- Dzięki temu pierwsze od stycznia podwyżki cen benzyny na stacjach mogą mieć jedynie incydentalny charakter - uważa Jakub Bogucki, analityk e-petrolu. Jego zdaniem zmiany na giełdach naftowych dają realną szansę na odwrócenie tendencji wzrostowej utrzymującej się od połowy marca na hurtowym rynku paliw w Polsce.
Czytaj więcej
Elon Musk stracił około 11 mld dol. w krwawej łaźni giełdowej, po ogłoszeniu w czwartek tzw. ceł odwetowych (ceł wzajemnych) przez Donalda Trumpa....
Ceny paliw. W rafineriach już jest taniej
— Przed weekendem w rafineriach zobaczyliśmy już solidną przecenę, a prognozy e-petrol.pl na najbliższe dni wskazują na dalsze obniżki. Aktualnie metr sześcienny 95-oktanowej benzyny jest wyceniany na 4684,80 zł i jest o 16,40 zł tańszy niż w ubiegły piątek. Olej napędowy na przestrzeni tygodnia potaniał o 39,20 zł i kosztuje aktualnie 4731,00 zł za metr sześcienny — podaje Jakub Bogucki. W mijającym tygodniu zmienność detalicznych cen paliw nie była duża, ale pierwszy raz od stycznia tego roku zanotowaliśmy wzrost cen benzyny i 95-oktanowa odmiana tego paliwa podrożała o 4 grosze do poziomu 5,98 zł za litr. Niezmienna pozostaje średnia cena oleju napędowego, który tak jak przed tygodniem kosztuje 6,08 zł za litr.
Czytaj więcej
Reakcja największych eksporterów samochodów do USA na wprowadzone 25-procentowe cła jest niejednoznaczna. Niektóre marki motoryzacyjne robią to, cz...
Czwarty
tydzień z rzędu tanieje za to autogaz, który po dwugroszowej
obniżce kosztuje 3,11 zł za litr. To najniższa cena tego paliwa od
listopada zeszłego roku.
Ceny paliw stabilne albo nadal będą spadać
Na stacjach w nadchodzącym tygodniu możemy mieć do czynienia z cenową stabilizacją, z szansą na dalsze spadki kosztów tankowania autogazu. Według analityków e-petrolu przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 5,96-6,07 zł za litr dla 95-oktanowej benzyny, dla diesla 6,04-6,15 zł za litr oraz 3,06-3,12 zł za litr autogazu. W tym tygodniu zdarzeniem bez precedensu jest decyzja administracji w Białym Domu o nałożeniu ceł na większość produktów importowanych do USA – co ma w zamyśle pomóc chronić wewnętrzną produkcję, zbliżyć amerykańską gospodarkę do samowystarczalności i dać finansowy zastrzyk budżetowi. - W praktyce na horyzoncie majaczy już widmo globalnej wojny handlowej, która może spowodować wzrost inflacji, spowolnić wzrost gospodarczy i radykalnie obniżyć popyt na ropę i paliwa - uważa Jakub Bogucki.
Rzeczywiście reakcja na „Dzień Wyzwolenia” była gwałtowna – przecena na czwartkowej sesji dla ropy Brent wyniosła blisko 5 dol. Zdaniem Jakuba Boguckiego dalszy ciąg analogicznych zmian może następować w miarę wprowadzania odwetowych działań ze strony innych gospodarek.