Gość prognozował, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, to prawdopodobnie ceny paliw nie będą rosły, a nawet są tendencje spadkowe. - Jednak nie można przewidzieć, co się stanie na rynku światowym w przeciągu kolejnego tygodnia – mówił.
Odrzywołek przyznał, że Shell w czasie wakacji notuje wzrost podróży i klientów indywidualnych. - W specyficznych lokalizacjach widać wzrosty obrotu. Jednak sierpień jest też okresem kiedy transport międzynarodowy spada – mówił.
- Najmniejszy ruch na stacjach benzynowych widać na początku roku w pierwszym tygodniu stycznia i od połowy grudnia, kiedy zamiera ruch związany ze świętami – dodał.
Odrzywołek zaznaczył, że rozwój gospodarczy i wzrost zamożności klientów przekłada się na ilość sprzedawanych samochodów. - Zeszły rok był jednym z lepszych. Rośnie też średni koszt pojazdu. Przekłada się to na wzrosty sprzedaży paliw szlachetnych – stwierdził.
Przyznał, że rynek diesla jest wciąż największy w sprzedaży paliw. - Oprócz transportu ciężkiego, wciąż silniki diesla zajmują dominującą pozycję w samochodach osobowych. Widzimy jednak rosnącą ilość samochodów napędzanych benzyną – mówił.
- Największą dynamikę wzrostu na naszych stacjach ma gaz LPG. Koszt produktu jest zdecydowanie niższy niż każdego innego paliwa. Jest to też konsekwencja zakładania instalacji gazowych w samochodach z drugiej ręki importowanych z zachodu – tłumaczył.
Odrzywołek przyznał, że wprowadzenie pakietu transportowego pomaga rynkowi. - Ten rynek zaczyna pracować na konkurencyjnych zasadach bez nielegalnego dumpingu cenowego. Wierzymy, że ta ustawa pomoże zachować czystość obrotu paliwami – ocenił.
Gość zdradził, że z roku do roku notują wzrost sprzedaży na wszystkich rodzajach paliw. Nie powiedział jednak jak duży.
Podkreślił, że rynek stacji paliw to nie jest „samograj". - To jest trudny biznes. Mamy element zagrożenia produktem, który dystrybuujemy. Mamy zmienność sezonową, czyli odświeżanie paliw przed zimą i latem. Mamy operację 24 godz. na dobę, co wiąże się z ryzykami nocnymi – wyliczył.
Odrzywołek podał, że raporty publikowane przez UOKiK pokazują, iż „chrzczenie paliw" to ok. 3 proc. rynku. - Jest to margines. My w tym roku nie mieliśmy żadnych problemów – mówił.
- Badanie paliw to z jednej strony wykrywanie oszustw i dolewania produktów, które nie powinny znaleźć się w paliwie. Jest to też trzymanie parametrów jak prężność par – tłumaczył.
- W tym roku mieliśmy wielokrotnie kontrolowane wiele stacji i za każdym razem parametry były spełnione – dodał Odrzywołek.
Podkreślił, że jakość paliw w Polsce zdecydowanie się poprawiła.
Odrzywołek tłumaczył, że rynek jest podzielony na dwie części. - Mamy rynek dużych koncernów, mniej więcej 50-55 proc., i rynek prywatnych właścicieli. Wydaje się, że będzie następowało zwiększenie udziału największych – prognozował.
- Rynek też mocno rozwija się w kierunku franczyzy – dodał.
Przyznał, że Shell myśli o montowaniu ładowarek na stacjach do aut elektrycznych w Polsce. - Jednocześnie popieramy inicjatywę unifikacji ładowarek – mówił Odrzywołek.
- W Polsce jeszcze rynek samochodów elektrycznych raczkuje. Czekamy jak to się rozwinie – dodał.