Reklama

Gazprom opuszcza Europę. Rosyjska spółka boi się nacjonalizacji?

Gazprom pożegnał niemiecką spółkę Gazprom Germania GmbH i wszystkie jej aktywa, w tym Gazprom Marketing & Trading Ltd w Wielkiej Brytanii. Wcześniej władze Niemiec i Wielkiej Brytanii zapowiedziały nacjonalizację rosyjskich aktywów.
Siedziba Gazprom Germania w Berlinie

Siedziba Gazprom Germania w Berlinie

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

„31 marca Grupa Gazprom zakończyła swój udział w niemieckiej spółce Gazprom Germania GmbH i wszystkich jej aktywach, w tym Gazprom Marketing & Trading Ltd” – odpowiednie zawiadomienie rosyjskiego koncernu zostało opublikowane 1 kwietnia.

Wcześniej niemiecka gazeta "Handelsblatt" informowała, że niemieckie ministerstwo gospodarki pracuje nad scenariuszami na wypadek wstrzymania dostaw energii z Rosji. Planowana jest nacjonalizacja niemieckich spółek zależnych należących do Gazpromu i Rosnieft. To samo zapowiedział rząd brytyjski. Na początku marca władze brytyjskie nałożyły na Gazprom sankcje w związku z napaścią Rosji na Ukrainę. Gazprom nie może już emitować papierów dłużnych ani akcji w Wielkiej Brytanii i kredytować się w brytyjskich bankach.

Co to oznacza? Między innymi Niemcy odzyskaliby największe magazyny gazu na swoim terenie. W Wielkiej Brytanii spółka Gazprmu obsługiwała ok. 30 tysięcy klientów. Teraz trzeba będzie im zaproponować handel na nowych zasadach.

W piątek Gazprom rozpoczął wysyłanie powiadomień do kontrahentów o przejściu na nowy system płatności za gaz w rublach. Rzecznik Kremla Pieskow zapewnił, że dostawy gazu nie zostaną wstrzymane z powodu przejścia na nowy system płatności.

„Płatności za faktyczne dostawy, które są obecnie realizowane, nie należy dokonywać dzisiaj. Powinno się to odbyć pod koniec kwietnia, a nawet na początku maja” - powiedział Pieskow w odpowiedzi na pytanie z "Kommiersanta".

Reklama
Reklama

Rzecznik dodał też, że zagraniczne firmy mogą bezpośrednio kontaktować się z Gazpromem w celu wyjaśnienia niuansów nowego schematu. Wyjaśnił, że w przyszłości Rosja może odejść od wymogu płacenia za gaz w rublach, „jeśli pojawią się odpowiednie warunki” (czyli znikną sankcje -red).

Pieskow skrytykował plany Niemców i Brytyjczyków nacjonalizacji spółek Gazpromu.

„Taki plan bardzo poważnie naruszałby prawo międzynarodowe oraz wszelkie wyobrażalne i nie do pomyślenia zasady i prawa. Dlatego będziemy uważnie śledzić sytuację. Oczywiście uważamy, że nawet samo planowanie takich rozwiązań jest niedopuszczalne” – powiedział Pieskow.

W napaści rosyjskiej na Ukrainę, mordowaniu cywilów i niszczeniu sąsiedniego kraju Pieskow nie widzi natomiast naruszenia prawa międzynarodowego. To jest według Kremla jak najbardziej dopuszczalne.

Co innego gazowa dominacja na rynku Unii. Kremlowi coraz trudniej pogodzić się, że w wynika działań reżimu Putina, utraci potężne źródło finansowania swoich militarnych szaleństw.

Czytaj więcej

Mimo gróźb Kremla gaz do Europy płynie nadal
Gaz
Tylko w „Rz”: Magazyny gazu pracują normalnie. Operator chce zwiększyć ich pojemność
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Gaz
Baryłka ropy po 150 dol.? Katar ostrzega gazowych klientów, w tym Orlen
Gaz
Świat szuka nowego gazu. Wojna przyspiesza energetyczne przetasowania
Gaz
Chiny się budzą i grożą Iranowi. Moskwa wzywa Unię do zakupów rosyjskiego LNG
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama