Koncern z Płocka wspólnie z ExxonMobil złożyli w resorcie środowiska wniosek o cesję dwóch koncesji na rzecz polskiej grupy.PKN Orlen przejmie od ExxonMobil dwie łupkowe koncesje – podał płocki koncern, tym samym potwierdzając niedawne informacje „Rz" na ten temat. Chodzi o koncesje Wodynie-Łuków oraz Wołomin znajdujące się na południowy wschód i wschód od Warszawy.
Koncern zdecydował się na nabycie koncesji z uwagi na pozytywną ocenę zrealizowanego w miejscowości Goździk odwiertu badawczego oraz ze względu na dużą perspektywiczność całego regionu. Jest to odwiert wykonany na koncesji Garwolin (należy do PKN Orlen), która sąsiaduje z nabywanymi licencjami.
Płocki koncern, poprzez Orlen Upstream, posiadał do tej pory osiem koncesji na poszukiwanie gazu ze złóż niekonwencjonalnych. Największy obszar zajmują te zlokalizowane na Mazowszu i Lubelszczyźnie. Pod koniec października spółka zakończyła wiercenie pierwszego otworu poziomego.
Wkrótce ma on być poddany tzw. zabiegowi szczelinowania hydraulicznego, co jest kolejnym etapem prac poszukiwawczych przybliżającym grupę do oszacowania złóż. Jeszcze w tym roku spółka planuje rozpocząć prace przy trzech kolejnych pionowych odwiertach. Strategia PKN Orlen na lata 2013–2017 przewiduje, że grupa przeznaczy na poszukiwania i wydobycie ropy i gazu, głównie z łupków, do 5,1 mld zł. Z tych pieniędzy ma być m.in. wykonanych co najmniej 50 odwiertów. Wypracowanie pierwszych zysków z projektów poszukiwawczo-wydobywczych przewidziano na 2017 r.
Orlen obserwuje rynek pod kątem możliwości przejęcia interesujących go koncesji. – Oczywiście nabycie kolejnych koncesji zawsze jest uwarunkowane spełnieniem określonych kryteriów. Celem PKN Orlen jest zbudowanie zdywersyfikowanego portfela aktywów poszukiwawczo-wydobywczych – informuje biuro prasowe koncernu.
ExxonMobil posiada jeszcze jedną koncesję o nazwie Chełm, z sześciu pierwotnie nabytych. Nie chce informować, jakie ma wobec niej plany. Na rynku pojawiają się spekulacje, że wkrótce swoich koncesji w Polsce mogą się pozbyć kolejne zagraniczne koncerny, m.in. Talisman i Chevron. – To efekt problemów rządu z przedstawieniem spójnej polityki wobec branży łupkowej, zwłaszcza w kontekście regulacji, jakie mają się znaleźć w nowej ustawie węglowodorowej – mówi Tomasz Chmal, ekspert Instytutu Sobieskiego.
Z kolei Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu, uważa, że proces oddawania koncesji przez zagraniczne koncerny to naturalny ruch wywołany posiadaniem przez nie złóż w innych miejscach na świecie, które dają szansę na szybsze pozyskanie ropy i gazu. – To nie znaczy, że na ich polskich koncesjach nie ma szans na rozpoczęcie przemysłowej eksploatacji. Aby zacząć wydobycie, potrzeba jednak czasu i uporu – twierdzi Szczęśniak.