Reklama

Naftogaz odpowiada na zarzuty Gazpromu

Ukraiński operator gazowy przekazał Gazpromowi dowody, że nie pobierał gazu z magistrali tranzytowych. Stronę ukraińską oskarżył o to szef Gazpromu.

Publikacja: 27.02.2012 11:25

Naftogaz odpowiada na zarzuty Gazpromu

Foto: Bloomberg

- Ukraina nie podebrała ani metra sześciennego z gazociągu tranzytowego do Europy. Ogłaszamy to oficjalnie i na potwierdzenie mamy dokumenty. Dokładnie i w pełnej objętości wypełniany swoje zobowiązania kontraktowe dotyczące tranzytu gazu rosyjskiego - zapewnił Wadim Czuprun, wiceprezes Naftogazu, cytowany przez agencję Nowosti.

Dodał, że Naftogaz wysłał do Aleksieja Millera, prezesa Gazpromu, dowody potwiedzające ukraińskie racje.

Miller oskarżył Ukraińców przed prezydentem Miedwiediewem o bezprawny zabór gazu w czasie największych lutowych mrozów. Stwierdził, że dziennie z tranzytowych gazociągów zabierano do 40 mln m

3

, co powodowało, że nie dość gazu otrzymywały kraje unijne, m.in. Polska i Włochy.

Reklama
Reklama

Ukraińcy od początku odrzucali te oskarżenia, twierdząc, że to Gazprom zmniejszył dostawy na granicę ich kraju, a Ukraina wykorzystuje gaz ze swoich zbiorników podziemnych. Po opublikowaniu danych o ile mniej gazu dopływa na Ukrainę, Gazprom wycofał się z zarzutów, by wrócić do nich w minionym tygodniu.

Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Energetyka
Transformacja energetyczna: Były pytania, czas na odpowiedzi
Energetyka
Premier powołał na stanowisko nową prezes Urzędu Regulacji Energetyki
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Energetyka
Nowy sojusz energetyczny w rządzie? Apel o zwiększenie kompetencji resortu energii
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama