Europejscy klienci zwykle otrzymują ropę saudyjską w oparciu o terminowe umowy, zapewniając stały przepływ dostaw co miesiąc. Te dostawy nie odbędą się w przyszłym miesiącu – przekazują agencji Bloomberg informatorzy zaznajomieni ze sprawą. Decyzja miałaby dotyczyć zresztą wszystkich europejskich nabywców.

Kluczowy rurociąg Wschód–Zachód może wkrótce wznowić prace

Arabia Saudyjska została zmuszona do zamknięcia swojego rurociągu Wschód–Zachód prowadzącego do portu nad Morzem Czerwonym w zeszłym tygodniu po tym, jak została zaatakowana przez drony. Rurociąg ma częściowo wznowić działalność w ciągu kilku dni i w pełni wrócić do pracy w ciągu sześciu tygodni. Europejskie rafinerie zazwyczaj odbierają saudyjską ropę z egipskiego śródziemnomorskiego portu Sidi Kerir, który jest połączony z Morzem Czerwonym rurociągiem.

Czytaj więcej

Prezydencki plan na tańsze paliwo może uderzyć w Orlen i ograniczyć import

Ograniczenie przepływu surowca przez Morze Czerwone z Arabii Saudyjskiej miało skłonić do podjęcia próby zwiększenia eksportu przez Cieśninę Ormuz, korzystając z tzw. ciemnych transportów, podobnych do tych, z których korzystają już Zjednoczone Emiraty Arabskie i Irak. Dzięki takim dostawom producenci ropy z Zatoki Perskiej mogli eksportować od 7 do 9 mln baryłek dziennie, co stanowi 30-40 proc. wolumenu sprzed wojny.

Rurociąg Wschód–Zachód o długości 1200 km (745 mil), biegnący przez Półwysep Arabski, służył jako główny szlak globalnych dostaw ropy naftowej z Bliskiego Wschodu przez ostatnie sześć miesięcy, podczas gdy cieśnina między Iranem a Omanem została w dużej mierze zamknięta z powodu wojny z Iranem. Rurociąg przesyłał od 4 do 5 milionów baryłek dziennie, co stanowiło 4-5 proc. globalnych dostaw, oszczędzając Arabii Saudyjskiej głównego ciężaru zakłóceń, które sparaliżowały innych eksporterów ropy i gazu z Zatoki Perskiej.

Orlen zabezpiecza dostawy

Zatrzymanie rurociągu spowodowało wzmożone zakupy od niektórych klientów Aramco. W związku z sytuacją na rynku surowcowym Grupa Orlen od piątku zakontraktowała 16 dodatkowych dostaw na kierunku polskim, czeskim i litewskim, z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu czy obu Ameryk. Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m.in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem.

W 2022 r. Aramco stało się głównym dostawcą Orlenu i obecnie pokrywa około 40 proc. jego zapotrzebowania na ropę, co pozwoliło mu uniezależnić się od rosyjskiego surowca, ale uczyniło go zależnym od saudyjskiego producenta. Jak wynika z danych firmy analitycznej Kpler, do bałtyckiego portu w Gdańsku w Polsce trafiało w tym roku około 160 000 baryłek saudyjskiej ropy dziennie, a do litewskiego portu Butyngi – 63 000 baryłek dziennie.