- Nie pozostały już nam wielkie złoża, na bazie których powstawały naftowe regiony i kluczowe zakłady przemysłowe - przyznał Igor Plesowskich, zastępca dyrektora Rosniedry (rządowa instytucja zarządzająca surowcami Rosji).
Ostatnie działki wielkich złóż Łodoczne (zasoby to 43 mln t ropy i 70 mld m
3
gazu), Imiłorskie (193 mln t ropy i 24 mld m
3
gazu) i Siewiero-Rogożnikowskie (146 mln t i 14 mld m
3
) zostaną wystawione na przetarg do końca roku, dowiedziała się gazeta "RBK daily". Na złożach tych już pracują: Łukoil, Rosneft i Surgutneftegaz.
Teraz największym pretendentem na to co pozostało do wzięcia jest Łukoil. Prywatny koncern Wagita Alekpierowa dysponuje najlepszymi technologiami, wierci w wielu rejonach świata i deklaruje największe inwestycje.
Problemem Rosji jest teraz fakt, że to, co jeszcze jest do wydobycia, wymagać będzie nie tylko nowych prac geologicznych, ale i dużo większych niż w czasach ZSRR, nakładów a także dostępu do najnowszych technologii.
Na dziś Rosja wciąż ma największe zasoby gazu ziemnego na świecie i siódme ropy. Ale są one już wyeksploatowane w ponad połowie.