Francuski operator gazowy GRTgaz, spółka zależna głównego francuskiego dostawcy Engie, ogłosiła dziś, 17 czerwca, że Francja nie odbiera już rosyjskiego gazu rurociągami. Pompowanie z Niemiec zostało zawieszone od 15 czerwca.

„Od 15 czerwca GRTgaz odnotował wstrzymanie fizycznych przepływów gazu między Francją a Niemcami. Na początku 2022 r. przepływy te wynosiły około 60 gigawatogodzin dziennie, czyli około 10 proc. przepustowości” – powiedział GRTgaz w oświadczeniu (cytowanym przez Reuters).

W ostatnich dniach Gazprom znacząco ograniczył dostawy do krajów europejskich, w szczególności do Niemiec przez gazociąg Nord Stream, co mogło doprowadzić do wstrzymania dostaw do Francji.

GRTGaz zapewnia, że brak rosyjskich dostaw w niczym nie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Francji i nie ma się czym martwić – podziemne magazyny we Francji są zapełnione w 56 proc. Firma potwierdziła zamiar dalszego ich napełniania w ramach przygotowań do zimy.

Czytaj więcej

Gazprom obcina dostawy gazu do Włoch i Austrii

Spadek przepływów z Niemiec jest we Francji równoważony wzrostem importu z Hiszpanii oraz wzrostem przepustowości terminali LNG. W kwietniu prezydent Emmanuel Macron powiedział, że Francja nie potrzebuje rosyjskiego gazu.

Francuska energetyka bazuje głównie na energii atomowej i odnawialnej. Popyt na gaz to ok. 40 mld m3 rocznie. Z tego połowę Francja importuje w formie LNG, głównie z Algierii i Nigerii. W 2020 r. importowała LNG także z Rosji. Obecnie i te zakupy ustały.

Gazprom odcina dostawy gazu do Europy oficjalnie z powodu problemów z remontem Nord Stream. Niemcy uważają, że ograniczenie dostaw nie jest związane z problemami technicznymi i jest motywowane politycznie. Ograniczenie dostaw gazu dla Niemiec, Francji, Włoch, zbiegło się z niedzielną wizytą prezydentów tych państw w Kijowie.