W związku z praktycznym wetem prezydenta do ustawy o nadzwyczajnych zyskach spółek paliwowych, być może rząd powinien pomyśleć o wprowadzeniu systemowego podatku na przyszłość – poinformował wiceminister energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna. Nie wykluczył rządowego projektu ustawy w tym roku, choć, jak zastrzegł, za sprawy podatkowe odpowiada MF. Dodał, że prace rządu mogą także dotyczyć sektora gazowego, który obecnie był wyłączony z propozycji objęcia go podatkiem od zysków.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować...
Nowy podatek podobny do bankowego?
Jak podkreślił, z perspektywy merytorycznej decyzja prezydenta o skierowaniu ustawy o podatku do Trybunału Konstytucyjnego to faktyczne weto prezydenta. „Patrząc na przedstawione uzasadnienie, jest zupełnie niezrozumiałe. Nie jest również zrozumiałe i jest całkiem błędne politycznie, kiedy cofniemy się do 2022 r., gdy ze względu na wojnę w Ukrainie również doszło do wzrostu cen. Wówczas, także w Polsce, wprowadzono specjalne pakiety, w tym podatek solidarnościowy, którego konstrukcja co do istoty odzwierciedla podatek od nadzwyczajnych zysków przyjęty przez rząd Donalda Tuska. Co istotne, rozwiązanie to wpisywało się wówczas i wpisuje się również dziś w szerszy katalog rozwiązań przyjmowanych w wielu krajach Europy” – powiedział wiceminister.
Czytaj więcej
Podatek od nadmiarowych zysków spółek paliwowych, w efekcie wojny na Bliskim Wschodzie, budzi kontrowersje branży. Na cenzurowanym jest nie tylko s...
Jak wskazał, jeśli mamy sytuację taką, że sytuacja rynkowa w nieuprawniony sposób prowadzi do tego, że firmy z sektora gazowego, z sektora rafinacji ropy, mają jakieś zyski, które nie wynikają wyłącznie z efektywności biznesowej, „to jest jakaś przestrzeń do tego, żeby myśleć o jakimś podatku, jeżeli nie nadzwyczajnym, to o podatku, który ma charakter bardziej systemowy”. W tym roku w sektorze rynku gazu szykują się także wysokie zyski, ponieważ ceny gazu także mocno wzrosły po tym jak dostawy z Kataru przestały płynąć na światowy rynek. Jeśli nowa wersja podatku objęłaby także sektor gazowy, to przychody do budżetu byłyby wyższe aniżeli 4 mld zł, planowane obecnie. To potencjalnie może przekonać ministerstwo finansów do takich prac. Niezadowolony w tej sytuacji byłby Orlen, który musiałby zapłacić ten podatek kilka mld zł. Obecnie byłoby to ok. 3 mld zł tylko w sytuacji opodatkowania sektora paliwowego.
Wrochna przyznał, że nowe rozwiązanie, na którym pracuje teraz resort miałby być na wzór CIT-u bankowego, ale zastrzegł, że za sprawy podatkowe odpowiada w rządzie minister finansów. Przypomnijmy, że taką ustawę o podatku od zysków banków prezydent podpisał.
W takim wypadku argument o niekonstytucyjności ustawy i działaniu prawa wstecz straciłby na znaczeniu bo podatek pobierany byłby po zakończonym roku.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zy...
„To są prace, które są prowadzone na bieżąco, natomiast w sytuacji, w której mamy praktycznie weto do tej ustawy o zyskach nadzwyczajnych spółek paliwowych, trzeba się zastanowić, czy po prostu z pewnymi pracami nie przyspieszyć” – dodał Wrochna. Podkreślił, że by mieć podatek obowiązujący od stycznia, powinien on zostać uchwalony w tym roku.
Założenia zawetowanego podatku paliwowego
Stawka podatku miała wynosić 60 proc., a podstawę opodatkowania stanowić miała nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. Rokiem referencyjnym miał być rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r. Marża referencyjna to średnia marża sprzedaży paliw ciekłych w 2025 r. powiększona o 20 proc. Wpływy z nowej daniny rzędu miały zrekompensować stratę dochodów w budżecie (szacowaną na ok. 4,8 mld zł w ciągu pierwszych trzech miesięcy w efekcie pakietu osłonowego CPN – Ceny Paliwa Niżej), która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych. Projekt zakładał, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie cztery miliardy złotych podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw, z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę – w 2027 r. Największym płatnikiem tego podatku miał być Orlen. Tylko ta spółka miała zapłacić ok. 3 mld zł lub nieco mniej, a pozostałą kwotę inne spółki.