Według agencji Reutera, powołującej się na węgierskiego urzędnika z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Tamasa Menczera informuje, że Gazprom tłoczy dodatkowe 2,6 mln metrów sześciennych gazu dziennie do końca sierpnia. Wielkość dostaw we wrześniu jest wciąż negocjowana.

Gazprom zwiększył ilość tłoczonego na Węgry gazu w piątek 12 sierpnia.

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto spotkał się w zeszłym miesiącu ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem w Moskwie, negocjując dostawy dalszych 700 milionów metrów sześciennych gazu oprócz istniejącej długoterminowej umowy z Rosją.

Do połowy lipca węgierskie rezerwy gazu wyniosły 2,84 mld metrów sześciennych, co jest najniższym poziomem w tym okresie w ciągu ostatnich pięciu lat, jak wynika z danych krajowego regulatora energetyki.

Czytaj więcej

Rosja zapłaciła Ukrainie za tranzyt gazu do Czech. Pompy ruszyły

Na mocy umowy podpisanej w zeszłym roku Węgry otrzymują rocznie rurociągiem przez Bułgarię i Serbię 3,5 mld m3 gazu w ramach długoterminowej umowy z Rosją oraz kolejny 1 mld m3 gazociągiem z Austrii. Umowa z Gazpromem została zawarta na 15 lat, z możliwością modyfikacji zakupionych ilości po 10 latach.

Węgry, członek Unii Europejskiej, od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę utrzymywały, jak to określa Budapeszt, pragmatyczne stosunki z Moskwą, wywołując napięcia z niektórymi sojusznikami w Unii Europejskiej, którzy chcieli przyjąć twardszą linię. Węgry, które w około 85 procentach są zależne od rosyjskiego gazu, zdecydowanie sprzeciwiają się sankcjom UE na import rosyjskiego surowca, a premier Viktor Orbán mocno lobbował w Brukseli za zwolnieniem z unijnych sankcji importu rosyjskiej ropy naftowej.