Ukraiński Naftogaz wystawia Rosji rachunek za Krym

Ukraiński koncern będzie przed międzynarodowym sądem walczył o zajęte aktywa na Krymie oraz o odszkodowanie za poniesione straty.

Aktualizacja: 18.12.2015 05:24 Publikacja: 17.12.2015 20:00

Ukraiński Naftogaz wystawia Rosji rachunek za Krym

Foto: Bloomberg

W specjalnym komunikacie Naftogaz podał w czwartek, że w wyniku aneksji półwyspu przez Rosję w marcu 2014 r. poniósł ogromne straty tak z tytułu utraty dostępu do miejsc wydobycia ropy i gazu z dna Morza Czarnego, jak i nacjonalizacji przez prorosyjskie władze Krymu spółki Czernomornieftiegaz.

Naftogaz Ukrainy wynajął międzynarodową kancelarię prawniczą do walki przed zagranicznymi sądami. W listopadzie takie działania polecił spółce właściciel, czyli Skarb Państwa. Premier Arsenij Jaceniuk domagał się też od Gazpromu 1 mld dol. rekompensaty za przejęcie krymskiego Czernomornieftiegaz. Gazprom wyparł się przejęcia spółki. Jej zajęcie potwierdziły natomiast prorosyjskie władze Krymu.

Teraz dokładne straty Naftogazu zostały potwierdzone przez audytorów zagranicznych. I tak z powodu przerwania działalności na Krymie spółka straciła w minionym roku 13,8 mld hrywien (ok. 589 mln dol.). Do tego dochodzi wartość zajętych aktywów (m.in. urządzeń wiertniczych i platform wydobywczych, nieruchomości, złóż podmorskich) wycenionych na 15,7 mld hrywien (670 mln dol.).

Koncern wyszczególnił, że został pozbawiony dostępu do 15 złóż ropy i gazu, trzech pól naftowych, magazynów podziemnych do przechowywania gazu, ponad 1200 km magistrali gazowych, 43 stacji rozdziału gazu, 29 jednostek pływających, czterech pływających jednostek wiertniczych, z których dwie („Piotr Godowaniec" i „Niepodległość") są bardzo nowoczesne i wyposażone w technologie z najwyższej półki. Wreszcie koncern utracił też całą zbudowaną przez siebie infrastrukturę do przerobu ropy i gazu.

„Oprócz tego, utraciliśmy możliwość prac wydobywczych ze złóż o zasobach 50 mld m sześc. gazu, 3,5 mln ton ropy i 1 mln ton kondensatu gazowego" – cytuje komunikat Ukraińców agencja Prime.

W ostatnich dniach Rosjanie pośpiesznie przenosili na swoje wody terytorialne zawłaszczone platformy wiertnicze spółki Czernomornieftiegaz. Jest to spółka córka Naftogazu, która ma licencje na 17 złóż w dnie Morza Czarnego i Azowskiego. Wszystkie znajdują się na terytorialnych wodach Ukrainy.

W specjalnym komunikacie Naftogaz podał w czwartek, że w wyniku aneksji półwyspu przez Rosję w marcu 2014 r. poniósł ogromne straty tak z tytułu utraty dostępu do miejsc wydobycia ropy i gazu z dna Morza Czarnego, jak i nacjonalizacji przez prorosyjskie władze Krymu spółki Czernomornieftiegaz.

Naftogaz Ukrainy wynajął międzynarodową kancelarię prawniczą do walki przed zagranicznymi sądami. W listopadzie takie działania polecił spółce właściciel, czyli Skarb Państwa. Premier Arsenij Jaceniuk domagał się też od Gazpromu 1 mld dol. rekompensaty za przejęcie krymskiego Czernomornieftiegaz. Gazprom wyparł się przejęcia spółki. Jej zajęcie potwierdziły natomiast prorosyjskie władze Krymu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy