„Chcemy mieć 300 magazynów trakcyjnych w Polsce”

materiały prasowe

Nasze innowacyjne rozwiązanie przeciera szlaki w zakresie zasilania sieci trakcyjnej – mówi Marek Kleszczewski, członek zarządu PKP Energetyka.

PKP Energetyka otworzyła pod Wrocławiem trakcyjny magazyn energii, największy w Europie. Jakie jest główne zadanie tej instalacji?

Magazyn służy głównie do odciążenia Krajowego Systemu Elektronergetycznego.

W momentach trudnych dla sieci, kiedy mamy kumulację zużycia energii, umożliwia on zmniejszenie szczytowego poboru mocy. Pozwala to na bardziej stabilną i efektywną pracę całego systemu.

Kolejnym ważnym zadaniem magazynu jako instalacji pilotażowej jest zebranie możliwie największej ilości danych i wskaźników pomiaru. Instalacja pod Wrocławiem będzie więc dla nas swoistym polem doświadczalnym.

Jak to działa w praktyce?

Magazyn przyłączony jest bezpośrednio do sieci trakcyjnej, co umożliwia wygładzanie skoków zapotrzebowania na moc. Korzystamy z niego, gdy potrzebujemy więcej energii. Docelowo będziemy ładować magazyn energią pozyskaną z odnawialnych źródeł albo w nocy, kiedy obciążenie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego jest najniższe. Zasada działania magazynu jest podobna do ogrzewania domu kominkiem. Mamy magazyn w postaci drewna kominkowego. Nie palimy non stop tym drewnem, tylko gdy chcemy się dogrzać. Nasze rozwiązanie ma tę przewagę, że magazyn może odbierać też energię od hamującego pojazdu, co jest awangardowe. Takiego rozwiązania nie ma w wielu miejscach na świecie, dlatego nasze innowacyjne rozwiązanie przeciera szlaki w zakresie zasilania sieci trakcyjnej i rekuperacji.

Ile procentowo jesteście w stanie odzyskiwać energii w wyniku rekuperacji?

Nasz obiekt w Garbcach ma zainstalowaną moc o wartości 5,5 MW, co przekłada się na pojemność użyteczną 1,2–1,5 MWh. Oznacza to, że rozładowujemy magazyn w granicach 20 minut i w tym czasie jesteśmy w stanie taką moc podać na sieć. Zakres działania urządzenia związany z oddawaniem przez magazyn energii do sieci trakcyjnej jest dobrze znany i opomiarowany.

Natomiast drugi zakres działania dotyczy rekuperacji. Magazyn będzie służył do obliczeń i już w najbliższym czasie będziemy mogli jasno określić, że pociąg, który jest takiej a takiej długości, jadąc z określoną prędkością i hamując przy danej jej wartości, wytwarza taką ilość energii elektrycznej.

Trafia ona z powrotem do magazynu i go ładuje. Na razie nie jestem w stanie podać tych wielkości, ponieważ magazyn dopiero ruszył. Potrzebnych jest kilka miesięcy na prace badawcze i zebranie danych.

Rozumiem, że chcecie spłaszczać piki na sieciach dalekobieżnych, np. gdy przejeżdża Pendolino.

Pierwszy magazyn będzie naszym poligonem doświadczalnym. Jego miejsce nie jest wybrane przypadkowo. W tamtym rejonie jest dwutorowa linia kolejowa. Dziennie przejeżdża tam ok. 70 pociągów pasażerskich i ok. 18 towarowych. Będziemy analizowali, ile takich magazynów powinno być w naszej sieci.

To, że powinny być i są podstawą zielonej transformacji sektora, jest pewne. Na to dowodów nie potrzebujemy. Z uwagi na charakterystykę pracy sieci magazyn może służyć nie tylko celom związanym z trakcją, ale również do kumulowania energii. Istotną rolę tego procesu dla całej energetyki potwierdzają chociażby ostatnie zmiany w prawie energetycznym.

W okolicy podstacji w Garbcach rozpoczynamy budowę farmy pv, a w kolejnym kroku – zasobnika wodorowego. Takie lokalne obszary bilansowania skupione wokół źródła odnawialnego powinny być wsparte właśnie magazynem. Wtedy sieć energetyczna nie jest intensywnie wykorzystywana, a energia jest zużywana w miejscu, gdzie została wytworzona.

W kontekście energetyki kolejowej chciałbym podkreślić, że już dziś potrafimy sprawnie wkomponować nową technologię magazynowania w system podstacji trakcyjnych PKP Energetyka.

Ile takich magazynów docelowo chcecie zbudować?

Planujemy budowę 300 takich obiektów w całej Polsce. To rozwiązanie pomoże wspierać lokalne obszary bilansowania, ponieważ będziemy potrafili magazynować energię wytworzoną w najbliższej okolicy.

Decyzję o budowie magazynu energii trakcyjnej w Garbcach podjęliśmy już cztery lata temu. Całkowity koszt inwestycji to 20 mln zł, z czego 8 mln to dofinansowanie ze środków publicznych. Dzisiaj magazyn stał się elementem systemu, który lokalnie pozwoli bilansować energię i odciążyć system centralny.

Jeżeli rozmawiamy o zielonej transformacji sektora kolejowego, to nie ma odwrotu od tej technologii (lokalnego wytwarzania, magazynowania i zużycia energii).

W jakiej technologii jest zrobiony ten magazyn?

Magazyn w Garbcach jest wykonany w technologii litowo-jonowej. Elektroda dodatnia składa się z niklu, manganu i kobaltu, a elektroda ujemna jest grafitowa. Takie rozwiązanie powoduje największą możliwą gęstość energii ogniwa, co przekłada się na efektywność i pojemność z określonej objętości energii elektrycznej, którą można zmagazynować.

—not. Grzegorz Balawender

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PSE chcą mocy ze słońca

W naszym systemie potrzeba 2 tys. MW zainstalowanych w elektrowniach słonecznych – wskazuje operator ...

Największy przetarg w historii Gazpromu

Koncern szuka wykonawcy 822,1 km gazociągu Siła Syberii do Chin. Wartość kontraktu to 156 ...

Litwa: rośnie strach przed białoruską elektrownią atomową

Rząd Litwy skierował do wszystkich krajów-członków Unii alarmujące pismo. Zawiadamia w nim, że Białoruś ...

Akcje Rosnieft dla Indii i Chin

Moskwa chce dostać 11 mld dol. za blisko jedną piątą największego swojego koncernu naftowego. ...

Resort energii nie chce zmian w kogeneracji

Starania przemysłu o rozszerzenie systemu wsparcia dla elektrociepłowni prawdopodobnie spełzną na niczym. Projekt regulacji ...

Grupa LOTOS inwestuje w paliwa alternatywne

Nowoczesne koncerny muszą szukać nowych możliwości wykorzystania swoich mocy przerobowych i technologii. Transformacja energetyczna ...