Times Rosjanie mają dwa sposoby na obejście sankcji. Jeden polega na przeładunku na pełnym morzu produktów naftowych z jednego tankowca na drugi. Tę lukę wykorzystują Iran, Wenezuela, a teraz Rosja.

Zgodnie z innym schematem importerzy mogą rejestrować ropę jako dostarczaną przez państwa trzecie. Według dziennikarzy, latem Wielka Brytania importowała ropę m.in. z Holandii, Estonii, Belgii i Polski. To pozwalało tym krajom dobrze zarabiać na reeksporcie krwawego rosyjskiego surowca.

Na razie import ropy naftowej z Rosji do Wielkiej Brytanii nie jest formalnie zabroniony. Od 5 grudnia Londyn wspólnie z UE wprowadzi „pułap” cen rosyjskich produktów naftowych.

Rosja była wpływowym graczem na rynku produktów naftowych. Jednak w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę i sankcji jej wpływy na rynku zaczęły się zmniejszać. We wrześniu przychody Rosji z eksportu ropy spadły do 15,3 mld dolarów.

Teraz będzie jeszcze trudniej. Od 1 grudnia Turcja zamknie cieśniny Dardanele i Bosfor dla nieubezpieczonych tankowców z rosyjską ropą, napisał Bloomberg. Dla przewoźników rosyjskiej ropy uzyskanie ubezpieczenia stanie się problemem ze względu na sankcje.

Od 5 grudnia Unia Europejska wprowadza zakaz importu drogą morską ropy naftowej i rafinowanej ropy z Rosji. A od 2023 r - to samo w stosunku do rosyjskich produktów naftowych.

Czytaj więcej

Ryzykowny limit cen na rosyjską ropę. Może zburzyć równowagę