Iran pompuje coraz więcej ropy

Iran zwiększył produkcję ropy niemal do poziomu sprzed nałożenia na Teheran sankcji gospodarczych; szanse na porozumienie z OPEC ws. ograniczenia wydobycia surowca, by podbić jego cenę, są jednak nikłe - podał we wtorek Bloomberg, powołując się na władze Iranu.

Publikacja: 30.08.2016 18:17

Iran pompuje coraz więcej ropy

Foto: Bloomberg

Państwa OPEC (Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową), których budżety ucierpiały na skutek utrzymujących się od blisko dwóch lat niskich cen surowca, spotkają się we wrześniu w Algierii na nieformalnym szczycie, zorganizowanym przy okazji Międzynarodowego Forum Energetycznego (IEF), w nadziei na wypracowanie wspólnego stanowiska, które ustabilizuje rynki naftowe - pisze Bloomberg.

Jednak mimo że irańska produkcja wróciła do poziomu sięgającego około 80 proc. wydobycia sprzed sankcji, Teheran nie zamierza jej zamrażać, dopóki dzienne wydobycie nie wyniesie 4 mln baryłek.

Po nałożeniu w 2011 roku embarga na irańską ropę w związku z kontrowersyjnym programem nuklearnym eksport surowca spadł z 2,5 mln baryłek dziennie do zaledwie 1 mln. Po zniesieniu sankcji Iran, który był dawniej drugim po Arabii Saudyjskiej najważniejszym producentem ropy wśród krajów OPEC, walczy o odzyskanie swego udziału w rynku. Na wiosnę poinformował, że w związku z tym za strategiczne kierunki eksportowe uznaje Europę, Chiny i Indie.

Bloomberg prognozuje, że w związku z aspiracjami Teheranu OPEC - tak jak podczas poprzednich spotkań i szczytów - nie zdoła doprowadzić do ograniczenia podaży ropy i uzyskania lepszej ceny surowca.

Jednak premier Iraku Hajder al-Abadi liczy na osiągnięcie porozumienia i ogłosił we wtorek, że podczas spotkania w Algierze Bagdad poprze pomysł zamrożenia wydobycia surowca - podał Reuters.

W czerwcu państwa OPEC nie zdołały wypracować kompromisu w sprawie wspólnej polityki dotyczącej podaży ropy i kształtowania jej cen, głównie ze względu na napięcia między Arabią Saudyjską, nieformalnym liderem OPEC, a Teheranem.

Iran już wcześniej ostrzegał, że nie zamrozi wydobycia surowca, ponieważ walczy o powrót na rynek naftowy po latach embarga na jego ropę.

Także w kwietniu, gdy zorganizowano w Dausze spotkanie państw produkujących ropę, w którym udział wzięły też kraje niezrzeszone w kartelu, rozmowy o ograniczeniu wydobycia skończyły się fiaskiem, gdyż Rijad oznajmił, że nie zgodzi się na żadne zmiany w produkcji, jeśli swego wydobycia nie ograniczy również Iran. Okazało się to dyplomatyczną porażką Rosji, która usiłowała wziąć na siebie rolę mediatora w tym sporze.

Zamrożenie produkcji surowca podczas wrześniowego spotkania w Algierze może się i tym razem nie udać, „bo jeśli Iran nie będzie się na to zgadzał, to storpeduje tę inicjatywę" - mówi Robin Mills, szef Qamar Energy - firmy konsultingowej z Dubaju specjalizującej się w rynkach naftowych.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro