Duńska Agencja Energetyczna wyznaczyła na 14 listopada publiczne wysłuchanie w sprawie alternatywnej trasy gazociągu Nord Stream-2 na duńskich wodach, informuje agencja Prime.

„Raport wpływu inwestycji na środowisko dla trasy zachodniej (alternatywnej (red) Narod Stream-2 jest ogólnie dostępny; komentarze co do raportu są przyjmowane do 12 grudnia. Agencja przeprowadzi publiczne wysłuchanie w tej sprawie 14 listopada” – głosi komunikat agencji.

Komentarze mogą składać tak przedstawiciele organów władzy państwowej i samorządowej jak i organizacje pozarządowe.

Oznacza to, że złożony ponad rok temu do duńskiej agencji przez szwajcarską spółkę Gazpromu – Nord Stream-2 AG wniosek nie będzie w ogóle rozpatrywany. Rosjanie, zdając sobie sprawę, że Dania zgody na taką trasę nie da, w sierpniu złożyli drugi wniosek na trasę alternatywną (o 10 km dłuższą). Trasa ma liczyć 175 km i prowadzić na północny-zachód od wyspy Bornholm. Przecina ona wyłącznie strefę ekonomiczną Danii.

Przedstawiciel Nord Stream-2 AG wyjaśnił agencji Nowosti, że podjęcie decyzji w sprawie nowej trasy może zająć Duńczykom od 8 miesięcy do roku.

Pomimo braku duńskiej zgody Gazprom już buduje dwie nowe nitki gazociągu północnego. Na razie w niemieckich wodach. Co będzie, jeżeli Dania i tym razem nie zgodzi się na rosyjskie rury? Wydaje się, że Gazprom i jego zachodni sojusznicy w ogóle nie biorą takiego rozwiązania pod uwagę.
A Dania w 2017 r tak zmieniła swoje prawo, że może skutecznie zablokować projekt.