Izba (odpowiednik polskiego NIK), skieruje w tej sprawie zapytanie do resortu energetyki. Chce dostać też oficjalne dane amerykańskiego ministerstwa energetyki dostępne kanałami międzynarodowymi. Izba nie będzie natomiast pytać Gazpromu o łupki.
Jak przypomina gazeta "RBK daily", Gazprom od początku bagatelizuje europejskie poszukiwania gazu łupkowego, argumentując, że w odróżnieniu od amerykańskich, wydobycie w Europie jest ekonomicznie nieopłacalne.
Gazprom twierdzi też, że wydatki w USA na wydobycie w większości firm o 150 proc. przewyższają zyski, bowiem w ostatnim roku cena gazu spadła tam do 80-100 dol./1000 m
3
(Gazprom bierze za swój 450-550 dol. w Europie)
Rosyjski resort gospodarki uważa jednak, że od 2016 r. w Gazpromie mogą pojawić się trudności ze sprzedażą gazu w Europie.
W tym bowiem roku USA zacznie eksportować swój gaz łupkowy do Europy i Azji. Obecnie trwa budowa odpowiedniej infrastruktury.
USA od trzech lat, dzięki łupkowemu boomowi, są światowym liderem produkcji gazu (622 mld m
3
w 2011 r. wobec 608 mld m
3
w Rosji).