Reklama

Wojna z wiatrakami

Kolejny koncern wypowiada umowy producentom zielonej energii. Spór dotyczy miliardów.

Publikacja: 11.09.2017 20:12

Wojna z wiatrakami

Foto: 123RF

Gdańska Energa ogłosiła w poniedziałek, że uznaje za nieważne wszystkie długoterminowe umowy należącej do niej spółki obrotu na kupno tzw. zielonych certyfikatów od producentów energii wiatrowej. Ich sprzedaż poprawia farmom wiatrowym rentowność i jest rekompensatą za wyższe koszty wytworzenia energii oraz inwestycje. Sęk w tym, że ich ceny ostatnio mocno spadły, więc Energa uznała, że stare umowy są nieopłacalne.

W tej grze chodzi o duże pieniądze. I to nie tylko o 2,1 mld zł, jakie dzięki unieważnieniu umów zaoszczędzi Energa. W planach jest także próba odzyskania wydatków już poniesionych – ustaliła „Rzeczpospolita” w źródłach zbliżonych do sprawy. – To kwota siegająca miliarda złotych – mówi osoba znająca kulisy. Pytani o komentarz przedstawiciele pomorskiej spółki nie odpowiedzieli na pytania, odesłali na wtorkową konferencję prasową.

Chętniej rozmawiają natomiast firmy, które na decyzji Energi stracą. – Czeka nas okres batalii sądowych, których efekty trudno przewidzieć. Nawet jeśli sądy uznają racje inwestorów, to i tak wyroki nie muszą być wykonane. Już to jest fatalną diagnozą dla rozwoju biznesu w Polsce – komentuje Tomasz Podgajniak, prezes grupy Enerco, która ze spółką zależną gdańskiej grupy miała cztery umowy na zielone certyfikaty.

Ruch Energi to kolejne uderzenie w inwestorów rozwijających zielone elektrownie. Zaczęło się od zależnej od Tauronu spółki Polska Energia – Pierwsza Kompania Handlowa, która wypowiedziała kontrakty kilku inwestorom farm wiatrowych, a następnie próbowała postawić się w stan likwidacji (na co nie pozwolił sąd). Amerykańskie Invenergy, które budowało farmy w konsorcjum z polskim Enerco, pozywa teraz Tauron na łączną kwotę 1,2 mld zł. Katowicka grupa uznaje to za nieskuteczne, bo umowy zawierała jej spółka córka. Śladem Tauronu poszła Enea. Rykoszetem dostała PGE. Decyzja Energi oznacza dla lidera rynku koniec umów dla kilku jego farm na Pomorzu.

– Z Tauronem batalia trwa już od czterech lat. Działania Energi to kolejna odsłona wojny, której celem jest przejęcie za bezcen aktywów (OZE – red.) – uważa Tomasz Podgajniak.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem z walki z wiatrakami nikt nie wyjdzie wygrany. – Wiarygodność finansowa spółek zrywających dobrowolnie zawierane umowy czy uznających ich nieważność będzie nic niewarta. Skończą się tanie i szybkie pieniądze na inwestycje dla dużej energetyki – ocenia Podgajniak.

Energa uważa, że umowy na zielone certyfikaty są nieważne, bo zawarto je bez przetargu. Dla gdańskiego koncernu koronnym argumentem ma być majowy wyrok NSA, który nakazuje nabywcom energii stosowanie się do prawa zamówień publicznych, a więc ogłaszanie przetargów.

Materiał Partnera
Tańsza energia dla domu. TAURON z niższymi cenami prądu w 2026 roku
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Nowa Energia
Działamy zgodnie z duchem zrównoważonego rozwoju
Nowa Energia
Podcast PARP i „Rzeczpospolitej” – Biznes o cyrkularności – rozmowy z liderami zmian
Materiał Promocyjny
Energia odpowiedzialna klimatycznie – jak Polenergia napędza zieloną transformację Polski
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Materiał Promocyjny
Od Śląska do Bałtyku: jak zbudować bezpieczny i konkurencyjny miks energetyczny
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama