Szefowa Gaspolu, specjalizującego się w dostarczaniu energii, w tym gazu płynnego LPG, przyznała w wywiadzie dla Business Insidera, że inwestycje klientów indywidualnych w bardziej ekologiczne formy ogrzewania wyhamowały, z kolei rosną zakupy węgla.

– W wyniku działania programu Czyste powietrze, obserwowaliśmy w polskich domach wzrost ilości konwersji z węgla na LPG. Teraz widzimy zahamowanie tych projektów, bo kredyty są drogie, inflacja bardzo wysoka i gospodarstwa domowe zaciskają pasa – powiedziała Ewa Gawryś-Osińska.

Jak dodała, wpływ na odwrót od gazu miał też rząd. – Państwo również nam i potencjalnym odbiorcom nie pomaga, postanowiło największe dotacje dać na zakup węgla, więc ludzie ustawili się w kolejce po dodatki węglowe, a inwestycje w zmianę źródła ciepła na bardziej ekologiczne wstrzymują – zaznaczyła.

Czytaj więcej

Samorządom ma być łatwiej sprzedawać węgiel. Sejm przyjął ustawę

Wprowadzony przez rząd dodatek węglowy wynosi bowiem 3 tys. zł, z kolei dotacja na zakup LPG –ledwie 500 zł. Prezeska Gaspolu podkreśliła, że to nie wystarczająca suma.

– My byliśmy zwolennikami takiego rozwiązania, by do każdego nośnika energii przypisane były takie same kwoty dodatku, rząd przyjął inne rozwiązanie. Nie rozumiemy, dlaczego węgiel traktowany jest priorytetowo – powiedziała Gawryś-Osińska.