Zagraniczne koncerny dostarczają więcej gazu

Polski rynek zyskuje na atrakcyjności wśród europejskich firm handlujących błękitnym paliwem. Rosnącą konkurencję dostrzegają PGNiG i Duon.

Publikacja: 29.03.2016 21:00

Zagraniczne koncerny dostarczają więcej gazu

Foto: Bloomberg

Dziś 62 firmy posiadają koncesje na obrót gazem z zagranicą, które uprawniają m.in. do importowania surowca do naszego kraju. W ciągu roku liczba tego typu pozwoleń wzrosła o prawie jedną trzecią. Otrzymały je m.in. zagraniczne koncerny, takie jak: norweski Statoil, czeski CEZ, szwajcarskie Alpiq Energy, Axpo Trading, DufEnergy Trading i niemiecki E.ON.

Na razie nie ma oficjalnych danych dotyczących tego, które zagraniczne firmy szczególnie dużo gazu sprzedają do Polski. Uczestnicy rynku wśród najaktywniejszych wymieniają niemieckie RWE, brytyjski Shell, holenderskie firmy Gunvor i Vitol, szwedzki Vattenfall, duńskie Danske Commodities i Neas Energy. Zaliczają do nich też podmioty, które niedawno otrzymały koncesje. Chodzi o Alpiq, Axpo, CEZ i Statoil.

Handel na granicy

– Obecnie zagraniczne koncerny koncentrują się na dostawach gazu do polskiej granicy, skąd surowiec odbierają duzi krajowi odbiorcy, tacy jak Grupa Azoty i PKN Orlen – mówi Mariusz Caliński, prezes Grupy Duon.

– Ze swoją ofertą błękitnego paliwa z zagranicznego portfela nie wchodzą bezpośrednio na nasz rynek, gdyż to wiązałoby się z koniecznością spełnienia licznych wymogów, co w skali prowadzonej przez nich działalności na razie specjalnie się nie opłaca – dodaje.

Wskazuje, że gdyby koncerny chciały bezpośrednio oferować gaz sprowadzony z zagranicy do końcowych odbiorców w Polsce musiałyby spełnić m.in. wymogi związane z zapasami obowiązkowymi i rozporządzeniem dywersyfikacyjnym.

– Wraz z postępowaniem procesu liberalizacji naszego rynku gazu obserwujemy rosnące zainteresowanie nim ze strony podmiotów zagranicznych. Jest to naturalny proces, dodatkowo katalizowany w ostatnim czasie przez istotną rozbudowę transgranicznej infrastruktury przesyłowej – przyznaje Departament Komunikacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

Potwierdza, że podmioty te handlują głównie na granicy. PGNiG uważa, że wykorzystują lukę w prawie, która pozwala zawierać transakcje w zasadzie poza wszelkimi krajowymi regulacjami i zyskiwać nieuzasadnioną przewagę konkurencyjną nad podmiotami prowadzącymi działalność w kraju.

Traci PGNiG

Udział PGNiG w polskim rynku gazu systematycznie maleje. Z ostatnich danych URE, które obejmują 2014 r., wynika, że podmiot ten miał 89 proc. rynku. PGNiG unika odpowiedzi, do jakiego poziomu mógł spaść w 2015 r. Zapewnia jedynie, że prowadzi aktywne działania, aby utrzymać zarówno obecnych klientów, jak i odzyskać utraconych.

– Udział PGNiG w polskim rynku gazu nadal będzie spadał chociażby dlatego, że dziś jest wielu graczy, którzy aktywnie walczą o pozyskanie nowych klientów i tak naprawdę mogą to robić przede wszystkim kosztem tzw. dostawcy zasiedziałego. Wprawdzie prowadzi on agresywną politykę rabatową, ale moim zdaniem klienci nadal będą od niego odchodzić, zwłaszcza mały i średni biznes – twierdzi Caliński.

Dodaje, że to nie musi oznaczać, że PGNiG w ujęciu wolumenowym będzie dostarczało dużo mniej gazu niż dotychczas. Wszystko za sprawą rosnącego w Polsce popytu i utrzymaniu w portfelu przez PGNiG największych krajowych odbiorców gazu.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie