Niemcy poradzili sobie bez gazu z Rosji. Koniec z zależnością

Niemcy zerwali z zależnością od rosyjskiego gazu. Według danych Federal Network Agency, niemieckie władze dobrze poradziły sobie ze stratą – dzięki zwiększonemu importowi z krajów sąsiednich.

Publikacja: 04.03.2023 14:59

Niemcy poradzili sobie bez gazu z Rosji. Koniec z zależnością

Foto: Bloomberg

Jeśli chodzi o import gazu netto, gwałtowny wzrost importu gazu z Norwegii, Holandii i Belgii prawie zrekompensował utratę dostaw rosyjskiego gazu od końca sierpnia 2022 r. Tak wynika z wewnętrznego dokumentu Federalnej Agencji ds. Sieci, który udostępniła agencja dpa. Zgodnie z tym raportem Niemcy importowały średnio 77,0 terawatogodzin gazu ziemnego miesięcznie od 2017 r. do końca lutego 2022 r. minus eksport, który był wykorzystywany na pokrycie krajowego zużycia i napełniania zbiorników magazynowych. Natomiast import netto od września 2022 r. do końca stycznia – czyli bez dostaw rosyjskiego gazu – wyniósł 72,7 terawatogodzin miesięcznie.

Czytaj więcej

Drogi gaz najmocniej uderzył w Węgry i Niemcy

W styczniu 2023 r. z nowych terminali LNG na niemieckich wybrzeżach przybyło około 4 terawatogodzin skroplonego gazu ziemnego. Według Federalnej Agencji Sieciowej Niemcy zużyli około 1000 terawatogodzin gazu ziemnego w 2021 roku. Według dokumentu średnio 26 terawatogodzin gazu ziemnego przepływało z Norwegii do Niemiec każdego miesiąca od 2017 r. do końca lutego 2022 r. Po wstrzymaniu dostaw z Rosji ilość ta wyniosła do 41 terawatogodzin.

Import netto z Holandii wzrósł z 2 do 25 terawatogodzin. Z Belgią przepływy gazu były zrównoważone przed wojną ze średnim miesięcznym wolumenem około 2 terawatogodzin w obu kierunkach. Od września około 23 terawatogodzin gazu ziemnego przepływa miesięcznie tylko w jednym kierunku: z Belgii do Niemiec. Niemcy otrzymują także gaz z krajów sąsiednich na zachodzie. To gaz, który przybył do Europy statkami jako LNG – informuje dpa.

Czytaj więcej

Niemcy kończą z LNG z Rosji. Biznes dostał wytyczne

Dane pokazują również, że od września wysłano z Niemiec do innych krajów znacznie mniej gazu ziemnego niż wcześniej. Na przykład nastąpiły znaczne spadki przepływów gazu ze Szwajcarią, gdzie od września do stycznia wolumen importu przewyższał eksport do Szwajcarii.

Federalna Agencja Sieci nadal ocenia dostawy gazu w Niemczech jako „stabilne”. „Bezpieczeństwo dostaw jest gwarantowane” – napisano w dziennym raporcie o sytuacji gazowej urzędu. Jednak przygotowania do zimy 2023/2024 to kluczowe wyzwanie dla rząd w Berlinie. Dlatego też oszczędzanie gazy – tak w biznesie jak i przez gospodarstwa domowe pozostaje nadal ważne i zalecane.

Jeśli chodzi o import gazu netto, gwałtowny wzrost importu gazu z Norwegii, Holandii i Belgii prawie zrekompensował utratę dostaw rosyjskiego gazu od końca sierpnia 2022 r. Tak wynika z wewnętrznego dokumentu Federalnej Agencji ds. Sieci, który udostępniła agencja dpa. Zgodnie z tym raportem Niemcy importowały średnio 77,0 terawatogodzin gazu ziemnego miesięcznie od 2017 r. do końca lutego 2022 r. minus eksport, który był wykorzystywany na pokrycie krajowego zużycia i napełniania zbiorników magazynowych. Natomiast import netto od września 2022 r. do końca stycznia – czyli bez dostaw rosyjskiego gazu – wyniósł 72,7 terawatogodzin miesięcznie.

Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Gaz
Viktor Orban znów grozi Unii Europejskiej. Teraz broni rosyjskiego LNG
Gaz
Kto straci na sankcjach na rosyjski LNG? Nie tylko Kreml
Gaz
Gazprom nerwowo szuka nowych rynków zbytu. Chinczycy się nie spieszą