W ciągu najbliższych tygodni powinno dojść do spotkań z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej i Kataru w sprawie zachowania ciągłości dostaw surowców energetycznych do Polski – poinformował w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka.

Ropa i gaz z Kataru i Arabii Saudyjskiej do Polski. Miłosz Motyka: spotkanie w najbliższych tygodniach

W miniony weekend polska delegacja z udziałem Motyki miała udać się do Rijadu w Arabii Saudyjskiej, aby wziąć udział w World Petroleum Council Energy Congress. W rozmowie z dziennikarzami w kuluarach Warsaw Security Forum Motyka wyjaśnił, że polska delegacja zdecydowała się odwołać swój udział w spotkaniu ze względu na ataki zbrojne na lotnisko w Rijadzie.

– Ale jesteśmy w kontakcie z naszą ambasadą, jesteśmy w kontakcie z naszymi sojusznikami i na pewno, czy to będzie tutaj w Polsce, czy przy okazji innych gremiów, to w ciągu najbliższych tygodni chcemy odbyć spotkania z przedstawicielami Kataru i z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej – wskazał minister.

Czytaj więcej

Ataki na dwa lotniska w Arabii Saudyjskiej. Jedna osoba nie żyje, są ranni

Ropa z Arabii Saudyjskiej, gaz LNG z Kataru

Podkreślił, że około połowy importowanej do Polski ropy pochodzi z Arabii Saudyjskiej. – Jesteśmy jednym z najważniejszych państw, jeżeli chodzi o państwa spoza Zatoki, dla Królestwa Arabii Saudyjskiej i to doceniają – powiedział.

Katar jest natomiast dostawcą gazu skroplonego LNG. W związku z niedostępnością Cieśniny Ormuz dla tankowców firma QatarEnergy ogłosiła stan siły wyższej i obecnie nie eksportuje paliwa.

– Mamy nadzieję, że się to nie wydarzy, ale gdyby się wydarzyła jakakolwiek dalsza eskalacja na rynku ropy przy okazji najbliższych tygodni, to aby te decyzje (...) o ograniczeniu dostaw nie dotykały Polski, potrzeba bardzo intensywnej pracy ze strony rządu, ale także bardzo intensywnej pracy ze strony Orlenu, więc tutaj działamy w kooperacji. I dotychczasowe działania pokazują, że to przynosi pozytywny efekt – dodał Motyka.

Skomentował też porozumienie dotyczące eksportu oleju napędowego z Rosji, ogłoszone w piątek przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Stwierdził, że według dostępnych mu analiz, wolumen ten nie obniży cen na amerykańskich stacjach paliw.

Czytaj więcej

Polska i Katar chcą zacieśnić relacje gospodarcze

– Jeśli chodzi o konsekwencje polityczne, to myślę, że one są dla całej Europy negatywne, bo one dają pewien asumpt Federacji Rosyjskiej do powrotu na salony. Słyszymy głosy ze strony niektórych polityków, w Polsce także, o tym, że należy wrócić do biznesu z Rosją. Albo to jest głupota, albo zdrada, albo to jest jedno i drugie. Więc my na pewno musimy konsekwentnie podążać ścieżką, którą podąża cała Europa i osłabiać potencjał ofensywny Rosji, a nie go wzmacniać – podkreślił szef resortu energii.