Kontrowersyjny szef elektrowni

Roman Czerwiński jako szef elektrowni miał doprowadzić do zagrożenia energetycznego miasta

Publikacja: 09.01.2008 04:07

Kontrowersyjny szef elektrowni

Foto: Rzeczpospolita

Czerwiński pełni dziś obowiązki szefa elektrowni w Kozienicach. Trafił do zakładu w grudniu, już po wyborczym zwycięstwie PO. W Ministerstwie Skarbu nie mają wątpliwości, że zostanie pełnoprawnym prezesem. – Nie ma lepszego kandydata – mówi „Rz” jeden z urzędników resortu skarbu, współpracujących z wiceministrem Janem Burym z PSL, odpowiedzialnym m.in. za energetykę. Na najbliższym walnym zgromadzeniu zostanie wyłoniona nowa rada nadzorcza firmy, która rozpisze konkurs na prezesa kozienickiej spółki. Czerwiński nie wyklucza, że zgłosi się do konkursu.

Jak ustaliła „Rz”, Czerwiński w 2005 roku został odwołanyz elektrowni w Ostrołęce. Gdy kierował tym zakładem, miało dojść do całkowitego wyczerpania zapasów węgla. – W lutym 2004 r. ilość węgla w elektrowni była znikoma – mówi Krzysztof Majkowski, senator PiS, wieloletni pracownik ostrołęckiej elektrowni. – Oceniam, że starczyłoby go jedynie na kilka dni. To niedopuszczalna sytuacja. Gdyby zima była bardziej sroga, mogłoby dojść do najgorszego, czyli do zatrzymania pracy elektrowni.

Artykuły dotyczące zagrożenia energetycznego w Ostrołęce pojawiały się w lokalnej prasie. Wskazywano, że ilość węgla w elektrowni wystarczyłaby zaledwie na ośmiogodzinną pracę. W związku z tym wydano decyzję dopalania mazutem, co znacznie zwiększyło koszty produkcji energii. Tymczasem przepisy mówią jasno, że w każdej elektrowni zapasy węgla powinny być zabezpieczone na co najmniej 30 dni.

– Nigdy nie było sytuacji, w której zabrakłoby nam węgla, a bezpieczeństwo pracy elektrowni było zawsze zapewnione – odpiera zarzuty Czerwiński.

Senator Majkowski ma wątpliwości. – Wydaje się, że kandydatura pana Czerwińskiego na prezesa elektrowni w Kozienicach jest co najmniej dyskusyjna. Tym bardziej że jednym z powodów odwołania w grudniu 2007 r. poprzedniego zarządu Kozienic były właśnie braki w węglu – mówi. Stan zapasów w kozienickiej elektrowni miał być tak mały, że w razie wystąpienia dużych mrozów mogłoby dojść do ograniczenia dostaw prądu, a nawet wyłączeń bloków energetycznych.

Kompetencje Czerwińskiego chwali za to były premier Józef Oleksy. – Oceniam go bardzo pozytywnie. To fachowiec, który zna się na energetyce – mówi „Rz”. Czerwiński figurował jako członek honorowego komitetu wyborczego Oleksego, gdy ten startował w 2001 r. do parlamentu. – Pośrednio był to powód jego późniejszego odwołania ze stanowiska w Ostrołęce. Faktycznie jednak został wpisany do komitetu bez swojej, a nawet mojej, wiedzy – opowiada były premier.

Roman Czerwiński był wiceministrem przemysłu w rządzie SLD – PSL. W 2000 r., gdy Aleksander Kwaśniewski ubiegał się o reelekcje, Czerwiński wpłacił na rzecz jego kampanii 10 tys. zł. Tyle samo co m.in. Barbara Blida, Aleksandra Jakubowska czy Krzysztof Janik.

Był również prezesem firmy PolGaz Telekom, w której udziały posiadał Bartimpex Aleksandra Gudzowatego.

Firma ta miała się zająć komercyjną eksploatacją światłowodu między Berlinem a Moskwą wzdłuż gazociągu jamalskiego.

O spółce zrobiło się głośno, gdy zaczęły się pojawiać informacje, że wiązka kabli światłowodowych znacznie przekracza potrzeby obsługi samego gazociągu. Sprawą zajęły się organa ścigania i specsłużby.

– W sprawie tej już dawno powiedziałem wszystko. Występowałem jako świadek. Nie mam już nic do dodania – mówi Roman Czerwiński.

Czerwiński pełni dziś obowiązki szefa elektrowni w Kozienicach. Trafił do zakładu w grudniu, już po wyborczym zwycięstwie PO. W Ministerstwie Skarbu nie mają wątpliwości, że zostanie pełnoprawnym prezesem. – Nie ma lepszego kandydata – mówi „Rz” jeden z urzędników resortu skarbu, współpracujących z wiceministrem Janem Burym z PSL, odpowiedzialnym m.in. za energetykę. Na najbliższym walnym zgromadzeniu zostanie wyłoniona nowa rada nadzorcza firmy, która rozpisze konkurs na prezesa kozienickiej spółki. Czerwiński nie wyklucza, że zgłosi się do konkursu.

Pozostało 84% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?