#RZECZoBIZNESIE: Michał Ćwil: Rząd nie chce rozwoju OZE

tv.rp.pl

Dzisiaj dopłacamy do źródeł konwencjonalnych więcej niż do źródeł zielonych – mówi Michał Ćwil, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej.

Gość odniósł się do informacji, że były problemy techniczne z aukcją OZE. – Aukcja została pozytywnie rozstrzygnięta w oparciu i przepisy i regulamin. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki podjął słuszną decyzję i trzeba pogratulować zwycięzcom – mówił.

Ćwil przypomniał, że do 30 czerwca u.r. funkcjonował system wsparcia wszystkich wytwórców energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych w postaci certyfikatu. – Ktoś kto wytworzył energię uzyskiwał certyfikat zbywany na rynku, w różnej cenie, która spadła z 300 do 30 zł – tłumaczył.

– Nowe przepisy dają nowe możliwości w oparciu o aukcje. Teraz nie przysługuje wsparcie dla wszystkich, tylko dla tych którzy wygrają aukcję. Na aukcji mamy ograniczony wolumen energii elektrycznej i cenę maksymalną jaką można położyć w ofercie – dodał.

Przyznał, że aukcja była dość ograniczona, tylko dla wybranych koszyków technologicznych. – Pula ograniczona w ogłoszonej aukcji umożliwiała wystartowanie łącznie mocy zainstalowanej ok. 100 MW. Aukcja zakończyła się wygraną ponad 60 podmiotów – mówił.

Wyjaśnił, że na etapie eksploatacji i wytwarzania energii elektrycznej, za tę ilość energii elektrycznej, którą wprowadzi się do sieci uzyskuje się dopłatę. Zależeć będzie ona on danej oferty.

Ćwil stwierdził, że system aukcyjny zawiera masę błędów. – Przyjęte przepisy umożliwiały położenie oferty z ceną poniżej hurtowej ceny energii elektrycznej – mówił.

Wg eksperta rząd pokazuje, że nie chce rozwoju odnawialnych źródeł energii w Polsce, wskazując, że wytwarzana energia z nich jest niestabilna i droga. – A tymczasem droga jest energia w ogóle i może nam jej za chwilę zabraknąć. Chodzi o to, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne – tłumaczył.

Dzisiaj dopłacamy do źródeł konwencjonalnych, średnio na jednostkę energii, więcej niż do źródeł zielonych – dodał.

Gość tłumaczył, że system aukcyjny ma tę cechę, że rząd może sobie sterować ile chce, jakich źródeł i kiedy te aukcje ogłaszać. – Przedsiębiorcy nie mają wiedzy w perspektywie najbliższych lat, w którym roku, jaki wolumen energii będzie dostępny na aukcji – stwierdził.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Inwestorzy przestraszyli się planowanej emisji akcji Tauronu

Spora część analityków uważa, że mniejszościowi akcjonariusze spółki będą czuć się pokrzywdzeni. Kurs akcji ...

Tajemniczy korytarz energetyczny Północ-Południe

O tym projekcie niewiele wiadomo a skład jego uczestników jest zaskakujący. Rosja, Iran, Armenia ...

Indeks rozczarowań. Polska energetyka spada w przepaść

Indeks notowanych na GPW firm energetycznych istnieje od dekady. Dziś jest wart ledwie połowę ...

Rodzimi innowatorzy szukają sposobu na większą moc i efektywność cieplną

VPPlant, LGM, Sepin czy Gradis to tylko część z licznych startupów, które postawiły na ...

Walka ze smogiem: jak wybrać materiały izolacyjne

Materiały izolacyjne mają różne charakterystyki i różne zastosowania. Warto starannie dobrać produkt do ocieplanego ...

Problemy w czeskiej elektrowni jądrowej

W nocy z poniedziałku na wtorek Czesi w trybie awaryjnym wyłączyli jeden z rektorów ...