Reklama

Shell pozywa Greenpeace za wtargnięcie na pokład statku. Duża kwota

Koncern Shell pozywa Greenpeace o odszkodowanie za wejście działaczy na pokład statku wydobywczego w tym roku. Żądanie ma opiewać na 2,1 mln dolarów.
Shell pozywa Greenpeace za wtargnięcie na pokład statku. Duża kwota

Foto: Adobe Stock

Z informacji podanych przez Greenpeace wynika, że brytyjski potentat naftowo-gazowy Shell złożył pozew do londyńskiego sądu. W pozwie domaga się od Greenpeace odszkodowania na kwotę 2,1 mln dolarów za to, że aktywiści ekologiczni weszli na pokład statku wydobywczego w styczniu 2023 roku. Sytuacja miała miejsce na Atlantyku w pobliżu Wysp Kanaryjskich, a działacze organizacji ekologicznej pozostali na statku aż do wybrzeży Norwegii.

- Prawo do protestu jest fundamentalne i bezwzględnie je szanujemy. Trzeba jednak robić to bezpiecznie i zgodnie z prawem – poinformował agencję Reuters rzecznik koncernu Shell.

Czytaj więcej

Tania ropa z Rosji płynie do Chin. W zamian Kreml dostanie cenne technologie

Rzecznik przyznał, że toczy się postępowanie sądowe, ale odmówił szerszego komentarza. Podkreślił jednak, że wchodzenie na pokład płynącego statku było "niezgodne z prawem i niezwykle niebezpieczne". Działacze Greenpeace dokonali abordażu z pokładu ścigających statek Shella pontonów. Protesty przeciwko wydobywaniu ropy i gazu od dawna stanowią część działalności Greenpeace.

Shell domaga się odszkodowania za koszty związane z opóźnieniami w dostawach i dodatkowe wydatki na bezpieczeństwo. Koncern chce także pokrycia kosztów prawnych.

Reklama
Reklama

- To roszczenie stanowi jedno z największych zagrożeń prawnych w ponad 50-letniej historii organizacji skierowanych przeciwko zdolności Greenpeace do prowadzenia kampanii – poinformowało Greenpeace w oświadczeniu.

Organizacja podała także, że Shell zaoferował zmniejszenie roszczenia, jeżeli Greenpeace zgodzą się nie protestować ponownie przeciwko jakiejkolwiek infrastrukturze naftowo-gazowej Shell na morzu czy w portach. Greenpeace w odpowiedzi stwierdziło, że stanie się tak dopiero wtedy, gdy Shell zastosuje się do nakazu holenderskiego sądu z 2021, w którym koncern zobowiązano do ograniczenia emisji o 45 proc. do 2030 roku. Shell odwołał się od werdyktu.

Z dokumentów, do których dotarła agencja Reuters, wynika także, że nadal nierozstrzygnięte jest roszczenie jednego z wykonawców Shella, firmy Fluor, która domaga się około 6,5 mln odszkodowania.

Shell i Greenpeace prowadziły negocjacje od momentu wniesienia pozwu, ale na początku listopada rozmowy zostały przerwane. Działacze ekologiczni czekają obecnie aż koncern złoży dalsze dokumenty w sądzie.

Paliwa
Nowe inwestycje Orlenu zaczną pracować w tym roku, ale czy wszystkie?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Paliwa
Orlen podsumowuje pierwszy rok realizacji strategii
Paliwa
Cenna zdobycz Łukoilu. To były doradca Donalda Trumpa
Paliwa
Czy MOL będzie jak Gunvor? Biały Dom poznał ofertę Węgrów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama