Reklama

Ostatni rok Gazpromu w Unii. Bruksela nie jest zainteresowana

Unia Europejska nie jest zainteresowana przedłużeniem tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Umowa Naftogazu i Gazpromu wygaśnie wraz z końcem tego roku. Kijów wiele razy już zapowiadał, że jej nie przedłuży.
Ostatni rok Gazpromu w Unii. Bruksela nie jest zainteresowana

Foto: Bloomberg

„Nie jesteśmy zainteresowani przedłużaniem trójstronnej umowy o tranzycie gazu z Rosją, która wygasa z końcem tego roku” – zapowiedziała Kadi Simson, unijna komisarz ds. energetyki na czwartkowym posiedzeniu komisji Parlamentu Europejskiego (cytowana przez Reuters).

Umowa wygaśnie z końcem roku

25 stycznia premier Słowacji Robert Fico — po spotkaniu z premierem Ukrainy Denisem Szmygalem — poinformował, że Rosja i Ukraina zgodziły się na kontynuację tranzytu. Rząd ukraiński natychmiast zaprzeczył słowom Fico.

Naftogaz i Gazprom podpisały kontrakt na transport gazu z Rosji w 2019 roku. Umowa przewidywała, że ​​w ciągu pięciu lat rosyjska firma powinna przepompować przez Ukrainę 225 miliardów metrów sześciennych gazu, w tym 65 miliardów metrów sześciennych w 2020 r i 40 miliardów metrów sześciennych w każdym następnym.

Czytaj więcej

Gazprom pozwał holenderski Gasunie. Chce jego bankructwa

Stawka tranzytowa z porozumienia nie została upubliczniona. Jednak w ocenie strony ukraińskiej w ciągu tych pięciu lat tranzyt przyniósł Ukrainie od 7 do 15 miliardów dolarów, w zależności od wielkości dostaw.

Reklama
Reklama

Gazprom dostarcza gaz przez Ukrainę do Słowacji, Austrii i Włoch, a także poprzez Turecki Potok do Macedonii, Chorwacji, Węgier, Grecji, Serbii i Bośni. Z unijnych państw tylko Węgry od początku alarmują, że nie poradzą sobie bez dostaw z Rosji. Jednak już w 2023 r., wobec zgodnego stanowiska pozostałych członków Unii, którzy szybko znaleźli innych dostawców, także prorosyjski rząd Orbana zaczął się zabezpieczać, negocjując z Turcją zwiększenie dostaw gazociągiem Turecki Potok.

Z głównego gracza na trzeci plan

W pierwszym kwartale 2023 roku Gazprom dostarczył 7,5 proc. całkowitego importu gazu do UE (dane unijne). W pierwszym kwartale 2022 roku — tuż przed napaścią Rosji na Ukrainę - udział rosyjskiego surowca w unijnym imporcie gazu wyniósł 28 proc. (ok. 260 mln m sześc. dziennie), co było wynikiem destrukcyjnych działań rosyjskiego koncernu na unijnym rynku gazu — rozpoczętych w 2021 r. Celem było wymuszenie na Brukseli zgody na uruchomienie gazociągu Nord Stream 2.

W całym 2022 roku dostawy Gazpromu do UE spadły o 56 proc., do 63,8 mld, stając się jak podkreślał m.in. dziennik „Kommersant" „graczem trzeciego planu” na unijnym rynku gazu.

Dla porównania, tuż przed pandemią - w 2019 r. - Gazprom sprzedał do Unii ponad 190 mld m sześc. gazu, zwiększając udział we wspólnotowym imporcie gazu do ponad 40 proc. Gdyby Nord Stream 2 został uruchomiony, zależność Unii od rosyjskiego surowca przekroczyłaby 50 procent.

Gaz
Chiny się budzą i grożą Iranowi. Moskwa wzywa Unię do zakupów rosyjskiego LNG
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Gaz
Dostawy gazu do Polski są bezpieczne. Ale ceny na rynku wzrosną po decyzji Kataru
Gaz
Gaz zamiast węgla brunatnego. Polacy zapłacą za nowy filar energetyki
Gaz
Polsce może zabraknąć miejsca na gaz. Zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama