– Będziemy chcieli ograniczyć rolę gazu w procesie transformacji energetycznej na rzecz OZE, bloków węglowych i atomu – powiedział w czwartek wiceminister klimatu Adam Guibourgé-Czetwertyński podczas konferencji PTG Perspektywy Rozwoju Sektora Energii w Polsce 2040. Deklaracje rządu w tej sprawie nie są jednak spójne.
Wiceminister klimatu i środowiska zapowiedział przyspieszenie rozwoju bezemisyjnych źródeł, w pierwszej kolejności OZE, a w latach kolejnych atomu. Stwierdził jednocześnie, że spalanie węgla w większym stopniu, niż przewidywano to jeszcze kilka miesięcy temu, jest realną i prawdopodobną możliwością.
– Będziemy chcieli też wykorzystać istniejące bloki węglowe, żeby uzupełnić moce zainstalowane w OZE, aby zbilansować system – zapowiedział Guibourgé-Czetwertyński, przypominając, że te zasady zostały już wpisane do założeń rewizji polityki energetycznej, które zostały przyjęte przez Radę Ministrów w marcu.
Czytaj więcej
Sektor górnictwa węgla kamiennego po latach strat wygenerował wreszcie pozytywny wynik finansowy netto rzędu 2,055 mld zł wobec straty 706,38 mln z...
Argumentując potrzebę ograniczenia roli gazu, podkreślił, że w przypadku zwiększenia importu gazu napotkamy na dużą konkurencję na rynku tego paliwa w Unii Europejskiej, bo inne państwa członkowskie także będą chciały importować gaz np. z Norwegii, USA i Kataru. Co ciekawe, jeszcze w kwietniu br., minister klimatu i środowiska Anna Moskwa podkreślała, że znaczących zmian w roli gazu przy transformacji energetycznej nie będzie.