Orlen: nie ma obecnie groźby zamknięcia rafinerii Orlen Lietuva

Przy obecnym poziomie marż rafineryjnych Orlen Lietuva zarabia, co sprawia, że nie ma powodu do jej czasowego wyłączenia lub zamknięcia - oświadczył prezes PKN Orlen Jacek Krawiec.

Publikacja: 22.10.2014 14:47

Orlen: nie ma obecnie groźby zamknięcia rafinerii Orlen Lietuva

Foto: Fotorzepa, Andrzej Cynka And Andrzej Cynka

Dalsze decyzje w sprawie litewskiej rafinerii uzależnił od bieżącego poziomu marż.

W ten sposób szef PKN Orlen odniósł się do zapowiadanej pod koniec lipca możliwości czasowego wyłączenia rafinerii w Możejkach, w której płocki koncern posiada 100 proc. udziałów.

W 2013 r. oraz w pierwszych miesiącach 2014 r. wynik operacyjny Orlen Lietuva był ujemny. Powodem tego - według płockiego koncernu - są m.in. problemy logistyczne litewskiej rafinerii. W 2013 r. Orlen Lietuva odnotowała stratę netto w wysokości 94,3 mln dolarów.

W trzecim kwartale tego roku wynik EBITDA LIFO grupy Orlen Lietuva wyniósł 174 mln zł i był wyższy o 190 mln zł jako liczony rok do roku. Na poprawę wyniku - jak podał w środę płocki koncern - wpłynęły m.in. czynniki makroekonomiczne oraz optymalizacja kosztów ogólnych i kosztów pracy. Rafineria w Możejkach przerobiła w trzecim kwartale tego roku ponad 1,9 mln ton ropy naftowej, wykorzystując 78 proc. swych mocy przerobowych.

"Przy tym poziomie marż, marża downstream w trzecim kwartale prawie 13 USD na baryłkę, Możejki zarabiają i nie ma powodu do czasowego lub nieczasowego wyłączania rafinerii" – powiedział podczas środowej konferencji prasowej Krawiec. Prezes PKN Orlen podkreślił, że płocki koncern na bieżąco z uwagą obserwuje poziom marż. "Decyzje będą podejmowane w zależności od kształtowania się tych marż" – dodał Krawiec.

Dopytywany o pomoc rządu Litwy w związku z sytuacją rafinerii Orlen Lietuva szef PKN Orlen odparł: "Żadnej pomocy nie było i nie ma. Nic w tym zakresie się nie zmieniło".

Wiceprezes PKN Orlen ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk podkreślił, że płocki koncern musi być przygotowany na dużą zmienność i cykliczność segmentu downstream - rafineria, petrochemia, energetyka. "W dzisiejszych czasach o sile koncernu decyduje zdolność szybkiego reagowania. Będziemy na bieżąco patrzeć, co będzie działo się z marżami" - powiedział.

Jędrzejczyk dodał jednocześnie: "Próg rentowności w przypadku Możejek to 4 USD marży rafineryjnej z dyferencjałem. Obecnie jest to ponad 7-8 USD, więc jest jeszcze bufor" - zaznaczył Jędrzjeczyk.

PKN Orlen podał, iż chce skrócić kontrakty na sprzedaż paliw z litewskiej rafinerii Orlen Lietuva z rocznych na kwartalne, by zwiększyć elastyczność reagowania na otoczenie rynkowe, także w przypadku, gdyby konieczna była jednak decyzja o zamknięciu Orlen Lietuva. "Przymierzamy się do kontraktów na 2015 r. Rozważamy opcję, by nie podpisywać umów rocznych, ale na krótsze okresy, np. kwartalne, by mieć możliwość ewentualnego zamknięcia rafinerii, jeśli byłaby taka potrzeba" - powiedział wiceprezes PKN Orlen.

Kłopoty rafinerii w Możejkach

W lipcu PKN Orlen zapowiedział, że planuje poprawiać rentowność litewskiej spółki Orlen Lietuva m.in. poprzez zmniejszanie kosztów i optymalizację nakładów inwestycyjnych, jednak nie wyklucza wariantu czasowego wyłączenia rafinerii w Możejkach.

"Rozważamy szereg scenariuszy, część z nich jest czysto teoretyczna. Rozważamy również scenariusz czasowego zamknięcia rafinerii w Możejkach" – mówił wówczas prezes PKN Orlen. Krawiec informował wtedy, że szacunkowy koszt ewentualnego zamknięcia rafinerii Orlen Lietuva i ponownego jej uruchomienia to ok. 20 mln USD, a miesięczne koszty utrzymania rafinerii w postoju to 5 mln USD.

W drugim kwartale tego roku PKN Orlen, uwzględniając m.in. perspektywy rynkowe i parametry makroekonomiczne dokonał m.in. odpisu w wysokości 4,2 mld zł wartości aktywów rafineryjnych litewskiej grupy Orlen Lietuva. Po odpisie wartość majątku litewskiej spółki osiągnęła poziom 0,5 mld zł.

Wcześniej PKN Orlen informował, że jednym z ważniejszych czynników przyczyniających się do strat spółki są wysokie koszty logistyczne - Orlen Lietuva, jak twierdzi płocki koncern - od lat płaci za przewozy kolejowe około 30 proc. więcej niż konkurenci z innych krajów, np. z Białorusi.

W 2006 r. rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy do Orlen Lietuva, tłumacząc to awarią rurociągu Przyjaźń-Północ. W związku z tym ropa do Orlen Lietuva dostarczana jest tankowcami i koleją.

Pod koniec maja PKN Orlen informował, że wbrew wcześniejszym deklaracjom premiera Litwy Algirdasa Butkieviciusa, koleje litewskie nie zgodziły się na obniżenie stawek za transport produktów Orlen Lietuva. W kwietniu PKN Orlen podał, że "ze względu na pogorszenie sytuacji makroekonomicznej" przerób w rafinerii Orlen Lietuva "ograniczony został do minimum, czyli do 60 proc. mocy produkcyjnych i prowadzone są analizy, w których pod uwagę brane są różne, także dalej idące scenariusze".

W styczniu prezes PKN Orlen mówił, że spółka Orlen Lietuva jest na granicy rentowności, ale sytuację powinna poprawić budowa rurociągu dostarczającego produkty rafinerii do portu w Kłajpedzie. Krawiec zaznaczył wówczas, że obecny litewski rząd jest tej inwestycji przychylny. Krawiec, powołując się na Transnieft przyznał, że rurociąg Przyjaźń-Północ nie zostanie otwarty. Odnosząc się do możliwości sprzedaży Orlen Lietuva oświadczył, że najpierw ktoś musi chcieć rafinerię kupić, a kupca obecnie raczej nie widać.

Według PKN Orlen, na kupno Orlen Lietuva oraz na prowadzone tam od 2006 r. inwestycje płocki koncern wydał ok. 4 mld USD.

PKN Orlen kupił w 2006 r. od Jukosu 53,7 proc. Mażeikiu Nafta za 1,49 mld USD, a następnie na mocy umowy z rządem Litwy nabył 30,66 proc. za ponad 852 mln USD. PKN Orlen zobowiązał się wtedy wdrożyć program inwestycyjny o wartości 1 mld USD. Po sfinalizowaniu pięć lat temu z rządem Litwy umowy kupna pozostałych 10 proc. udziałów i przeprowadzonym wykupie od drobnych inwestorów, płocki koncern ma 100 proc. akcji litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę z Mażeikiu Nafta na Orlen Lietuva.

Dalsze decyzje w sprawie litewskiej rafinerii uzależnił od bieżącego poziomu marż.

W ten sposób szef PKN Orlen odniósł się do zapowiadanej pod koniec lipca możliwości czasowego wyłączenia rafinerii w Możejkach, w której płocki koncern posiada 100 proc. udziałów.

Pozostało 95% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy